Spotkanie 1. - Pragnienie Życia

Cel

Wychowawczy:
To spotkanie ma maksymalnie zbliżyć uczestników do podjęcia najważniejszej decyzji “Chcę coś zmienić. Chcę Boga”.
Dydaktyczny:
Umiejętność spojrzenia na pojęcie pragnienia z różnych perspektyw. Uczestnicy odpowiadają na pytania: W jakim momencie życia aktualnie się znajduję?; Jak wyglądają moje “cztery ściany”?; Jakie jest moje największe pragnienie? Tylko przyjmując Bożą Miłość jesteśmy w stanie wyjść ze swoich “czterech ścian”. Odkrycie Bożej Miłości jako “Pragnienie Życia”.

Wprowadzenie dla animatora

Przed rekolekcjami warto posłuchać konferencji o. Adama Szustaka OP, w której mówi o pragnieniach i pustce.

Jesteśmy na początku tych rekolekcji. Przed Tobą naprawdę bardzo ważne zadanie. Pamiętaj, że ludzie, których właśnie masz przed sobą prawdopodobnie Cię nie znają i widzą pierwszy raz na oczy. Musisz być dla nich przede wszystkim wzorem i towarzyszem, który przeprowadzi ich przez te rekolekcje. To czas, w którym powinieneś zbudować z Nimi więź, postawić swoją grupę na pierwszym miejscu, troszczyć się o nią i oddać całe swoje serce i siły w walce o każdego z jej członków. Naszym zadaniem jest pokazanie horyzontu, pięknych widoków, które znajdują się za murami oraz zaświadczenie, że to wszystko jest realne i prawdziwe. Pragniemy ich zachęcić do podjęcia radykalnej decyzji- przyjęcia Bożej Miłości, do wyjścia z tą Bożą Miłością poza swoje “cztery ściany”, do otworzenia się na Pana Boga, wręcz wzbudzenia tęsknoty za Nim. Musimy to zrobić w ten sposób, aby nigdy więcej do tych swoich “czterech ścian” nie zechcieli wrócić. Dzisiejsze spotkanie jest wprowadzeniem do modlitwy wieczornej, której głównym celem będzie decyzja o przyjęciu Miłości Boga. Jesteśmy ludźmi, którzy swoje “Chcę coś zmienić. Chcę, Tobie Boże, powierzyć wszystko co mam” już wypowiedzieli. Dlatego, teraz my, chcemy im w podjęciu tej decyzji pomóc.

Modlitwa

Modlitwa spontaniczna do Ducha Świętego (trzeba pamiętać o wprowadzeniu do niej, aby każdy miał pojęcie o co w niej chodzi - szczególnie jeżeli w grupie są osoby, które pierwszy raz uczestniczą w rekolekcjach) o otwartość na Niego, na siebie nawzajem oraz dobre przeżycie rekolekcji.

Jeżeli grupa nie jest zbytnio skłonna do modlitwy, animator może powiedzieć wezwanie, a grupa dopowiada “przyjdź Duchu Święty”.

Wprowadzenie do spotkania

Aby swobodniej czuć się w grupie, musimy się najpierw poznać. Następuje krótkie przedstawienie się i opowiedzenie czegoś o sobie. Z jakiegoś powodu siedzimy tu razem, jednak każdy z nas jest inny, różne czynniki miały wpływ na to, że znajdujemy się właśnie w tym miejscu. Jest coś, co zachęciło nas do udziału w tych rekolekcjach, co spowodowało, że chcieliśmy tu przyjechać.

  • Czy są to Twoje pierwsze rekolekcje; co spowodowało, że zdecydowałeś się na udział w tych rekolekcjach?
  • Jaki wpływ na podjęcie tej decyzji miał temat rekolekcji?/ Jakie znaczenie ma dla Ciebie temat rekolekcji?
  • Jakie elementy poprzedzające rekolekcje Cię zaciekawiły lub zaintrygowały?
  • W jakim celem tutaj przyjechałeś?
  • Czego oczekujesz od tych rekolekcji?

