Spotkanie 3. - “Rozwój w mocy Ducha Świętego”

Cel spotkania + wprowadzenie dla animatora

Nasze rekolekcje wprowadzały bardzo dużo treści. Chcielibyśmy, aby niedzielne spotkanie miało charakter raczej wspólnej rozmowy przy kawie niż wspólnego rozumowego dociekania ukrytych przed nami treści. Rozmawiamy dzisiaj o Duchu Świętym. Nie jest to jednak spotkanie analizujące (a priori) kim On jest. Spotykamy się po modlitwie wieczornej skoncentrowanej wokół osoby Ducha Świętego by dzielić się tym czego doświadczyliśmy, porządkować to i nazywać (a posteriori). Takie podejście do tematu nie jest przypadkowe - Duch Święty jako Ożywiciel często tak właśnie działa - zaskakuje nas swoim działaniem, a następnie w Kościele poszukujemy zrozumienia dla tego co nam przekazał. Nie musisz zatem animatorze bardzo koncentrować się by “zrealizować cały konspekt”. Zrealizujesz go wtedy, gdy na spotkaniu zbierzesz to co się wydarzyło na rekolekcjach i zamkniesz to w modlitwie dziękczynnej na samym końcu.

Nie pomiń analizy wieczernika i wyjaśnienia nazwy rekolekcji. To jedyne miejsce w całych rekolekcjach gdzie przewidzieliśmy na to miejsce. W czasie spotkania będziemy wiele razy używali określenia “formacja”. Zwróć uwagę czy wszyscy uczestnicy na tym etapie rekolekcji rozumieją go szeroko (formacją może być czytanie książek, słuchanie wykładów, a nawet chodzenie po górach) - bardzo nie chcemy polaryzować wspólnoty na takich, którzy się formują we wspólnotach i na takich bez formacji.

Wprowadzenie

Wczoraj dużo się działo. Jako mała grupa nie chcemy tylko odkrywać wspólnie nowych treści, ale też dzielić się tym co przeżywamy.

  • Jaka chwila rekolekcji do tej pory była dla Ciebie najważniejsza? Dlaczego?
  • Gdybyś miał/miała opisać modlitwę wieczorną za pomocą 5 słów kluczowych jakie określenia wybierzesz?
  • Co zaskoczyło Cię w czasie rekolekcji?

Każdy plan czy wysiłek chrześcijanina dzieje się przy nadzwyczajnej asyście Ducha Świętego. On daje nam natchnienia, On jest w naszych pragnieniach, koi nasze obawy i daje moc do podejmowania ważnych decyzji. Chcemy na dzisiejszym spotkaniu skoncentrować się na osobie Ducha Świętego.

Dlaczego wpatrujecie się w niebo?

Jednym z kluczowych miejsc dla rodzącego się Kościoła jest Wieczernik (także dla obecnego okresu liturgicznego). Spróbujmy przypomnieć sobie o wszystkich sytuacjach z nim związanych i fragment po fragmencie postawmy sobie pytania w kontekście rozwoju, o którym mówiliśmy wczoraj. Zobaczymy wtedy, że Wieczernik jest swoistą Szkołą Uczniów, w której apostołowie odbierają lekcję na drodze do swojej dojrzałości. Analizując te fragmenty spróbujmy spojrzeć na nie z perspektywy Apostołów - “wczuwając się” w ich sytuację oraz w to co na ten moment wiedzieli o wierze.

Note

Uwaga dla animatorów: w Piśmie Świętym są obecne dwie narracje odnośnie wydarzeń popaschalnych. Jedna mówi, że uczniowie zostali w Jerozolimie, a druga, że wrócili do Galilei. To nie jest kluczowe dla narracji tego konspektu. Warto jednak być tego świadomym.

