Spotkanie 2. - Pustynia nas kształtuje

Cel

Pokazać dobrą stronę doświadczenia pustyni – jest dla nas potencjalnym darem, który można wykorzystać lub odrzucić. Podzielenie się naszym doświadczeniem “braku” w życiu i na dzisiejszej Drodze Krzyżowej. Pustynia kształtuje!

Modlitwa

Dostosowana do możliwości grupy.

Wprowadzenie

Wczoraj mówiliśmy o  pustyni jako miejscu niebezpiecznym i  groźnym, to naturalny odruch w jej postrzeganiu. Dzisiaj jesteśmy po “dziwnym doświadczeniu” Drogi Krzyżowej w ciszy. Doświadczyliśmy “trudnych warunków braku ruchu” – rzuca to jakieś światło na przeżywanie przez nas pustyni. Na dzisiejszym spotkaniu nie chcemy referować mądrych książek, ale porozmawiać o tym co widzieliśmy/przeżyliśmy.

  • Jakie odczucia mamy z porannej Drogi Krzyżowej? (nie tylko duchowe)
  • Czy coś nas zaskoczyło lub szczególnie utkwiło w pamięci?
  • Czy mieliście doświadczenie znudzenia lub marnowania czasu? Co wtedy robiliście?

Note

animatorzy: zburzmy z miejsca tendencje do “dobrych odpowiedzi, które chce usłyszeć animator” i sprowokujmy otwartą rozmowę

“Życie toczy się samo, my się do niego zręcznie dopasowujemy”

Skąd wynikają nasze odczucia na Drodze Krzyżowej jakiegoś znużenia/nudy/niecierpliwości/odliczania stacji do końca? Co takiego było innego w tych 1.5h naszego życia w porównaniu z momentami gdy “czujemy, że żyjemy”? Odczuwaliśmy coś czego na co dzień staramy się tak bardzo unikać. Spróbujmy zastanowić się nad źródłem tych odczuć.

Animator rozdaje grupie wydruki i wspólnie z nimi próbuje je analizować. Poniżej zamieszczam przykładowy schemat:

  • Czego to jest piramida? Piramid potrzeb Maslowa Jak można ją odczytujecie?

(że człowiek ma różne potrzeby i ciężko mu koncentrować się na spełnianiu innych gdy nie są zrealizowane wcześniejsze.)

  • Z czym wam się kojarzy diagram narysowany na każdej warstwie piramidy?

(Jest to jakiś proces decyzyjny przebiegający z lewej na prawo. W zależności, którą drogę wybiorę przy znaku zapytania dojdę do innych pytań/innego rozwiązania. Pomińmy na razie nożyczki.)

  • Możecie podać przykład takiego schematu decyzji dla poszczególnych warstw piramidy?

(Np. dla potrzeby fizjologicznej gdy odczuwam pragnienie to decyduje się na pójście do sklepu, gdy tam docieram muszę wybrać czy kupię Colę czy Kubusia.)

(Np. dla potrzeby bezpieczeństwa, aby sobie je zapewnić muszę wybrać w jakim banku będę odkładał sobie pieniądze na przyszłość, gdy go już wybiorę muszę zdecydować jaką kwotę co miesiąc sobie będę tam wpłacać, a jaką zostawię “na życie”, potem muszę podjąć wybór kiedy tych pieniędzy użyję)

“Życie toczy się samo, my się do niego zręcznie dopasowujemy” – dlatego pustynia!

  • Rozumiem. O co więc chodzi w tych nożyczkach? Jak one się mają do Drogi Krzyżowej z rana?

To pytanie jest najważniejsze. Wczorajszego dnia i dzisiaj na konferencji mówiliśmy o tym, że Pustynia jest “brakiem czegoś”, tak jak Droga Krzyżowa “obfitowała w brak zajęć”. W życiu człowiek wyrabia w sobie pewne schematy działania – gdy mu czegoś brakuje robi to i to i to. Ten schemat działa na każdej z płaszczyzn piramidy. Pustynia poprzez zmianę warunków naszego życia niszczy te przyzwyczajenia i utarte szlaki działań. Dlatego nożyczki – pewne wybory dokonywane przez nas normalnie teraz są niedostępne. To zmusza nas do pójścia nową drogą, to zmusza nas do doświadczenia więcej.

  • Czy patrzeliście kiedykolwiek w taki sposób na momenty pustyni w waszym życiu? Czy mieliście doświadczenie w swoim życiu takiego “odcięcia możliwości, która normalnie była przez was wybierana”? Co to było? Jak to pamiętacie? (chodzi o rzeczy nie tylko z “górnych warstw”)
  • Czy macie doświadczenie “zobaczenia więcej” dzięki “zmuszeniu was” do wybrania innej drogi przez okoliczności pustyni?
  • Czy byliście Bogu za to później wdzięczni?

Pustynia – trud, piasek w oczy

Wszyscy się jednak zgodzimy, że o ile “po” jeszcze łatwo być Bogu wdzięcznym to gdy na pustynie zostajemy przez Ducha wyprowadzeni przyjemnie raczej nie jest. Zachowujemy się często w taki sposób, że gdy tylko poczujemy swymi stopami gorący piasek zaczynamy od razu próbować z niego wyskoczyć miotając się i często zakopując się w tym momencie w nim przez to po kolana. Przed pustynią się “ucieka”.

  • Czy potraficie “przeżywać” pustynie jako coś dobrego? Gdy się pojawia od razu tak do niej podejść?

