Spotkanie 3. - “Pragnę”

Cel spotkania + wprowadzenie dla animatora

Spotkanie o pragnieniach ma bezpośrednio przygotować nas do spotkania z Chrystusem w Eucharystii, podczas modlitwy wieczornej. Dla niektórych uczestników spotkanie może być krępujące, bo w swoim życiu mogli systematycznie zapominać o tym czego oni pragną na rzecz pragnień osób wokół nich. Nie chcemy w czasie 1h 10 minut wykonywać pracy terapeutycznej - to nie jest cel animatorów. Chcemy natomiast przekazać uczestnikom, że warto z tematem pragnień pójść do Jezusa i z nim o tym pogadać.

Cele spotkania:
  • uświadomić sobie swoje pragnienia
  • zobaczyć, że Jezus też pragnie
  • zobaczyć czego Jezus pragnie

Nasze pragnienia

Note

Proponujemy modlitwę do Ducha Świętego z prośbą o to, aby ukazał nam w nowym świetle nasze pragnienia.

W wierze temat pragnień i woli jest co najmniej skomplikowany. Słuchając uważnie tego, co zawarte jest w Piśmie Świętym, a tym bardziej w różnych pobożnych modlitwach i pieśniach można dojść do (mylnego) wrażenia, że człowiek religijny nie powinien mieć żadnych pragnień oraz woli. Mówimy “Bądź wola Twoja” w Modlitwie Pańskiej. Chrystus w Ogrójcu modli się “ale nie moja wola niech się stanie”. W konfesjonale można usłyszeć o “nieuporządkowanych pragnieniach”.

Note

Znalezione w internecie na forum w czasie przygotowywania tego konspektu: “Nienawidzę tej modlitwy, ale jeżeli tak wygląda właśnie Boża wola, to cóż, trzeba się dostosować do niej.”

Dzisiaj na spotkaniu chcemy porozmawiać o pragnieniach ludzi wierzących. Przeczytajmy:

Nadeszła [tam] kobieta z Samarii, aby zaczerpnąć wody. Jezus rzekł do niej: «Daj Mi pić!» Jego uczniowie bowiem udali się przedtem do miasta dla zakupienia żywności. Na to rzekła do Niego Samarytanka: «Jakżeż Ty będąc Żydem, prosisz mnie, Samarytankę, bym Ci dała się napić?» Żydzi bowiem z Samarytanami unikają się nawzajem. Jezus odpowiedział jej na to: «O, gdybyś znała dar Boży i [wiedziała], kim jest Ten, kto ci mówi: “Daj Mi się napić” - prosiłabyś Go wówczas, a dałby ci wody żywej»*. Powiedziała do Niego kobieta: «Panie, nie masz czerpaka, a studnia jest głęboka. Skądże więc weźmiesz wody żywej? Czy Ty jesteś większy od ojca naszego Jakuba, który dał nam tę studnię, z której pił i on sam, i jego synowie i jego bydło?» W odpowiedzi na to rzekł do niej Jezus: «Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody wytryskającej ku życiu wiecznemu». Rzekła do Niego kobieta: «Daj mi tej wody, abym już nie pragnęła i nie przychodziła tu czerpać»

—J 4,7-15

  • O jakim pragnieniu mówi Samarytanka, a o jakim Jezus?
  • Chrystus mówi o usunięciu (wygumowaniu) pragnienia z życia, czy o jego stałym zaspokojeniu (czy wręcz ciągłym zaspokajaniu)?

Cała rozmowa rozpoczyna się od wody czyli od potrzeby zaspokojenia pragnienia biologicznego. Chrystus jednak bardzo szybko od tego powszechnego doświadczenia ludzi żyjących na Bliskich Wschodzie (jak i zresztą wszystkich ludzi w ogóle) przechodzi głębiej.