Przeczytajmy:

W pierwszy dzień Przaśników, kiedy ofiarowywano Paschę, zapytali Jezusa Jego uczniowie: «Gdzie chcesz, abyśmy poszli poczynić przygotowania, żebyś mógł spożyć Paschę?» I posłał dwóch spośród swoich uczniów z tym poleceniem: «Idźcie do miasta, a spotka was człowiek, niosący dzban wody. Idźcie za nim i tam, gdzie wejdzie, powiecie gospodarzowi: Nauczyciel pyta: gdzie jest dla Mnie izba, w której mógłbym spożyć Paschę z moimi uczniami? On wskaże wam na górze salę dużą, usłaną i gotową. Tam przygotujecie dla nas». Uczniowie wybrali się i przyszli do miasta, gdzie znaleźli, tak jak im powiedział, i przygotowali Paschę.

—Mk 14,12-16

Zapytajmy:

  • Co przeżywają uczniowie Jezusa przy tej okazji w Wieczerniku?
  • Jaki krok do przodu wykonują dzięki temu apostołowie w swojej wierze?

Ostatnia Wieczerza niewątpliwie kojarzy się nam wszystkim z ustanowieniem Sakramentu Eucharystii. To dobre skojarzenie. Kościół eksponuje nam jednak coś jeszcze - Mandatum Novum czyli Nowe Przykazanie (“Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie.”). Uczniowie dowiadują się, że ich życie ma być służbą w miłości.

Przeczytajmy:

Wieczorem owego pierwszego dnia tygodnia, tam gdzie przebywali uczniowie, gdy drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: «Pokój wam!» A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: «Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam». Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane»

—J 20,19-23

Zapytajmy:

  • Co przeżywają uczniowie Jezusa przy tej okazji w Wieczerniku?
  • Jaki krok do przodu wykonują dzięki temu apostołowie w swojej wierze?

Apostołowie są świadkami cudu. Widzieli już wcześniej wskrzeszenia z martwych (Jezus wskrzeszał na ich oczach). Nie jest to więc dla nich “coś nowego”! Apostołowie otrzymują nadprzyrodzony pokój. Dowiadują się, że są posłani na wzór posłania samego Jezusa.

Samo to zdarzenie prowokuje ich zapewne też do ponownego przeanalizowania tego tego co Jezus mówił przez ostatnie trzy lata na przykład na temat swojej śmierci. Chrystus przychodzi do nich z pokojem mimo, że oni od niego pouciekali. To zdarzenie zmusza ich do przeanalizowania raz jeszcze, ze świeżym spojrzeniem, tego co wydawało się “poukładane” - Chrystus im ufa nawet gdy oni go zawiedli, walczy o nich nawet po swojej śmierci i zmartwychwstaniu.

Przeczytajmy:

Odpowiedział im: «Nie wasza to rzecz znać czasy i chwile, które Ojciec ustalił swoją władzą, ale gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami w Jerozolimie i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi». Po tych słowach uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu. Kiedy uporczywie wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach. I rzekli: «Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba». Wtedy wrócili do Jerozolimy z góry, zwanej Oliwną, która leży blisko Jerozolimy, w odległości drogi szabatowej. Przybywszy tam weszli do sali na górze i przebywali w niej: Piotr i Jan, Jakub i Andrzej, Filip i Tomasz, Bartłomiej i Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Szymon Gorliwy, i Juda, [brat] Jakuba. Wszyscy oni trwali jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, Maryją, Matką Jezusa, i braćmi Jego.

—Dz 1,7-14

Zapytajmy:

  • Jak został nazwany Wieczernik w fragmencie z Ewangelii według św. Marka? (też “salą na górze”)
  • Co przeżywają uczniowie?

Wieczernik jest dla uczniów naturalną przystanią, do której wracają nawet po wstrząsającym przeżyciu. Chrystus którego kochają, który umarł na ich oczach rozrywając im serca, a który powrócił potem czyniąc im radość - ten sam Chrystus teraz ich znowu opuszcza!

  • Jaki krok do przodu wykonują dzięki temu apostołowie w swojej wierze?

Important

wyjaśniamy nazwę rekolekcji

To nie jest łatwe pytanie. To moment kiedy Apostołowie odkrywają, że nie mają stać i wpatrywać się w niebo czekając aż pojawi się tam powracający Jezus, ale mają się ruszyć. Uświadamiają sobie, że większa odpowiedzialność spoczywać będzie od tej pory na nich. Dostają zapowiedź pomocy, ale jednak pomocy im, a nie “kogoś kto za nich coś zrobi”.