Tutaj następuje płynne przejście go głównego tematu dzisiejszego spotkania. Animator przedstawia tematykę spotkania, posługując się pytaniem pomocniczym:

  • Z czym kojarzy Wam się stwierdzenie “Pragnienie Życia”? (Coś wielkiego, takiego naprawdę Wow.)

Nazwa dzisiejszego spotkania “Pragnienie Życia”, mówi o tym, że pośród tylu pragnień w naszym życiu jest takie jedno najważniejsze. Takie, które zasługuje na miano “Pragnienie Życia”. Jest to pragnienie Boga. Na spotkaniu chcemy przejść przez pragnienia; zaczynając od tych najbardziej błahych, kończąc na największych pragnieniach w naszym życiu. Chcemy skonfrontować nasze - pragnienia i pojęcia o nich z tym czym właściwie są i co tak naprawdę oznaczają.

O samym pragnieniu

Note

Przydatna wypowiedź kleryka (V rok, Wyższe Międzydiecezjalne Seminarium Duchowne w Opolu): “Pragnienia dla mnie to sygnały, które daje mi organizm lub dusza informujące mnie, co jest potrzebne mojemu organizmowi lub duszy, a czego nie jestem w stanie w inny sposób zobaczyć. Jeśli mówić o pragnieniach organizmu - niezaspakajanie ich prowadzi do śmierci po określonym czasie, jednak niezaspakajanie potrzeb duszy czasem jest mniej zauważalne, a tłumione wręcz powoduje że potrzeby znikają. Tu ciekawe, do czego doszedłem myśląc o tym - niezaspokojone potrzeby duszy można zauważyć dopiero kiedy się je zaspokoi choćby w znikomy sposób - co daje wielką wolność i otwiera drogę do nawrócenia”. /Łukasz Michalik/

W tej części chcemy się przypatrzeć samemu pojęciu pragnienia. Czym ono właściwie jest?

Note

Można wyciągnąć kartkę z napisem “pragnienia” i poprosić uczestników aby wypisali skojarzenia do tego słowa. Jeżeli widzisz, że grupa nie jest zbyt skłonna do wypowiadania się, poproś, aby każdy na swojej kartce wypisał skojarzenia ze słowem “pragnienia” i potem się nimi podzielił. Spróbujmy zdefiniować pojęcie pragnienia w oparciu o skojarzenia z kartki.

  • Czym dla Ciebie są pragnienia i skąd pochodzą? Bardziej wołanie serca czy spełnianie potrzeb?

W dzisiejszych czasach często spotykamy się z błędnym rozumieniem już samego pojęcia pragnienia. Często media i otoczenie stara się nam wmówić, że jest to bardziej spełnianie zachcianek, niż realizowanie prawdziwych potrzeb wynikających z naszego serca.

  • Jak możemy podzielić pragnienia; podaj przykłady? (Np. wyższe: posiadanie rodziny, szczęśliwe życie; niższe: jedzenie, sen, nowy samochód.)
  • W jaki sposób realizujemy swoje pragnienia? Czy zawsze robimy to dobrze? W jaki sposób ja realizuję swoje pragnienia? (Zachęcić - nie zmuszać do rozwinięcia odpowiedzi we wszystkich pytaniach, które bezpośrednio dotyczą uczestnika.)
  • Jakie są moje pragnienia; Czy jestem ich świadomy?
  • Dlaczego niektóre pragnienia mogą być dla nas niewygodne; co to dla mnie znaczy?
  • Czy miałem doświadczenie pragnienia, którego nie chciałem, było dla mnie niewygodne, wierciło dziurę w brzuchu?
  • Czy pragnienia można tłumić; w jaki sposób? (Np. Pragnienie spowiedzi - no niby gdzieś tam jest i de facto wręcz krzyczy, ale udaję, że nie słyszę. Dostrzegam, jak bardzo była mi potrzebna dopiero po wyjściu z konfesjonału.)
  • W jakich sytuacjach tłumię własne pragnienia? Czy potrafię przywołać konkretną sytuację?

Czasami żeby stłumić jakieś pragnienie, zastępujemy je zupełnie czymś innym, czymś co tak naprawdę nie jest nam aktualnie potrzebne.