Gdyż ten sam Bóg, który oświadcza, że nie musi nam wcale mówić, czy jest głodny, nie wahał się żebrać u Samarytanki o trochę wody. Był spragniony... Lecz mówiąc “Daj mi pić”, Stworzyciel domagał się właśnie miłości od swego biednego stworzenia. Był spragniony miłości... Ach! Czuję to bardziej niż kiedykolwiek: Jezusowi chce się pić

-— św. Matka Teresa z Kalkuty

Chrystus pokazuje człowiekowi swoje pragnienia. Tak jak do Samarytanki, podchodzi do każdego z nas i mówi czego pragnie. W ten sposób prowokuje w nas ważne pytania o to czego my sami pragniemy.

Note

Nie próbujmy tych pytań ścinać. Jeżeli w spotkaniu nie wyjdziemy od własnych pragnień to spotkanie może być “puste”.

  • Jaką rolę pełnią pragnienia w moim życiu?
  • Co robię z moimi pragnieniami? (Czy życie się “toczy”, czy w życiu kieruję się pragnieniami?)
  • Jak rozpoznaję swoje pragnienia?

Rozpoczęliśmy dzisiejsze spotkanie od lekko prowokacyjnego pokazania ludzi wierzących jako osób, które “ignorują swoje pragnienia” w imię źle pojętej religijności. Teraz widzimy wyraźnie Chrystusa, który kieruje nas w stronę refleksji nad własnymi pragnieniami. Czy jest to “nowość” w Nowym Testamencie? Bynajmniej. Przeczytajmy:

Jak długo, Panie, całkiem o mnie nie będziesz pamiętał? Dokąd kryć będziesz przede mną oblicze? Dokąd w mej duszy będę przeżywał wahania, a w moim sercu codzienną zgryzotę? Jak długo mój wróg nade mnie będzie się wynosił? Spojrzyj, wysłuchaj, Panie, mój Boże! Oświeć moje oczy, bym nie zasnął w śmierci.

—Ps 13,2-4

  • Czego pragnie psalmista?
  • W jaki sposób oceniasz bezpośredniość, z jaką wyraża on swoje pragnienia?

Jezus na Krzyżu

Note

Ta część spotkania ma charakter przekazywania wiedzy. Nie unikajmy tego. Dostosuj informacje tutaj zawarte do swoich uczestników.

Przeczytajmy:

Potem Jezus, wiedząc, że już wszystko się dokonało, aby wypełniło się Pismo, rzekł: „Pragnę”. A znajdowało się tam naczynie pełne octu. Nałożono więc na hizop gąbkę nasączoną octem i podano Mu do ust. Kiedy Jezus skosztował octu, powiedział: „Wykonało się”; po czym skłonił głowę i oddał ducha

—J 19,28-30

  • O jakie pragnienie chodzi Jezusowi?

We fragmencie tym użyte jest greckie słowo “διψω” (dipso), które dosłownie oznacza “chcę pić”. Takie tłumaczenie dosłowne ma sens i niewątpliwie Jezusowi konającemu na krzyżu brakowało wody. Podobnie jednak jak we fragmencie z Samarytanką widzimy w tym także drugie znaczenie. Kieruje nas ku tej interpretacji choćby Ps 42,2: “Jak łania pragnie wody ze strumieni, tak dusza moja pragnie Ciebie, Boże!” (Zestawianie tych dwóch “rodzajów” pragnienia wcale nie jest nowym pomysłem). Ewangelista napisał, że Chrystus chciał, „aby się wypełniło Pismo”. Jakie Pismo?

Note

Mogą być pytania o hizop – majeranek syryjski, którego gałązki osiągają do 90 cm długości. Trudno wyjaśnić, dlaczego tej rośliny użyto podczas ukrzyżowania. Wielu współczesnych tłumaczy uważa, że słowo mogło zostać pomylone podczas przepisywania, z racji jego podobieństwa do greckiego słowa oznaczającego włócznię. Co bardziej wnikliwi mogą też doszukiwać się niespójności w przekazach ewangelicznych - Mt mówi o pojeniu Jezusa octem, zaznaczając, że Jezus “skosztował, ale nie chciał pić”. Niemniej jednak użyte w obydwu tekstach słowa wskazują na dwie różne rzeczy - Mk i Mt wspominają o środku odurzającym, podawanym skazańcom dla uśmierzenia bólu, podczas gdy napój, o którym mowa u Jana to rozcieńczony ocet winny, który pili żołnierze i robotnicy.