Wcześniej apostołowie w chwilach gdy nie wiedzieli co robić mówili “Panie, Panie!” i Chrystus był na wyciągnięcie ręki. Chrystus mówi im o Duchu Świętym, ale apostołowie jeszcze tego nie są w stanie zrozumieć. On będzie zawsze ze swoimi uczniami (wliczając w to nas!), ale jednak nie w taki sposób jak przez 3 lata swojej działalności na ziemi. Apostołowie wpatrują się w niebo - z jednej strony to oczywiście pozytywne, ale z drugiej… robią to z pewnej bezsilności i niezrozumienia co się stało.

  • Czy zdarza mi się “wpatrywać w niebo” na wzór apostołów? Kiedy? Jakie jest to wpatrywanie?
  • Za co została mi powierzona odpowiedzialność “tu i teraz”?
  • Czy są przestrzenie w mojej wierze, w których tak jak św. Piotr “znam naukę”, ale nie bardzo ją rozumiem? Jakie?

Chrystus uznał, że lepiej będzie jeżeli odejdzie. Jest Bogiem więc się nie myli. Jest jeszcze jedno wydarzenie związane z wieczernikiem, o którym do tej pory nie mówiliśmy.

Przełom wieczernika

Przeczytajmy:

Kiedy nadszedł wreszcie dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu. Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wiatru, i napełnił cały dom, w którym przebywali. Ukazały się im też języki jakby z ognia, które się rozdzieliły, i na każdym z nich spoczął jeden. I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić. Przebywali wtedy w Jerozolimie pobożni Żydzi ze wszystkich narodów pod słońcem. Kiedy więc powstał ów szum, zbiegli się tłumnie i zdumieli, bo każdy słyszał, jak przemawiali w jego własnym języku. «Czyż ci wszyscy, którzy przemawiają, nie są Galilejczykami?» - mówili pełni zdumienia i podziwu. «Jakżeż więc każdy z nas słyszy swój własny język ojczysty? - I Partowie i Medowie, i Elamici, i mieszkańcy Mezopotamii, Judei oraz Kapadocji, Pontu i Azji, Frygii oraz Pamfilii, Egiptu i tych części Libii, które leżą blisko Cyreny, i przybysze z Rzymu, Żydzi oraz prozelici, Kreteńczycy i Arabowie - słyszymy ich głoszących w naszych językach wielkie dzieła Boże». Zdumiewali się wszyscy i nie wiedzieli, co myśleć: «Co ma znaczyć?» - mówili jeden do drugiego. «Upili się młodym winem» - drwili inni.

—Dz 2,1-13

Zapytajmy:

  • Co przeżywają uczniowie Jezusa przy tej okazji w Wieczerniku?
  • Jaki krok do przodu wykonują dzięki temu apostołowie w swojej wierze?

To nie krok do przodu - to przełom! Apostołowie nie wykonują “kroku do przodu”, oni dają się porwać mocy Ducha Świętego. Nie mają wątpliwości, że to nie dzieje się ich mocą (oni w Wieczerniku chowali się nie wiedząc co ze sobą począć) - teraz dzięki zrealizowanej obietnicy Jezusa wszystko się zmienia w jeden wieczór.

  • Kiedy Duch Święty jest Ci najbliższy? Co jest Twoim wieczernikiem?
  • Czy przeżyłeś w swoim życiu jakiś “przełom w rozwoju” wiary lub nie tylko? Jaki?

Note

To pytanie o tendencji “zamulającej”, ale nie musi tak być! Przełomowe momenty po prostu są, tylko my boimy się używać słowa “przełom”, bo rezerwujemy je często na jakieś hipotetyczne “wielkie rzeczy”, których nawet nie umielibyśmy nazwać. Przełomem natomiast jest pierwsze Ojcze Nasz powiedziane z refleksją nad tym co się mówi, bierzmowanie, Sakrament Pokuty, w którym nazwało się grzech po imieniu, błysk w czasie Eucharystii “tam naprawdę jest mój Bóg”, powiedzenie “kocham cię” nie jako odruch bezwarunkowy, zrobienie znaku krzyża z myślą o Golgocie, podaniu ręki na znak pokoju tak jakby się witało z serdecznym przyjacielem. Powalcz o to jeżeli możesz. Twój autor konspektu

Rodzi się jednak moim zdaniem uzasadnione pytanie: skoro Duch Święty przychodzi z takim przełomem to czy konieczne było to co wydarzyło się wcześniej? Pomyślmy o historii św. Piotra - wszystkich jego wzlotach i upadkach w czasie 3 lat. Co by szkodziło gdyby od razu otrzymał Ducha Świętego?