  • W jaki sposób pozbywam się pragnień, które są dla mnie niewygodne? Czy zdarzyło mi się zastąpić moje pragnienie czymś co tak naprawdę nie było mi potrzebne?

Oczywiście, istnieją też proste pragnienia np. - marzenie o wypiciu butelki zimnej wody po przebiegnięciu 15km. Ale dziś chcemy spojrzeć na pragnienia z trochę innej strony. Chcemy się zagłębić w te, które siedzą w nas, które może gdzieś kryjemy w swoim sercu.

W ramach podsumowania tego punktu, można puścić piosenkę Bartka Króla i Michała Jelonka- “Znalem kiedyś człowieka”. Opowiada ona o człowieku, któremu “Nic mu się nie układało,choć wszystko wiedział jak zrobić”, jego życie umyka na szykowaniu wielkich planów. Mimo wszystko pragnął czegoś więcej. Dajmy im czas i okazję na przemyślenie trudnych odpowiedzi, których właśnie udzielili.

Znałem kiedyś człowieka,
co niedościgłym dla siebie był wzorem.
Nic mu się nie układało,choć wszystko wiedział jak zrobić.
Życie mu umykało na szykowaniu
wielkich zmian,w dziurawych kieszeniach nosił
zawsze kolejny,kolejny zwycięski plan.

Całe lata w tym samym mieszkaniu oddawał się w
myślach lataniu,nie jeden przetarł niebieski szlak,
wciąż kogoś szukał i wciąż był sam.
O innych mówił,że są jak ptaki spłoszone,co hen
szybują w przestworzach,że trzeba bardzo uważać,by im
skrzydeł nie złamać i życia nie zmarnować.

Ref.: Uczciwie powiedz,czy nie przypomina
on Ciebie i mnie?
Stań przed lustrem i powiedz,że
to na-pewno nie Ty...
Uczciwie powiedz...że to,że to
na-pewno nie Ty...

Miał też kiedyś dziewczynę,choć przyrzekał jej miłość
i życie szczęśliwe,odchodząc szepnęła mu czule:
“Zostawiam Ci w sercu me imię”.
Cicho,spokojnie,z ufnością głosił słowa życiowej
mądrości,a w jego oczach dało się dostrzec naiwny
płomień,płomień wiecznej młodości.

Czasem rano,gdy kawę parzył bywało,że
się rozmarzył.Czuł wtedy,że kocha świat
choć sprawy nie idą i wciąż czegoś brak.

Ref.: Uczciwie powiedz...
Nie,nie nie,na-pewno nie Ty... x2
Nie,nie,nie...
Ref.: Uczciwie powiedz,czy nie przypomina
on Ciebie i mnie?
Stań przed lustrem i powiedz,że
to na-pewno nie Ty... x2

Uczciwie powiedz...że to,że to
na-pewno nie Ty...

—Bartek Król i Michał Jelonek – Znalem kiedyś człowieka

Ciekawość Zacheusza

Ciekawość jest często motorem, który popycha do działania. Potrafi nawet uzbroić w odwagę, aby tylko zobaczyć to, co niedostrzegalne. Dokładnie to samo wydarzyło się w życiu Zacheusza - wyszedł z domu, wszedł w tłum, kierowała nim zwykła ciekawość, chciał zobaczyć człowieka, o którym szemrano na mieście. Spójrzmy na sytuację w jakiej znalazł się Zacheusz. Czytamy tekst, prosimy jedną osobę o opisanie tej sytuacji własnymi słowami.

Potem wszedł do Jerycha i przechodził przez miasto. A [ był tam ] pewien człowiek, imieniem Zacheusz, zwierzchnik celników i bardzo bogaty. Chciał on koniecznie zobaczyć Jezusa, kto to jest, ale nie mógł z powodu tłumu, gdyż był niskiego wzrostu. Pobiegł więc naprzód i wspiął się na sykomorę, aby móc Go ujrzeć, tamtędy bowiem miał przechodzić. Gdy Jezus przyszedł na to miejsce, spojrzał w górę i rzekł do niego: «Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu». Zeszedł więc z pośpiechem i przyjął Go rozradowany. A wszyscy, widząc to, szemrali: «Do grzesznika poszedł w gościnę». Lecz Zacheusz stanął i rzekł do Pana: «Panie, oto połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli kogo w czym skrzywdziłem, zwracam poczwórnie». Na to Jezus rzekł do niego: «Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu, gdyż i on jest synem Abrahama. Albowiem Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło».