Note

Warto wiedzieć, że w kręgach sceptyków powszechna jest teoria że to nie jest wypełnianie się proroctw tylko Ewangelie powstały o tyle lat później od wydarzeń na Golgocie, że autorzy “pobożnie” pisali je tak żeby wyszło dobrze. Warto mieć to na uwadzę prowadząc te spotkanie. Warto, abyś animatorze wcześniej zastanowił się jak sam się do tego odnosisz. Jako współautor konspektu mogę powiedzieć z przekonaniem, że całe życie Jezusa było tak naznaczone symboliką, że świadome nawiązywanie Jezusa do nich w momencie kulminacyjnym mi w ogóle nie kłóci się z wiarą i logiką.

Przeczytajmy:

Moje gardło suche jak skorupa, język mój przywiera do podniebienia

—Ps 22,16

A może chodzi Jezusowi o fragment z innego psalmu. Przeczytajmy:

Wysłuchaj mnie, Panie, bo Twoja łaska pełna jest dobroci; wejrzyj na mnie w ogromie swego miłosierdzia! Nie kryj swego oblicza przed Twoim sługą; prędko mnie wysłuchaj, bo jestem w ucisku. Zbliż się do mnie i wybaw mnie; uwolnij mnie przez wzgląd na moich wrogów! Ty znasz moją hańbę, mój wstyd i mą niesławę; wszyscy, co mnie dręczą, są przed Tobą. Hańba złamała moje serce i sił mi zabrakło, na współczującego czekałem, ale go nie było, i na pocieszających, lecz ich nie znalazłem. Dali mi jako pokarm truciznę, a gdy byłem spragniony, poili mnie octem.

—Ps 69,17-22

  • Jakie uczucia wyraża ten fragment? Czego pragnie psalmista?

Czego Jezus pragnie?

Opowiedzieliśmy sobie o naszych pragnieniach. Zobaczyliśmy, że nasze pragnienia nie są obojętne Chrystusowi. Pragnienia są ważne. Jak często o nich rozmawiamy?

Warning

Trzeba uważać, aby nie doszło do konkluzji - nie znam niczyich pragnień - nie mam przyjaciół. Dzielenie się pragnieniami to silny czynnik i dość częsty, ale nie jest konieczny - można zbudować przyjaźń bez tego.

  • Czyje pragnienia znam?
  • Z kim dzielę się pragnieniami?
  • Jak to jest słyszeć o czyiś pragnieniach?
  • Jak to jest mówić o swoich pragnieniach?

Dzielenie się swoimi pragnieniami to jeden z podstawowych “budulców” głębokich relacji międzyosobowych. Wiele osób zna moje osiągnięcia i wady, mój styl mówienia i nawyki. Takie rzeczy stanowią “przestrzeń publiczną” mojej osoby. O tym kto zna moje pragnienia decyduję sam. Dzielenie się pragnieniami jest jednym z wyróżników relacji przyjaźni.

Chrystus chce z nami relacji. Chce poznać nasze pragnienia, serce, ale chce też odwrotnie - byśmy my poznali Jego pragnienia. Czasami poznanie nawzajem swoich pragnień zajmuje wiele czasu i nawet po wielu latach będzie wciąż niejedno do odkrycia.

Podczas uroczystego śniadania z okazji złotych godów małżeńskich, żona pomyślała: “Od pięćdziesięciu lat odstępuję zawsze mężowi górną, chrupiącą część bułki, dziś mam prawo samej sobie zrobić ucztę tym ulubionym smakołykiem”. I wzięła górę bułki, dół podała mężowi. Na to staruszek z radością ucałował rękę żony i wyznał: “Kochanie, zgotowałaś mi radość dnia. Pięćdziesiąt lat nie jadłem spodniej części bułeczki, choć to najbardziej lubię. Cały czas myślałem, że skoro tobie tak smakuje, to ty masz do niej pierwszeństwo”.