Człowiek ma na zmianę czas pustyni/strapienia i czas pocieszenia. To rytm naszego życia duchowego. Często myślimy, że rozwój największy odbywa się w momentach pocieszenia, że to są te “sukcesy”, które ciągną nas do przodu – doświadczenie miłości Boga, radość z przebywania w Kościele itd. Niewątpliwie to przybliża do Boga. Natomiast takie podejście sugeruje, że wszystko inne poza tym okresem jest “marnowaniem czasu”.

  • Jeżeli miałabyś/miałbyś określić co ukształtowało Twoją osobowość, charakter w większym stopniu - czas pustyni czy czas radości, co byś wybrał? Dlaczego?

Note

jedno z najważniejszych pytań tego spotkania

“Pustynia kształtuje, bo wprowadza nowe poprzez brak”

  • Jak rozumiesz to zdanie? Jak wyjaśnisz ten paradoks?
  • Czy możesz podzielić się jakimś doświadczeniem takiego kształtowania w Twoim życiu? (nie naciskać na odpowiedź!)

Reakcja ludzi na kryzys/pustynie jest czasami przedziwna. Może niejednokrotnie mieliśmy doświadczenie, że gdy chcemy się podzielić z naszymi bliskimi “naszą pustynią” reagują oni jak straż pożarna, która natychmiastowo robi wszystko, aby sytuację tą “naprawić” tj. usunąć. Tak samo chęć samodzielnego udania się na pustynię (rekolekcje) czasami może się spotykać z, delikatnie mówiąc, niezrozumieniem.

  • Jak ja reaguje, gdy ktoś dzieli się ze mną doświadczeniem pustyni?
  • Czy znam osobę, która nie próbowała w pomaganiu “usuwać” kryzysu, a starała się o to, abym przeszedł/przeszła przez niego jak najowocniej?

Warning

To pytanie może się odwoływać do bardzo intymnych relacji np. damsko- męskich. Przykład: Facet stara się usuwać doły wybranki jak najszybciej, żeby znowu było fajnie i mogli spędzać czas “jak zawsze”. Tym samym jest to ważne miejsce spotkania grupowego

Wytrwać do końca

Przed czasem pustyni zatem nie należy uciekać, a go jak najlepiej wykorzystać. Myślę, że najczęstszym błędem na pustyni jest brak cierpliwości. Pustynia to “doświadczenie graniczne” które pozwala otworzyć nowy rozdział, dać nowe spojrzenie na jakiś etap życia. Przykładem tutaj może być rozpacz i pustynia duchowa Judasza po zdradzie Jezusa. Te doświadczenie pustki doprowadziło go do fatalnej decyzji o odebraniu sobie życia. Gdyby udało mu się przetrwać tą noc i podnieść się... Zobaczmy jak bardzo tryumfowałoby Miłosierdzie, jak wielkie byłoby to świadectwo gdyby nauczał o odpuszczeniu grzechów itd. Kto wie – być może byłby jednym z największych świętych.

Przeczytajmy teraz wiersz Jacka Kaczmarskiego “O krok”. Niech każdy z nas zaznaczy w nim “najbliższe mu wersy”.

“O krok od źródła konają z pragnienia.
O krok od piekła szaleją z rozkoszy.
Trzeźwieją z marzeń o krok od spełnienia.
O krok od celu własny cień ich płoszy.
O krok od tryumfu opuszczają głowy.
Podnoszą głowy o krok od wyroku.
O krok od łaski tracą dar wymowy.
Krok od przepaści przyspieszają kroku.
O krok od zemsty nagle wielcy duchem.
O krok od drogi błądzą w próżnych sporach.
O krok od czynu wolą frazy kruche.
O krok od jutra przeżywają wczoraj.
O krok od zgody pusta złość ich bierze.
O krok od wiedzy wdychają zabobon.
O krok od Boga zaprzeczają wierze.
O krok od siebie nie chcą stać się sobą.
O krok od śmierci żywot im niedrogi.
O krok od życia śnią minione kaźnie.
Gromadzą księgi o krok od pożogi.
O krok od klęski czują się najraźniej.

Tak przez godzinę, dzień, miesiąc, rok
Aż zrobią ten jeden nieuchronny krok.”

—Jacek Kaczmarski

  • Jakie wersy wybrałaś/eś? Czy możesz powiedzieć dlaczego?
  • Czy w czasie pustyni i trudności mamy ufność, że zawędrujemy w końcu do Oazy jeżeli to będzie dla nas dobre?

Nic już nie jest takie same

Ci, którzy doświadczyli pustyni i przeszli przez nią zmieniają spojrzenie na wiele spraw. Często owocem jest szacunek i pokora wobec Boga, przyrody, innych ludzi. To podstawowe owoce po których można rozeznawać jak wykorzystało się pustynię.

  • Czy była taka sytuacja, że po jakimś doświadczeniu pustyni mocno zmieniło się Twoje patrzenie na jakąś sprawę?
  • Czy będąc na pustyni pozwalasz sobie na odwagę “zmiany Ciebie” czy bronisz się przed tym?

Podsumowanie

Pustynia nas kształtuje. To są te momenty naszego życia, które być może mają najsilniejszy wpływ na całość naszej osoby. Pustynia prowokuje nas do wyjścia poza utarte schematy dające zadowolenie.

Jako zastosowanie po tym spotkaniu podziękujmy teraz w modlitwie za każde doświadczenie w naszym życiu i spróbujmy nie prosić o żadne konkretne, ale o te, które Bóg chce nam w tym momencie dać.