—Łk 19,1-10

  • Kim był Zacheusz?
  • Co zrobił; czy jego zachowanie było całkowicie normalne?
  • Dlaczego wspiął się na drzewo, co nim kierowało?
  • Jeżeli Zacheuszem kierowała ciekawość, to czym ona właściwie jest?
  • Co powoduje, że dana rzecz jest dla nas warta zwrócenia uwagi?
  • Czy mam takie doświadczenie, że czegoś w życiu bardzo pragnąłem? Czy to pragnienie zrealizowałem? W jaki sposób?
  • Jak brzmiały pierwsze słowa wypowiedziane przez Jezusa? (“Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu”)
  • Dlaczego akurat w jego domu? Czy nie dziwi nas fakt, że Jezus pragnie się zatrzymać w domu człowieka, którego widzi pierwszy raz? O czym to świadczy?

Nie bez powodu Jezus chciał się zatrzymać w domu Zacheusza. Dom to miejsce, w którym codziennie przebywamy. Gromadzimy w nim nasze dobra. To, czym się otaczamy, jest niejako odzwierciedleniem naszej osoby (Tu warto zwrócić uwagę, że w domyśle chodzi też o pokój, ponieważ w tym wieku rzadko mamy wpływ na kształt całego domu. Można zadać pytanie: Czym dla mnie jest dom/mój pokój; w jaki sposób odzwierciedla moją osobę?).

Dom może symbolizować sytuację, w której się aktualnie znajdujemy.

Wytłumaczyć:
Dom jako miejsce, w którym aktualnie się znajdujesz. Dokładnie ten moment Twojego życia.
  • W jakim momencie życia aktualnie się znajduję?
  • Dlaczego czasami mówi się, że pewne “mury” nas ograniczają; czym te mury są?
  • Masz wrażenie, że istnieją pewne rzeczy, które Cię ograniczają? W jaki sposób? Jak tego doświadczasz?

Czasami odczuwamy wrażenie jakby ktoś nas skrępował i zamknął w czterech ścianach.

  • Co robisz w takiej sytuacji?
  • Co czujesz oglądając w swoim pokoju filmy o pięknych, cudownych rzeczach, co czujesz siedząc na kanapie, gdy za oknem wspaniała pogoda? A może tak chciałbyś z tych murów wyjść?
  • Czy ciekawość może być motywacją do opuszczenia murów? W jaki sposób?
  • Dlaczego Jezus chciał koniecznie pozostać w domu Zacheusza (który miał opinię grzesznika “Do grzesznika poszedł w gościnę”), a nie wolał zatrzymać się np. u jakiegoś kapłana?

Note

“Dziś muszę się zatrzymać w twoim domu”. δει (“dei” z grec.): jest konieczne/musi. To samo słowo jest również użyte m. in. Mk 8,31 “I zaczął ich uczyć, że Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć(...)”. μειναι (meinai): pozostać. To samo słowo użyte w “I przymusili Go, mówiąc: Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi dzień się nachylił. I wstąpił, by z nimi zostać”

Jak mówiliśmy; dom może symbolizować aktualną sytuację, w której się znajdujemy. Jezus, w pierwszej kolejności, nie chce go pięknego, schludnego, wymodlonego, “na pokaz”. On chce go prawdziwego. Tylko wtedy wszystko może się udać. Bo tylko wtedy może wejść z nim w prawdziwą relację. Tylko wtedy może dać mu się poznać.

Jezus przychodzi do tych, którzy go potrzebują. On chce przyjść do Ciebie właśnie tu i teraz. Właśnie w takim momencie, w jakim się znajdujesz. Nie oczekuje od Ciebie zaproszenia dopiero, gdy Twój pokój będzie pięknym pałacem. On chce przyjść do Twojego domu i razem z Tobą go posprzątać.