—Anonim

Spróbujmy w takim kontekście pomyśleć o Jezusie:

Note

Jeżeli grupa ma problem z przypomnieniem sobie fragmentów animator musi być przygotowany, aby podać parę przykładów: Jezus pragnął uzdrawiać, pragnął nas nauczać, pragnął nas zbawić itd. Jeżeli punkt “nie leży” to przejdźmy po prostu po czymś takim do czytania fragmentów w dalszej części konspektu.

  • Przychodzi do Ciebie znajomy i zadaje “proste pytanie”: “Czego pragnął Jezus?” - co odpowiadasz?
  • Jakie kojarzymy momenty z życia Jezusa (fragmenty z Pisma Świętego) pokazujące nam czego pragnie Jezus?

Bóg bardzo otwarcie dzieli się z nami swoimi pragnieniami. Nie mamy Boga, który tworzy zagadki i zastanawia się czy poprawnie rozszyfrujemy poprawny wynik. Chrystus przez całe swoje życie “mówił prosto z mostu” o co mu chodzi i po co przyszedł.

Przeczytajmy:

Przyszedłem rzucić ogień* na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął.

—Łk 12,49

Przeczytajmy:

Gdy przebywał w jednym z miast, zjawił się człowiek cały pokryty trądem. Gdy ujrzał Jezusa, upadł na twarz i prosił Go: «Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić». Jezus wyciągnął rękę i dotknął go, mówiąc: «Chcę, bądź oczyszczony». I natychmiast trąd z niego ustąpił.

—Łk 5,12-13

Przeczytajmy:

Miłości pragnę, nie krwawej ofiary, poznania Boga bardziej niż całopaleń.

—Oz 6,6

Przeczytajmy:

Piłat zatem powiedział do Niego: «A więc jesteś królem?» Odpowiedział Jezus: «Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu».

—J 18,37

Przeczytajmy:

[Jezus] wziął znowu Dwunastu i zaczął mówić im o tym, co miało Go spotkać: «Oto idziemy do Jerozolimy. A [tam] Syn Człowieczy zostanie wydany arcykapłanom i uczonym w Piśmie. Oni skażą Go na śmierć i wydadzą poganom. I będą z Niego szydzić, oplują Go, ubiczują i zabiją, a po trzech dniach zmartwychwstanie»

—Mk 10,32b-34

Bezpośrednio przed męką Chrystus w modlitwie do swojego Ojca pokazuje nam swoje najgłębsze pragnienia i motywacje. Jest to modlitwa arcykapłańska Chrystusa.

Przeczytajmy:

Ja za nimi proszę – nie proszę za światem. Proszę za tymi, których Mi powierzyłeś, gdyż należą do Ciebie. Wszystko, co jest moje, jest Twoje, a to, co Twoje, jest moje. Ja w nich doznałem chwały. I już nie jestem na świecie, lecz oni są na świecie. Ja wracam do Ciebie. Ojcze Święty, strzeż ich w imię Twoje, które Mi dałeś, aby byli jedno jak My. Kiedy byłem z nimi, chroniłem ich w imię Twoje, które Mi dałeś, i ich ustrzegłem. Żaden z nich się nie zagubił, poza synem zatracenia, aby wypełniło się Pismo. Teraz wracam do Ciebie, a mówię to na świecie, aby wypełniała ich moja radość. Ja przekazałem im Twoją naukę, a świat ich znienawidził, gdyż nie należą do świata, podobnie jak i Ja nie należę do tego świata. Nie proszę, abyś ich zabrał ze świata, lecz abyś ich ustrzegł przed złem. Oni nie należą do świata, tak jak i Ja nie należę do tego świata. Uświęć ich przez prawdę! Twoja nauka jest prawdą. Podobnie jak Mnie posłałeś na świat, tak i Ja ich posłałem na świat. Ja uświęcam się za nich, aby i oni zostali uświęceni w prawdzie. Proszę Cię nie tylko za nimi, lecz także za tymi, którzy uwierzą we Mnie dzięki ich nauczaniu, aby wszyscy byli jedno. Podobnie jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, tak i oni niech będą w Nas, aby świat uwierzył, że to Ty Mnie posłałeś. Obdarzyłem ich chwałą, jaką otrzymałem od Ciebie, aby byli jedno, podobnie jak My jedno jesteśmy. Ja w nich, a Ty we Mnie – niech staną się doskonałą jednością, aby świat poznał, że to Ty Mnie posłałeś i tak ich umiłowałeś, jak Mnie umiłowałeś. Ojcze, pragnę, aby ci, których Mi powierzyłeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem, aby oglądali moją chwałę, którą Mnie obdarzyłeś. Umiłowałeś Mnie bowiem przed stworzeniem świata.

