Spotkanie 3. - Śmiech Sary

Cel spotkania - wprowadzenie dla animatora

Jesteśmy po znacznej części rekolekcji, więc możemy sobie pewne rzeczy podsumować, jednocześnie podkreślając, że one się jeszcze nie skończyły i zachęcamy by na koniec wycisnąć jak najwięcej. Patrzymy z boku na Abrahama, który już nie bardzo wierzy, że jego żona może go obdarować synem. Historia, którą za chwilę przedstawimy jest tak naprawdę piękną opowieścią o wierności Boga. Oto najważniejsze treści, które chcemy przekazać uczestnikom:

  • Jeśli chcesz mieć prawdziwą relację z Bogiem - musisz być sobą, nie ma innej opcji. Ze wszystkimi swoimi pomysłami, ze swoim temperamentem i charakterem, ze smutkiem i rozczarowaniami.
  • Udawanie pobożnego przed Bogiem nie ma sensu. Jesteś wystarczająco godny, byś mógł być przed Nim sobą.
  • Relacja oparta na prawdzie daje korzyści. Nie warto jej budować na lęku.
  • Bóg jest wierny złożonym obietnicom.

Modlitwa

Modlitwa spontaniczna o otwartość na działanie Ducha Świętego.

Wprowadzenie

  • Jak się w tym momencie czuję?
  • Co wywarło na mnie największe wrażenie do tej pory? Czy coś mnie zaskoczyło?
  • Jak przeżyłem wczorajszą modlitwę wieczorną?
  • O czym mówiliśmy na wczorajszym spotkaniu?
  • W jakim momencie życia Abrahama się obecnie znajdujemy?

Sztuka śmiania się przed Bogiem

Przeczytajmy:

Zapytali go: «Gdzie jest twoja żona, Sara?» - Odpowiedział im: «W tym oto namiocie». Rzekł mu [jeden z nich]: «O tej porze za rok znów wrócę do ciebie, twoja zaś żona Sara będzie miała wtedy syna». Sara przysłuchiwała się u wejścia do namiotu, [które było tuż] za Abrahamem. Abraham i Sara byli w bardzo podeszłym wieku. Toteż Sara nie miewała przypadłości właściwej kobietom. Uśmiechnęła się więc do siebie i pomyślała: «Teraz, gdy przekwitłam, mam doznawać rozkoszy, i mój mąż starzec?» Pan rzekł do Abrahama: «Dlaczego to Sara śmieje się i myśli: Czy naprawdę będę mogła rodzić, gdy już się zestarzałam? Czy jest coś, co byłoby niemożliwe dla Pana? Za rok o tej porze wrócę do ciebie, i Sara będzie miała syna». Wtedy Sara zaparła się, mówiąc: «Wcale się nie śmiałam» - bo ogarnęło ją przerażenie. Ale Pan powiedział: «Nie. Śmiałaś się!»

—Rdz 18,9-15

  • Dlaczego Sara się tak zachowała? Co to mogło dla niej znaczyć?
  • Co mogło to zachowanie znaczyć dla Boga? Jak zareagował?

“Czy jest coś, co byłoby niemożliwe dla Pana?” To pytanie Boga uświadamia, jak ogromnie Jego patrzenie przewyższa nasze i jak kategoria „niemożliwego” jest zupełnie nieobecna w Bożym planie zbawienia. Droga wiary, na którą Bóg zaprasza patriarchów, opiera się bowiem nie na człowieku, ale na wszechmogącym Bogu. To On „śmieje się” jako ostatni.

  • Czy czasami czuję się rozbawiony/zdezorientowany pomysłami Boga? Dlaczego?
  • Kiedy mam takie momenty, gdy nie jestem w stanie Jemu uwierzyć na 100%?

Nie ważne ile mamy lat, ile z Bogiem przeszliśmy i na ile Go poznaliśmy. Może nam się wydawać, że nasza relacja po przekroczeniu pewnego “stopnia zażyłości” będzie pozostawała na tym samym stabilnym poziomie i nic nas nie zaskoczy. A jednak, Bóg lubi zdumiewać i robi to w całkiem niezłym stylu. Nie ma się przed czym bronić, warto być tak zaskoczonym.