  • A dlaczego?

Tak często mówi się o Bożych Planach. Ale zwróćmy uwagę na to, że Bóg nie daje nam tylko przepisu na piękne życie. On zaplanował konkretnie dla Ciebie ZBAWIENIE. “Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu”.

  • Co przez te słowa rozumiesz?

Warning

Trzeba podkreślić, że to nie są górnolotne słowa

Dziś Zbawienie nam trochę “spowszedniało”. Nie czujemy tego dreszczyku na plecach myśląc o tym, że SAM BÓG przygotował WSZYSTKO co ma (no a ile może mieć Bóg?) i chcę dać to Tobie! I to dzieje się już dziś! Źródłem wszystkich pragnień jest Bóg. Jednocześnie On sam jest naszym największym pragnieniem życia. On nie chce byśmy przez to właśnie życie przeszli mimochodem, szaro, płynęli wraz z prądem. Przygotował dla każdego wspaniały plan pełen życia, odkrywania pragnień, realizowania marzeń, w którym w pełni możemy się realizować i być sobą.

Radykalna decyzja

Św, Jan w swojej Ewangelii opisuje podobną sytuację, gdzie jedna decyzja człowieka całkowicie odmienia jego życia.

Potem nastąpiło święto żydowskie i Jezus udał się do Jerozolimy. W Jerozolimie zaś znajduje się sadzawka Owcza, nazwana po hebrajsku Betesda, zaopatrzona w pięć krużganków. Wśród nich leżało mnóstwo chorych: niewidomych, chromych, sparaliżowanych, [którzy czekali na poruszenie się wody. Anioł bowiem zstępował w stosownym czasie i poruszał wodę. A kto pierwszy wchodził po poruszeniu się wody, doznawał uzdrowienia niezależnie od tego, na jaką cierpiał chorobę]. Znajdował się tam pewien człowiek, który już od lat trzydziestu ośmiu cierpiał na swoją chorobę. Gdy Jezus ujrzał go leżącego i poznał, że czeka już długi czas, rzekł do niego: «Czy chcesz stać się zdrowym?» Odpowiedział Mu chory: «Panie, nie mam człowieka, aby mnie wprowadził do sadzawki, gdy nastąpi poruszenie wody. Gdy ja sam już dochodzę, inny wchodzi przede mną». Rzekł do niego Jezus: «Wstań, weź swoje łoże i chodź!» Natychmiast wyzdrowiał ów człowiek, wziął swoje łoże i chodził.

—J 5,1-9

Przyjrzyjmy się samemu miejscu, w którym rozgrywa się akcja. Sadzawka przy Owczej Bramie jest całkowicie realna, szczegóły o pięciu krużgankach potwierdziły odkrycia archeologiczne. Nazwa Owczej Bramy wzięła swoją nazwę z tradycji - przez tę bramę przechodziły zwierzęta przed ofiarowaniem ich na ołtarzu. Zwróćmy uwagę na legendę o Aniele poruszającym wodę, która miała uzdrowić pierwszego, który do niej wejdzie.Ten fragment rozpatrujemy bardziej pod kątem analizy biblijnej (możemy sobie pozwolić na więcej słów od siebie). Chcemy utożsamić się z bohaterem, “wejść w jego skórę”.

  • Scharakteryzujmy naszego bohatera(Leży tam od 38 lat, szmat czasu, leży w jednym miejscu, czeka na cud i nic.)
  • Dlaczego nic się nie dzieje? (Luźna dywagacja na ten temat “A może Anioł nie przyszedł”, “Spóźnił się”, “Był za wolny żeby dobiec” itd. aby w następnych punktach dojść do tego, że przecież nie miał go nikt zaprowadzić.)
  • Co robi Jezus w tej sytuacji? Jakie zadaje pytanie choremu człowiekowi? (“Czy chcesz być zdrowy?”)
  • Czy słowa mężczyzny są odpowiedzią na pytanie Jezusa?

Nie. Jezus pyta czy chce wyzdrowieć, a on na to, że nie ma człowieka, który by go zaprowadził do sadzawki.

  • Więc po co właściwie Jezus kieruje do niego takie słowa?