  • Co Piotrowi dały te 3 lata? Co Tobie daje doświadczenie “starania się swoimi siłami”?
  • Czy byłoby coś złego w pominięciu w naszej formacji etapu “rozkminiania” i oczekiwanie na “zesłanie Ducha Św.”?

Św. Piotr dojrzewał/formował się w wierze przechodząc wiele momentów trudnych. Jezus wiedział, że one będą, ale nie wpływało to na Jego motywację do formowania św. Piotra. Można by powiedzieć. że Chrystus widział w nim zawsze ogromny potencjał. Te trudne momenty przygotowały go do doświadczenia “Mocy z wysoka” - Ducha Świętego. Po Jego zesłaniu w Wieczerniku św. Piotr jest ciągle tym samym człowiekiem, ale jego praca i jej owoce są dojrzalsze. Zesłanie Ducha Świętego jest w pewnym sensie owocem formacji. Bez niej wola św. Piotra mogłaby ograniczać otwartość na łaskę, którą chce dać Bóg. Duch Święty to nie jest “inna bajka” w wierze - cały czas jesteśmy potomkami Adama i Ewy, którym Bóg dał wolną wolę. Formacja przygotowuje nas do naszego aktu woli by poddać się Duchowi Świętemu!

Można zauważyć taki schemat: bez formacji nie będziemy świadomi, bez świadomości nie będziemy gotowi do decyzji, bez decyzji nie będziemy w stanie się otworzyć na Ducha.

  • Co z Twojej perspektywy w czasie Twojej formacji (najbardziej) przygotowało Cię do otwarcia na Ducha Świętego?

Zepchnij na Niego odpowiedzialność?

Chrystus niejeden raz przygotowuje uczniów na swoje odejście. Nie chciał ich zaskoczyć. Apostołowie w momencie gdy otrzymywali Ducha Świętego, czy wpatrywali się w Jezusa wstępującego do nieba, musieli przypominać sobie te jego nauki.

Przeczytajmy:

Teraz zaś idę do Tego, który Mnie posłał, a nikt z was nie pyta Mnie: “Dokąd idziesz?” Ale ponieważ to wam powiedziałem, smutek napełnił wam serce. Jednakże mówię wam prawdę: Pożyteczne jest dla was moje odejście. Bo jeżeli nie odejdę, Pocieszyciel nie przyjdzie do was. A jeżeli odejdę, poślę Go do was. On zaś, gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie. O grzechu - bo nie wierzą we Mnie; o sprawiedliwości zaś - bo idę do Ojca i już Mnie nie ujrzycie; wreszcie o sądzie - bo władca tego świata został osądzony. Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz [jeszcze] znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi.

—J 16,5-15

Zapytajmy:

  • Jak Jezus tłumaczy uczniom konieczność swojego odejścia?

Przeczytajmy:

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca. A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię.

—J 14,12-14

Zapytajmy:

  • Co warunkuje naszą możliwość dokonywania “większych rzeczy”?

Warto nadmienić, że takich fragmentów jest dużo więcej np. Mt 10,19-20 (“Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić, gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was.”). Jezus odchodzi, aby uczniowie mogli iść dalej w swoim rozwoju. Wyobraźcie sobie Apostołów, którzy są świadkami, że “wszystko co zostało powiedziane staje się prawdą”. Chrystus umarł i zmartwychwstał. Idzie do Nieba. Daje im Ducha Świętego (już za pierwszym pokazaniem się w wieczerniku!). Wiedzą, że “mają dokonywać większych rzeczy” i chyba nie mają powodów by to podważać. Pewno mają poczucie “wielkiej mocy”, którą mają w sobie i poczucie obowiązku za nią.