—J 17, 9-24

  • O co Chrystus prosi dla nas?
  • Co dla mnie oznacza wybór przez Chrystusa jedności jako głównego pragnienia?
  • Z którym pragnieniem Jezusa identyfikuję się najbardziej?

Jako podsumowanie przeczytajmy:

To są proste wyjaśnienia; mają sens, trzymają się faktów. Jednakże jeszcze raz pozwólcie mi zasugerować coś jeszcze bardziej ubogacającego nasze rozumienie Kalwarii. Wiąże się to z Janem Ewangelistą i jego symboliką. Mam tu na myśli częste używanie przez niego słów i zwrotów, które sugerują więcej, niż mogą wyraźnie powiedzieć. Jak możemy połączyć Jezusowe „Pragnę” z własną symboliką Jana?

Zacznijmy od wydarzenia ewangelicznego na pewno wam znanego. Pamiętacie, jak Piotr, by ochronić Jezusa, dobył miecza i odciął prawe ucho Malchusowi, słudze arcykapłana. Co Jezus powiedział do Piotra? „Schowaj miecz do pochwy. Czyż nie mam pić kielicha, który Mi podał Ojciec?” (J 18, 11). Jaki kielich? Cierpienie i śmierć. Przypomnijcie sobie, jak Jezus klęczał w ogrodzie Getsemani pokryty krwawym potem, ponieważ Jego ciało wzdragało się przed cierpieniem, przed śmiercią, a jednak się modlił: ,,Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich! Jednak nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie” (Łk 22, 42). Na krzyżu samo pragnienie fizyczne, pragnienie takie, jakie się czuje po dniu bez wody na pustyni, było zaiste ogromne; lecz nie pragnienie fizyczne przeważało w umyśle Jezusa. Ponad wszystko Jezus pragnął wypić kielich cierpienia i śmierci, wypić go do ostatniej kropli. Dlaczego? Dlatego, że tylko wtedy, kiedy zakosztował gorzkiego wina śmierci, wola Jego Ojca została wypełniona.

Co zatem było najgłębszym pragnieniem Jezusa, o wiele większym niż pragnienie wody lub wina? Po prostu, pragnął wypełnić to, po co się narodził. Bardziej niż czegokolwiek innego w życiu pragnął śmierci. Za nas. Z czystej miłości.

—Walter Burghardt SJ, “Miłość jest płomieniem Pańskim”

Eucharystia - spotkanie pragnień

Skoro wiemy, że my pragniemy Boga i że Bóg pragnie się spotkać z nami powstaje pytanie jak możemy się spotkać. Gdzie możemy się spotkać. Grzech jest tym co rozdzieliło człowieka od Boga.

  • W jakich okolicznościach najłatwiej spotkać mi się z osobowym Bogiem?
  • Jaki element Mszy Świętej jest dla nas najbardziej osobisty? Kiedy jest to osobowe spotkanie?

Eucharystia jest w swojej strukturze dialogiem!

Struktura Liturgii Słowa:
  1. Czytanie Pisma (Bóg mówi do nas),
  2. Psalm responsoryjny (Człowiek odpowiada Bogu),
  3. Ewangelia (Bóg mówi do nas),
  4. Modlitwa wiernych (Człowiek odpowiada).