Temperament w wierze

Mówiliśmy o tożsamości, pragnieniach, szukaniu siebie. Na to wszystko duży wpływ ma temperament, który jednocześnie kształtuje nasz charakter. Zobaczmy jaka jest rola temperamentu w wierze.

  • Jaki jest mój charakter? Co lubię, jakie są moje cechy itd.?
  • Jaki jest mój temperament? (Jak reaguję w pewnych sytuacjach, jakie noszę wtedy emocje?)
  • Jaka jest różnica pomiędzy charakterem a temperamentem?

Charakter można temperować, rozwijać itd. Temperament jest rzeczą od nas niezależną, to akurat kwestia genetyczna (wrodzony typ emocjonalny), która nie podlega ocenie moralnej (charakter tak).

Można w tym miejscu zrobić małą formę aktywizującą (jeśli zależy Ci na czasie możesz sam krótko przedstawić te cztery typy), w której główną rolę będą odgrywały 4 główne typy temperamentu: choleryk, melancholik, sangwinik, flegmatyk. Można podzielić się na 4 grupy, każda ma jeden temperament do scharakteryzowania na kartce. Naszą wiedzę konfrontuje animator na podstawie swojej wiedzy zaczerpniętej z informacji, które są przypisane każdemu temperamentowi w materiałach na końcu konspektu.

  • Jak temperament może wpływać na moje życie duchowe?
  • Jak się odzwierciedla w bezpośredniej relacji z Bogiem?
  • Czy jest we mnie taka pokusa, aby przed Bogiem udawać (np. na modlitwie) bardziej “pobożnego“. Staję na palcach, na siłę się wywyższam, pomimo tego że upadam, by czuć się bardziej “wybielonym”?

Jeśli nie przyznam przed Bogiem swojej grzeszności/słabości, to nigdy nie będę mógł prawdziwie doświadczyć Jego miłości.

  • Czy mam czasami takie wrażenie, że nie umiem być do końca sobą przed Bogiem? Dlaczego?
  • Czy czuję się wystarczająco godny wobec Boga, by mówić przy nim totalnie szczerze, być sobą ze wszystkimi moimi wadami i zaletami? Dlaczego tak/nie?
  • Moglibyśmy nawet zaryzykować stwierdzenie, że Bogu bardziej zależy na prawdzie niż pobożności?. Co to dla mnie znaczy?

Jestem taki a nie inny nie bez powodu. Nie po to mnie takiego stworzył, bym przed Nim udawał kogoś innego. Jaki temperament, charakter- taka relacja z Bogiem. Jeśli jestem bardzo wrażliwy, jaki jest sens udawania przed Bogiem (co nie zwalnia nas oczywiście z pracy nad sobą, ona z owego przyznania, powinna wynikać), że nic mnie nie rusza? Relacja z Bogiem jest odzwierciedleniem prawdy o nas.

Sodoma i Gomora

Przeczytajmy:

Potem ludzie ci odeszli i skierowali się ku Sodomie. Abraham zaś szedł z nimi, aby ich odprowadzić, a Pan mówił sobie: «Czyż miałbym zataić przed Abrahamem to, co zamierzam uczynić? Przecież ma się on stać ojcem wielkiego i potężnego narodu, i przez niego otrzymają błogosławieństwo wszystkie ludy ziemi. Bo upatrzyłem go jako tego, który będzie nakazywał potomkom swym oraz swemu rodowi, aby przestrzegając przykazań Pana postępowali sprawiedliwie i uczciwie, tak żeby Pan wypełnił to, co obiecał Abrahamowi». Po czym Pan rzekł: «Skarga na Sodomę i Gomorę głośno się rozlega, bo występki ich [mieszkańców] są bardzo ciężkie. Chcę więc iść i zobaczyć, czy postępują tak, jak głosi oskarżenie, które do Mnie doszło, czy nie; dowiem się». Wtedy to ludzie ci odeszli w stronę Sodomy, a Abraham stał dalej przed Panem. Zbliżywszy się do Niego, Abraham rzekł: «Czy zamierzasz wygubić sprawiedliwych wespół z bezbożnymi? Może w tym mieście jest pięćdziesięciu sprawiedliwych; czy także zniszczysz to miasto i nie przebaczysz mu przez wzgląd na owych pięćdziesięciu sprawiedliwych, którzy w nim mieszkają? O, nie dopuść do tego, aby zginęli sprawiedliwi z bezbożnymi, aby stało się sprawiedliwemu to samo, co bezbożnemu! O, nie dopuść do tego! Czyż Ten, który jest sędzią nad całą ziemią, mógłby postąpić niesprawiedliwie?» Pan odpowiedział: «Jeżeli znajdę w Sodomie pięćdziesięciu sprawiedliwych, przebaczę całemu miastu przez wzgląd na nich». Rzekł znowu Abraham: «Pozwól, o Panie, że jeszcze ośmielę się mówić do Ciebie, choć jestem pyłem i prochem. Gdyby wśród tych pięćdziesięciu sprawiedliwych zabrakło pięciu, czy z braku tych pięciu zniszczysz całe miasto?» Pan rzekł: «Nie zniszczę, jeśli znajdę tam czterdziestu pięciu». Abraham znów odezwał się tymi słowami: «A może znalazłoby się tam czterdziestu?» Pan rzekł: «Nie dokonam zniszczenia przez wzgląd na tych czterdziestu». Wtedy Abraham powiedział: «Niech się nie gniewa Pan, jeśli rzeknę: może znalazłoby się tam trzydziestu?» A na to Pan: «Nie dokonam zniszczenia, jeśli znajdę tam trzydziestu». Rzekł Abraham: «Pozwól, o Panie, że ośmielę się zapytać: gdyby znalazło się tam dwudziestu?» Pan odpowiedział: «Nie zniszczę przez wzgląd na tych dwudziestu». Na to Abraham: «O, racz się nie gniewać, Panie, jeśli raz jeszcze zapytam: gdyby znalazło się tam dziesięciu?» Odpowiedział Pan: «Nie zniszczę przez wzgląd na tych dziesięciu». Wtedy Pan, skończywszy rozmowę z Abrahamem, odszedł, a Abraham wrócił do siebie.

—Rdz 18,16-33

Widzimy co z takiej prawdy wynika. Bóg z Abrahamem są na takim stopniu zażyłości, że to On przychodzi do Abrahama tłumaczyć się ze swoich planów. Jednocześnie, jest to rozmowa, która uczy Abrahama ojcowskiej odpowiedzialności. Bóg liczy się z opinią dziecka. A on nie jest bezmyślny, ma swoje zdanie, jest odważny i potrafi dyskutować z klasą.

  • Jakie pierwsze zdanie Bóg powiedział do siebie? Dlaczego?
  • Jak wyglądało targowanie się ze strony Abrahama? Dlaczego to robił? Czy coś nas w tej wymianie zdań szokuje? Co?
  • Jak zachowuje się Bóg w stosunku do niego?
  • Czy potrafię sobie wyobrazić samego siebie w podobnej rozmowie z Bogiem? Jak często kłócę się/wymieniam swoje odmienne zdanie z Bogiem?
  • Jak te rozmowy wyglądają?
  • Czy umiem w takich sytuacjach zachować klasę? (Klasa klasą, ale czasami serio potrzebujemy coś z siebie wyrzucić. I to nie jest złe.)
  • Jak wyglądają u mnie kłótnie z innymi osobami? Jak się wtedy zachowuję?

Bóg dotrzymał danego słowa , ponieważ ostatecznie, Bóg niszczy miasto, ale Lot, jedyny sprawiedliwy jaki tam mieszkał, opuszcza Sodomę i przeżywa..

Bóg jest wierny. Daj się Bogu zaskoczyć.

Przeczytajmy:

Wreszcie Pan okazał Sarze łaskawość, jak to obiecał, i uczynił jej to, co zapowiedział. Sara stała się brzemienną i urodziła sędziwemu Abrahamowi syna w tym właśnie czasie, jaki Bóg wyznaczył. Abraham dał swemu synowi, którego mu Sara urodziła, imię Izaak. Abraham obrzezał Izaaka, gdy ten miał osiem dni, tak jak to Bóg mu przykazał. Abraham miał sto lat, gdy mu się urodził syn jego Izaak. Sara mówiła: «Powód do śmiechu dał mi Bóg. Każdy, kto się o tym dowie, śmiać się będzie z mej przyczyny». I dodawała: «Któż by się ośmielił rzec Abrahamowi: Sara będzie karmiła piersią dzieci, a jednak urodziłam syna mimo podeszłego wieku mego męża».