Jezus tak naprawdę pyta się: Czy Ty tego chcesz, Czy Ty tego naprawdę pragniesz, Czy Ty serio chcesz wyzdrowieć - czy o to Ci chodzi? Dostaje odpowiedź, która świadczy o samotności tego człowieka.

Dochodzimy do tego, że pragnienie zobowiązuje nas do podjęcia decyzji- Chcę to pragnienie spełnić, chcę za nim pójść lub nie. Najważniejsze pytanie: Czego tak naprawdę chcesz? Czy to jest to czego pragniesz? Wrócimy do tych pytań w zastosowaniu.

  • Jakimi dwoma słowami działa Jezus w tej sytuacji? (Wstań i idź. Co myślimy słysząc takie słowa? Zaraz nasuwa nam się ‘ale gdzie? po co?’)
  • Czy jedna decyzja potrafi odmienić życie człowieka; w jaki sposób, podajcie przykłady? (Np. powiedzenie ‘tak’ przy ołtarzu, decyzje lekarskie ratujące życie itd.)
  • Czy doświadczyliście kiedyś takiej sytuacji? W jaki sposób? Co się potem stało?
  • Co by się stało, gdyby mężczyzna nie posłuchał Jezusa? (Prawdopodobnie siedziałby przy tej sadzawce przez kolejne 38 lat. Liczący na cud.)
  • Co Jezus chce przez to powiedzieć? Jak to odnosi się do naszego życia? (Wstań, rusz się. To miejsce, w którym aktualnie się znajdujesz nie jest dla Ciebie.)
  • Do czego Jezus nas zachęca? (Do podjęcia radykalnej decyzji: tak albo nie. Tak, chcę zmienić swoje życie lub nie chcę, chcę dalej czekać przy mojej sadzawce.)
  • Jakie konsekwencje prowadzi za sobą ta decyzja? (Chory zdrowieje, wstaje, bierze swoje łoże-to kim jest, to wszystko co teraz ma i idzie.)
  • Czy mam odwagę aby zaufać Bogu i wyjść z moich czterech ścian?

Haaaalo. On ma dla Ciebie wspaniały plan! Pomysł na Twoje życie. Odkryjmy całe bogactwo, które niesie ze sobą słowo wspaniały, a tak dawno zostało już przetarte. Piękno, zachwyt, fascynacja, życie- to wszystko się w tym mieści. Ale musisz podjąć decyzję! “Chcę teraz wstać i iść naprzód!”

Ruszyłem, co dalej?

Warning

To jest miejsce na krótkie świadectwo animatora. Człowieka, który podjął wiele trudnych decyzji, ale również człowieka, którego nie raz “obleciał strach”. Jednak dzięki podjęciu trudu, jesteś teraz w takim, a nie innym miejscu. Dzięki temu trudowi możesz pokazać innym, że warto ryzykować i działać, a nie tylko z boku obserwować, co się dzieje.

Jak starczy czasu, to można zadać pomocnicze pytania:

Note

Warto też powiedzieć coś więcej na temat tych pytań, podprowadzić uczestników do odpowiedzi, gdyż w tabelce znajdują się same pytanie. Pytania te niech będą pomocą przy zmianach, które - miejmy nadzieję - nastąpią po rekolekcjach. Każdy niech zapisze swoje odpowiedzi w tabeli. Jeżeli uznasz, że jest dość wystarczająco czasu, aby się tym podzielić - śmiało!

  • Jak wyobrażam sobie swoje życie za 5 lat? Jak chcę to osiągnąć? Dam radę sam?
  • Jak wygląda Twój dzień?
  • Na co poświęcasz najwięcej czasu?
  • Masz czasem wrażenie, że robisz coś mechaniczne, od niechcenia? Jeżeli tak, jak często?
  • Czy są rzeczy, którym poświęcasz zdecydowanie za dużo/za mało czasu?
  • Czy potrafisz na koniec dnia stanąć i powiedzieć: ‘Jestem zadowolony, to był udany dzień, dużo dziś zrobiłem, czegoś się nauczyłem, zrobiłem dużo dobra.’?
  • Jak wygląda Twoja modlitwa? Może zbyt często jest automatyczna, wymuszona?
  • Jak często (ale tam serio) zawierzasz swoje sprawy Bogu? Te najbardziej błahe też?
  • Jak to zmienić? Jak zmienić Twój dzień na lepszy? Jaki wpływ ma na to modlitwa i codzienne powierzenie Bogu Twoich wszystkich spraw?