Dzisiaj wieczorem będziemy przeżywać kulminacyjny punkt rekolekcji. Po wsłuchaniu się w 7 słów Jezusa chcemy spotkać się z Chrystusem w Eucharystii.

Dokumenty Soborowe mówiąc o Eucharystii posługują się pojęciem, że jest ona “źródłem i zarazem szczytem całego życia chrześcijańskiego” (Sobór Watykański II, konst. Lumen gentium, 11). “Inne zaś sakramenty, tak jak wszystkie kościelne posługi i dzieła apostolstwa, wiążą się ze świętą Eucharystią i do niej zmierzają. W Najświętszej bowiem Eucharystii zawiera się całe duchowe dobro Kościoła, a mianowicie sam Chrystus, nasza Pascha” (Sobór Watykański II, dekret Presbyterorum ordinis, 5). I choć pewno wszyscy to czujemy to wiemy z praktyki, że do takiego przeżywania Mszy Świętej dojrzewamy stopniowo i nie zawsze postrzegamy ją w ten sposób.

Przeczytajmy:

Źródło pragnie aby z niego pić

—św. Grzegorz z Nyssy

  • Jaki jest “sens” istnienia źródła? Co źródło “może robić”?
  • Pragnieniem Chrystusa jest zaspokoić Twoje pragnienia - jak ta perspektywa oddziaływuje na Twoje życie?

Przeczytajmy:

Symbolika źródła pomaga nam głębiej zrozumieć symbolikę serca. Bo zwykle, kiedy słyszymy o sercu, to myślimy o nim jako siedlisku uczuć. Ale serce musi być widziane jako symbol osoby dającej siebie. Na tym polega miłość, bo miłość nie jest uczuciem. Oczywiście, z miłością związane są uczucia, ale istotą miłości nie jest uczucie, tylko akt woli, poprzez który osoba czyni dar z siebie. Właśnie źródło wyraża tę postawę dawania, dawania siebie. Napis, który znajduje się na kamiennym obramowaniu pewnego źródła: „Proste jest moje zadanie, dawanie i tylko dawanie”, bardzo trafnie wyraża to, o czym mówi źródło, nieustannie tryskająca woda. Woda, można by powiedzieć, w stadium dawania, ciągłego dawania.

—ks. Franciszek Blachnicki

W spotkanie pragnień wpisane jest… poczucie niedosytu! Ten nieustający niedosyt buduje drogę dojrzewania. Wiara jest spotkaniem pragnącego człowieka z pragnącym Bogiem. Pragniemy przebywać ze sobą razem, odkąd musieliśmy opuścić Eden.

Wspólnota pragnących

Wyraźnie zobaczyliśmy dwie perspektywy. Podsumujmy je sobie:

Przeczytajmy:

Pamiętam dni starodawne, rozmyślam o wszystkich Twych dziełach, rozważam dzieło rąk Twoich. Wyciągam ręce do Ciebie; moja dusza pragnie Ciebie jak zeschła ziemia. Prędko wysłuchaj mnie, Panie, albowiem duch mój omdlewa. Nie ukrywaj przede mną swego oblicza, bym się nie stał podobny do tych, co schodzą do grobu

—Ps 143,5-7

Przeczytajmy:

Wtedy rzekł do nich: «Gorąco pragnąłem spożyć Paschę z wami, zanim będę cierpiał. Albowiem powiadam wam: Już jej spożywać nie będę, aż się spełni w królestwie Bożym». Potem wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie rzekł: «Weźcie go i podzielcie między siebie; albowiem powiadam wam: odtąd nie będę już pił z owocu winnego krzewu, aż przyjdzie królestwo Boże». Następnie wziął chleb, odmówiwszy dziękczynienie połamał go i podał mówiąc: «To jest Ciało moje, które za was będzie wydane: to czyńcie na moją pamiątkę!» Tak samo i kielich po wieczerzy, mówiąc: «Ten kielich to Nowe Przymierze we Krwi mojej, która za was będzie wylana

—Łk 22,15-20

Jak bardzo chcielibyśmy, aby takie zestawienie Pisma Świętego było jak najszerzej znane! Jak bardzo odmienne to podejście do wiary niż przestrzeganie wytycznych, lęk przed sądem i poczucie obowiązku. Takie postrzeganie wiary dawałoby nam wszystkim radość.