—Rdz 21,1-7

  • Jak długo Abraham czekał na spełnienie obietnicy? Co to dla niego znaczyło?

25 lat - pierwsza obietnica gdy miał 75, ale tak naprawdę pragnienie posiadania syna było już w nim zakorzenione wcześniej. W tym momencie ma 100lat.

  • Jakie znaczenie dla Abrahama miały narodziny syna?
  • Dlaczego nazwali dziecko Izaak?

Note

Izaak (Icchak, Jicchak, Icaak) – imię męskie pochodzenia hebrajskiego. Wywodzi się od słowa oznaczającego „śmiech”

Ponownie pojawia się motyw śmiechu. Sara do niego nawiązuje, ale tym razem jest to śmiech szczęścia i radości, którego doświadczyła rodząc syna. Sara mówiła: Powód do śmiechu dał mi Bóg. Każdy, kto się o tym dowie, śmiać się będzie z mej przyczyny (Rdz 21,6). Izaak jest „Bożym uśmiechem” do Sary.

  • W jaki sposób możemy opisać Boga spełniającego obietnice?
  • Jakie obietnice w moim życiu się spełniły?
  • Jak u mnie wygląda dotrzymywanie obietnic względem Boga i drugiego człowieka?
  • Na co czekam w danej chwili? Na spełnienie jakiej obietnicy?

Bóg nie jest obojętny na dane słowo. Czasami z jakiegoś powodu każe nam trochę dłużej czekać (no np. 25 lat), ale jak obiecuje, to zawsze spełnia. Ufamy i wierzymy, że zrobi to w najodpowiedniejszym dla nas czasie (niezależnie od tego jak bardzo niedorzeczne się wszystko wydaje). A dzięki takiemu czekaniu, mamy szansę, aby się wielu rzeczy nauczyć.

O smakach, nowościach i wychodzeniu ze strefy komfortu.

  • Czy jestem otwarty na nowe/nieznane? Tak/nie/dlaczego?
  • Lubię niespodzianki?
  • Jak rozumiem zdanie “Czasami trzeba dać się Bogu zaskoczyć”?
  • Były takie momenty w moim życiu, kiedy czułem się przez Boga zaskoczony? Jakie?
  • Jakie przestrzenie w moim życiu są wyjątkowo zablokowane? Czego się obawiam? (Można w tym momencie wykorzystać tabelkę do wydrukowania na końcu konspektu i porozmawiać o swoich ograniczeniach.)
  • Były takie sytuacje, kiedy coś wielkiego mnie ominęło, tylko dlatego że nie potrafiłem opuścić przestrzeni/sytuacji, w której czuję się wygodnie? Jak się wtedy czułem?
  • Jakie ograniczenia chciałbym pokonać? Co w ogóle by mi to dało?
  • Czego nowego w sprawach wiary ostatnio skosztowałem? Jak smakowało, co mi to dało?
  • Co lubię robić? Jakie są przestrzenie w moim życiu, które wyjątkowo mnie pociągają/fascynują? W jaki sposób chciałbym je rozwijać?
  • Czy to co robię czyni mnie i ludzi wokół lepszymi?
  • Co chciałbym zmienić po rekolekcjach?

Podsumowanie

Podsumowanie oddajemy w ręce uczestników. Każdy może wybrać jedną rzecz, która wyjątkowo go uderzyła/zapadła w pamięć/spodobała się i ją wyjaśnić.

Świadectwa

Ta część spotkania jest przeznaczona na osobiste świadectwa z rekolekcji animatora i uczestników. Jeśli chcesz, możesz ją wydłużyć kosztem skrócenia innych części konspektu.

Zastosowanie

Wymyślić i spisać jedną rzecz, którą chcę zmienić/której chciałbym doświadczyć w najbliższym tygodniu po rekolekcjach.

Modlitwa

Modlitwa uwielbienia z prośbą o obfite owoce rekolekcji. Można wykorzystać psalm 103.