  • Za jakie rzeczy jesteś już odpowiedzialna/odpowiedzialny?
  • Jak się zachowujesz gdy otrzymujesz za coś odpowiedzialność?

Analizowaliśmy przed chwilą Wniebowstąpienie i Zesłanie Ducha Świętego. Świadomie pominęliśmy jedno wydarzenie, które miało miejsce pomiędzy nimi. To pierwsze wielkie wyzwanie dla apostołów, ich pierwsza decyzja, którą muszą podjąć bez obecności Jezusa. Już nie mogą fizycznie podejść i go zapytać co On uważa. Jest ich 11 i chcą uzupełnić swoje grono. Muszą wybrać biskupa.

Przeczytajmy:

Wtedy Piotr w obecności braci, a zebrało się razem około stu dwudziestu osób, tak przemówił: «Bracia, musiało wypełnić się słowo Pisma, które Duch Święty zapowiedział przez usta Dawida o Judaszu. On to wskazał drogę tym, którzy pojmali Jezusa (...) Postawiono dwóch: Józefa, zwanego Barsabą, z przydomkiem Justus, i Macieja. I tak się pomodlili: «Ty, Panie, znasz serca wszystkich, wskaż z tych dwóch jednego, którego wybrałeś, by zajął miejsce w tym posługiwaniu i w apostolstwie, któremu sprzeniewierzył się Judasz, aby pójść swoją drogą». I dali im losy, a los padł na Macieja. I został dołączony do jedenastu apostołów.

—Dz 1,15-16.23-26

Zapytajmy:

  • Jak dokonał się wybór?
  • Co w tym sposobie wyboru wydaje Ci się bardzo dobre?
  • Czy jest coś w tym sposobie wyboru co wydaje Ci się słabe? Co?

Najważniejsze w tym wyborze było to, że on był! Apostołowie wrócili i wyciągnęli lekcję ze słów “dlaczego wpatrujecie się w niebo?”. Przeszli do działania, do ogarniania swojej rzeczywistości. Tak jak umieli najlepiej. Nie usiedli czekając aż ktoś inny za nich to zrobi, nie narzekali, że są niegodni tych wyborów, bo dali w ostatnie dni plamę na całej linii i rozczarowali swojego Mistrza. Apostołowie nie zrzucają odpowiedzialności za swoje życie na Boga. I to jest ich wielkość.

  • Co było działaniem ludzkim apostołów?
  • Co było działaniem Ducha Świętego?

Apostołowie nie wykluczają Boga ze swoich decyzji, nie są pyszni. Współpracują z Bogiem równocześnie samemu odważnie biorąc odpowiedzialność. Są na tyle uformowani by wiedzieć, że to wcale nie jest pycha z ich strony tylko odpowiedź na oczekiwanie swojego Mistrza. Dzieje się to jeszcze przed Zesłaniem Ducha Świętego! Wszystko co mówiliśmy przed chwilą o przełomie jaki daje otwartość na Ducha Świętego jest prawdą, ale równocześnie poprzedza go nasza wola i gotowość do działania. Nie chcemy rozstrzygać co jest pierwsze, a co drugie (czy gotowość do działania czy gotowość na otwarcie się) - pewno jest różnie. Kluczem jest to, że obie te gotowości spotykają się niemal równocześnie w sercach i umysłach apostołów - to jest klucz!

  • Co odkrywasz w tym co mógłbyś/mogłabyś zabrać dla siebie z tego spotkania?
  • Czy widzisz w sobie pokusę by prosić Boga by to on za mnie podjął decyzję? Kiedy to ma miejsce?

Note

Czym innym jest proszenie by Bóg się czymś zajął czym innym jest proszenie by Bóg podjął za mnie decyzje.Proszę Boga by zajął się problemem wojen na ziemi i nie widzę w tym nic złego. Miałbym jednak opory przed proszeniem Go, aby zdecydował czy mam się oświadczyć Zosi czy Krystynie

  • Jak pogodzić nieustanne otwarcie na natchnienie Ducha Świętego z odważnym podejmowaniem decyzji na co dzień? Czy widzę w tym jakąś sprzeczność?