Do tej pory rozmawialiśmy o pragnieniach Jezusa i naszych indywidualnych. Te dwie perspektywy są nam najbliższe, najbardziej naturalne. Nie jesteśmy jednak w tych pragnieniach sami.

Przeczytajmy:

Jeśli więc jest jakieś napomnienie w Chrystusie, jeśli - jakaś moc przekonująca Miłości, jeśli jakiś udział w Duchu, jeśli jakieś serdeczne współczucie - dopełnijcie mojej radości przez to, że będziecie mieli te same dążenia: tę samą miłość i wspólnego ducha, pragnąc tylko jednego, a niczego nie pragnąc dla niewłaściwego współzawodnictwa ani dla próżnej chwały, lecz w pokorze oceniając jedni drugich za wyżej stojących od siebie(..) To dążenie niech was ożywia; ono też było w Chrystusie Jezusie. On, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi. A w zewnętrznym przejawie, uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci - i to śmierci krzyżowej

—Flp 2,2-8

  • Co jest “dopełnieniem radości” św. Pawła?
  • Jak często patrzysz na innych we Wspólnocie Kościoła jako na pragnących tego samego co Ty?

Pragnienia są czymś niebywale osobistym, wyróżnikiem relacji. Od tego zaczęliśmy nasze spotkanie. Ludzie wierzący rozszerzają serca i odkrywają, że “najgłębsze i najintymniejsze pragnienia” ich serc wcale nie są niezrozumiałe dla innych wokół. To zmienia wszystko. Bliźni od tej pory nie jest osobą, która jest współużytkownikiem tej samej przestrzeni życiowej co my. Bliźni to osoba, która w głębi jest taka sama jak ja. Ma takie samo pragnienie miłości i spotkania z Bogiem. Każdy z nas jest osobnym mikrokosmosem, tajemnicą, indywidualnością, ale to jedno nas łączy: wszyscy pragniemy Boga i miłości bardziej niż czegokolwiek innego. Jedni z nas to już wiedzą i tak nazywają, inni czują to, ale nie wiedzą jak to wyrazić. Jesteśmy na różnym etapie tego samego dążenia.

  • W jaki sposób możemy sobie w tej “wspólnocie pragnących” pomóc?
  • Co takie spojrzenie na innych wokół mnie zmienia?

Note

To dobre miejsce na świadectwo animatora o Wspólnocie Kościoła w którym otrzymuje umocnienie od innych “pragnących” w drodze do jedności z Bogiem.

Podsumowanie i zastosowanie

„Boga nikt nigdy nie widział; Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, On nam Go objawił” (J 1,18). Wcielony Bóg objawił nam, że Bóg pragnie naszych pragnień, chce nas kochać, chce być obecnym w naszej duszy i zalać nas swoim miłosierdziem. Chce wciąż dawać siebie, taka jest Jego natura. Nasz Bóg „ma tylko tyle, ile daje”.

—H. U. von Balthasar

W ramach podsumowania przeczytajmy:

Stworzyłeś nas bowiem jako skierowanych ku Tobie. I niespokojne jest serce nasze, dopóki w Tobie nie spocznie.

—św. Augustyn

Niech zastosowaniem tego spotkania będzie dzisiejsze przygotowanie do Eucharystii. Bezpośrednio przed jej rozpoczęciem znajdźmy 5 minut (nie trzeba więcej) na zadanie sobie pytań:

  • Czego teraz pragnę? Z jaką intencją przychodzę na Mszę?
  • Dlaczego chcę uczestniczyć w tej Eucharystii?
  • Czego pragnie ode mnie Bóg?

Z odpowiedziami na te trzy pytania niech zastanie nas procesja wejścia.