Note

Można zasugerować grupie, aby szczerze to przemyśleli, a nie udzielili odpowiedzi takiej, jakiej oczekuje animator. Warto podkreślić, że to Bóg ożywia codzienność. Skupienie się na najlepszym planie Boga dla każdego z nas.

Wprowadzenie do modlitwy wieczornej

Wprowadzenie uczestników do modlitwy wieczornej polega na wyjaśnieniu kilku technicznych kwestii, które będą w trakcie tego punktu programu. Przede wszystkim chodzi o przedstawienie na czym polega modlitwa spontaniczna równoczesna, modlitwa spontaniczna wymienna oraz echo słowa - modlitwa psalmem.

Warto powiedzieć również o tym, że nie ma złej modlitwy - każda modlitwa jest dobra i ma sens. Więc jeśli uczestnik będzie miał obawy, że się ośmieszy tym, co powie - są one nieuzasadnione i warto przemóc się i wypowiedzieć to, co ma się w głowie. Nikt nie będzie oceniał tego, co zostało powiedziane.

Modlitwa spontaniczna
To taki rodzaj modlitwy, w którym modlimy się własnymi słowami. Możemy ją podzielić na modlitwę równoczesną i wymienną.
Modlitwa spontaniczna równoczesna
Mówimy Panu Bogu, wszystko co chowa się w naszym sercu, wszyscy naraz. Modlitwa jest prowadzona przez jedną lub kilka osób, które nadają myśl modlitwie.
Modlitwa spontaniczna wymienna
Polega na wypowiadaniu przez różne osoby słów, tworzących pewne wezwania, które kończymy ustalonym zwrotem np. “Przyjdź, Duchu Święty”. Po wypowiedzeniu wezwania i zwrotu, wszyscy modlący się powtarzają końcowy zwrot, podkreślając, że przyłączają się do modlitwy tej konkretnej osoby wypowiadającej wezwanie.
Echo słowa
Jest to modlitwa polegająca na przeczytaniu tekstu Słowa Bożego, a następnie podzielenia się tym co nas w nim poruszyło - na zasadzie modlitwy. Na dzisiejszej modlitwie wieczornej ta modlitwa będzie polegać na odczytaniu tekstu psalmu przez jedną osobę, a następnie będziemy na głos powtarzać te fragmenty, zdania lub słowa, które każdego z nas specjalnie poruszają.

Warning

Nie zapomnij powiedzieć o tym: nie przejmuj się też, gdy się zdarzy, że zaczniesz mówić równocześnie z kimś innym wezwanie lub słowa psalmu, które Cię poruszyły - Pan Bóg słucha nas wszystkich.

Zastosowanie

W ramach zastosowania niech pozostaną w głowach trzy pytania, na które warto sobie odpowiedzieć podczas modlitwy wieczornej:

  • Czego naprawdę chcę?
  • Jakie są moje najgłębsze pragnienia? Co mówi mi moje serce teraz?
  • Czy jestem gotów przyjąć Bożą miłość?

Pomocą niech będą słowa św. Ignacego Loyoli, które znajdują się w notatniku. Jest to modlitwa oddania się Bogu, która może okazać się pomocna podczas wieczornej modlitwy. Jej celem jest doprowadzenie do świadomego przyjęcia Bożej miłości.

Modlitwa

Na zakończenie pomódlmy się wspólnie tą krótką modlitwą, która może być również podsumowaniem dzisiejszego spotkania:

Boże, jestem grzeszny, a Ty doskonały. Zmiłuj się nade mną.
Bądź spełnieniem moich pragnień. Pragnienia złe wypchnij ze mnie, ponieważ zaśmiecają miejsce przeznaczone dla Ciebie i dla innych w mojej duszy.
Bądź moją miłością.