Note

To miejsce na świadectwo animatora dotyczące Twojej drogi do dojrzałości chrześcijańskiej. Twojego przechodzenia od wiary dziecięcej do wiary, która jest współpracą z Duchem Świętym. Świadectwo może być o tym napięciu, które każdy z nas animatorów w sobie niesie, że z jednej strony zawsze staramy się być otwarci na natchnienie Ducha Świętego, które przewyższa każdą naszą próbę działania, ale z drugiej strony nie zwalnia nas to od bycia solidnie przygotowanym do spotkania i “odrobienia zadania domowego”. Warto powiedzieć o tym, że to nie jest “pokręcone” tylko piękne, że to definiuje naszą sytuację duchową.

Bóg chce, abyśmy podejmowali swoje próby, abyśmy weryfikowali, korygowali, zmieniali. Na tym polega rozwój - na próbach, błędach, wyciąganiu wniosków, radowaniu się z tego co wyjdzie. To jest tak proste. Gdy robimy to z pokorą i bojaźnią wobec Boga to Duch Święty nam pomaga. Robi to w taki sposób jakby od dawna czekał na ten moment w naszym życiu.

Duch Czasów nieustannie obecny

Przeczytajmy:

Podobnie jak jedno jest ciało, choć składa się z wielu członków, a wszystkie członki ciała, mimo iż są liczne, stanowią jedno ciało, tak też jest i z Chrystusem. Wszyscyśmy bowiem w jednym Duchu zostali ochrzczeni, [aby stanowić] jedno Ciało: czy to Żydzi, czy Grecy, czy to niewolnicy, czy wolni. Wszyscyśmy też zostali napojeni jednym Duchem. Ciało bowiem to nie jeden członek, lecz liczne [członki]. Jeśliby noga powiedziała: «Ponieważ nie jestem ręką, nie należę do ciała» - czy wskutek tego rzeczywiście nie należy do ciała? Lub jeśliby ucho powiedziało: Ponieważ nie jestem okiem, nie należę do ciała - czyż nie należałoby do ciała? Gdyby całe ciało było wzrokiem, gdzież byłby słuch? Lub gdyby całe było słuchem, gdzież byłoby powonienie? Lecz Bóg, tak jak chciał, stworzył [różne] członki umieszczając każdy z nich w ciele. Gdyby całość była jednym członkiem, gdzież byłoby ciało? Tymczasem zaś wprawdzie liczne są członki, ale jedno ciało. Nie może więc oko powiedzieć ręce: «Nie jesteś mi potrzebna», albo głowa nogom: «Nie potrzebuję was». Raczej nawet niezbędne są dla ciała te członki, które uchodzą za słabsze; a te, które uważamy za mało godne szacunku, tym większym obdarzamy poszanowaniem. Tak przeto szczególnie się troszczymy o przyzwoitość wstydliwych członków ciała, a te, które nie należą do wstydliwych, tego nie potrzebują. Lecz Bóg tak ukształtował nasze ciało, że zyskały więcej szacunku członki z natury mało godne czci, by nie było rozdwojenia w ciele, lecz żeby poszczególne członki troszczyły się o siebie nawzajem. Tak więc, gdy cierpi jeden członek, współcierpią wszystkie inne członki; podobnie gdy jednemu członkowi okazywane jest poszanowanie, współweselą się wszystkie członki. Wy przeto jesteście Ciałem Chrystusa i poszczególnymi członkami. I tak ustanowił Bóg w Kościele najprzód apostołów, po wtóre proroków, po trzecie nauczycieli, a następnie tych, co mają dar czynienia cudów, wspierania pomocą, rządzenia oraz przemawiania rozmaitymi językami. Czyż wszyscy są apostołami? Czy wszyscy prorokują? Czy wszyscy są nauczycielami? Czy wszyscy mają dar czynienia cudów? Czy wszyscy posiadają łaskę uzdrawiania? Czy wszyscy przemawiają językami? Czy wszyscy potrafią je tłumaczyć? Lecz wy starajcie się o większe dary: a ja wam wskażę drogę jeszcze doskonalszą.

—1 Kor 12,12-31

Zapytajmy:

  • Jak działa Duch Święty we wspólnocie?
  • “Różnorodność Kościoła jest założeniem, a nie skutkiem” - jak rozumiesz to zdanie? Co ono oznacza dla Twojego życia?
  • Jakie są moje dary?

Mamy dary Ducha Świętego. To jest fakt. Nikt z nas nie jest pozbawiony możliwości bycia darem i służby wobec drugich. Duch Święty, który niejako potwierdził sposób postępowania apostołów swoim zesłaniem czeka na naszą współpracę z Nim dla Kościoła naszych czasów. Pytanie o nasze dary jest więc bardzo zasadne. To kolejne wskazówki dla odkrywania naszego charyzmatu życia. Na początku darami operuje się lekko nieporadnie, popełniając “wpadki”. Jak każda umiejętność w naszym życiu wymaga szlifowania i rozwijania. Tak zaczęliśmy rekolekcje w piątek - że rozwój jest naturą człowieka na każdej z płaszczyzn.

  • Jakie nowe przestrzenie odkryłem ostatnio w sprawach wiary?
  • W jaki sposób najczęściej odczuwam działanie Ducha Świętego w moim życiu?
  • Czego nauczyłem się o sobie samym w sprawach wiary w ostatnim roku?

Podsumowanie - moje oczekiwanie na Zesłanie Ducha Świętego

Znajdujemy się w czasie liturgicznym pomiędzy Zmartwychwstaniem Jezusa, a Zesłaniem Ducha Świętego. To Liturgia jest naszą inspiracją do prowadzenia tych rekolekcji. Chcemy dzięki tym wspólnym spotkaniom w małej grupie lepiej odnaleźć się w życiu Kościoła.

  • Z jaką intencją chcesz wzywać Ducha Świętego niebawem w dniu Pięćdziesiątnicy?

Jako zastosowanie z tego spotkania niech każdy wybierze sobie jedną rzecz w swoim życiu, w której spróbuje zastosować metodę apostołów - znajdzie wybór pomiędzy dobrem a dobrem, a następnie modląc się i ufając Bogu sam podejmie decyzje.

Akatyst ku czci Duch Świętego to wspaniały hymny Kościoła na temat tego kim jest i jakie ma znacznie Duch Czasów. Nie jest to tekst powstały z dedukcji teologicznej, ale właśnie z wsłuchiwania się, ze Spotkania ludzi z Duchem.

W ramach modlitwy końcowej pomódlmy się początkiem Akatystu (czyta animator lub wybrana osoba z grupy) a następnie zainspirowani tym rozwiniemy modlitwę spontaniczną:

KONDAK 1
Królu Niebieski, Pocieszycielu, Duchu Prawdy,
Który wszędzie jesteś i wszystko wypełniasz,
Skarbnico wszelkiego dobra i Dawco życia,
przyjdź i zamieszkaj w nas, oczyść nas od wszelkiej zmazy,
i zbaw, o Dobry, dusze nasze!

IKOS 1
Jakżeż mam, najbardziej grzeszny z ludzi, wysławiać Cię, jak ogarnąć umysłem, pierwsza świątynio bytu, którego samo miano - Świętość, który cały jest utkany, cały utworzony ze świętości i jaśnieje świętością w samej Trójcy Przenajświętszej. Przebacz, Duchu Prawdy, jeśli przeciw Prawdzie zgrzeszę, tak przedstawiając swój stosunek do wszystkiego, co istnieje:

Więzi wszystkiego, co istnieje - zamieszkaj w nas,
Źródło energii - zamieszkaj w nas,
Nienaruszalności wszechświata - zamieszkaj w nas,
Przyczyno niezmienności - zamieszkaj w nas,
Który krystalizujesz minerały i czynisz stałymi metale - zamieszkaj w nas,
Przez kogo cenne jest złoto i świeci się srebro - zamieszkaj w nas,
Który sprawia, że błyszczy diament - zamieszkaj w nas,
I mieni się światłem szafir - zamieszkaj w nas.
Przybądź, Dawco dobra i zamieszkaj w nas.