Spotkanie 3. - Jestem Christianoi

Cele

  1. Jesteśmy dzisiejszego dnia w części “działać” naszej Ewangelicznej Rewizji Życia. Spotkanie musi zakończyć się konkretnymi postanowieniami lub decyzjami. Inaczej nie przyniesie nasz trud owoców.
  2. Uczestnicy muszą zobaczyć, że wspólnota Kościoła jest realna i na wyciągnięcie ręki. Muszę zobaczyć konkretną rzeczywistość realizacji swojej drogi Syna Gromu.
  3. Przełamanie się do głoszenia Ewangelii - każdy z uczestników podejmuje próbę świadectwa wobec grupy. Dla ludzi, dla których to pierwszy raz w życiu będzie to główny aspekt przeżyciowy spotkania.

Uwagi dla animatora

Nie uczyńmy z tego spotkania typowego podsumowania, na to czas będzie później. To spotkanie to swoistego rodzaju punkt kontrolny całości rekolekcji. Część z tych treści być może zostanie powiedzianych w czasie konferencji niedzielnej, nie przejmuj się tym. Konspekt jest obszerny, nie zabraknie Ci treści, a konferencja ułatwi Ci interioryzacje materiału przez uczestników.

Modlitwa

Modlitwa niech będzie odpowiedzią na słowa z Namiotu Spotkania (J 17, 6-19). Jezus modlił się za nas do swojego Ojca, prosił o wielkie rzeczy dla nas. My tą modlitwę niejako usłyszeliśmy i stajemy przed Jezusem dziękując mu za to co powiedział.

Wprowadzenie do spotkania

Wybór jakiego dokonaliśmy wczoraj (przyjęcie drogi X przykazań wraz z przykazaniem miłości) na modlitwie wieczornej jest brzemienny w konsekwencje. Dziesięć prostych słów, które Bóg nam przekazał wieki temu i kilka naszych słów odpowiedzi rozpoczyna nowy rozdział życia.

Wojsko Gedeona

Note

 10 minut

Wczoraj na spotkaniu czytaliśmy fragment 11 rozdziału Listu Do Hebrajczyków. Są w nim trzy wersy (32-34), które brzmią tak:

I co jeszcze mam powiedzieć? Nie wystarczyłoby mi bowiem czasu na opowiadanie o Gedeonie, Baraku, Samsonie, Jeftem, Dawidzie, Samuelu i o prorokach, którzy przez wiarę pokonali królestwa, dokonali czynów sprawiedliwych, otrzymali obietnicę, zamknęli paszcze lwom, przygasili żar ognia, uniknęli ostrza miecza i wyleczyli się z niemocy, stali się bohaterami w wojnie i do ucieczki zmusili nieprzyjacielskie szyki.”

—Hbr 11,32-24

Patrząc na ich opis autora listu można by ich spokojnie nazwać Synami Gromu. Jako pierwszy wymieniany jest Gedeon. Kim on jest? Gedeon pochodził z pokolenia Manassesa, był izraelskim sędzią oraz przywódcą wojskowym. Stary Testament opisuje jego postać w Księdze Sędziów.

Przeczytajmy:

Wstał więc o świcie Jerubbaal, czyli Gedeon, wraz z całym zgromadzonym ludem i rozbił obóz u źródeł Charod. Obozowisko Madianitów leżało na północ od pagórka More w dolinie. Pan rzekł do Gedeona: «Zbyt liczny jest lud przy tobie, abym w jego ręce wydał Madianitów, gdyż Izrael mógłby przywłaszczyć sobie chwałę z pominięciem Mnie i mówić: “Moja ręka wybawiła mnie”. Wobec tego tak wołaj do uszu ludu: Ten, który się boi i drży, niech zawróci ku górze Gilead i chroni się». Tak więc odeszło z ludu dwadzieścia dwa tysiące, a pozostało dziesięć tysięcy. Rzekł Pan do Gedeona: «Jeszcze zbyt liczny jest lud. Zaprowadź go nad wodę, gdzie ci go wypróbuję. Będzie tak: o którym powiem: Ten pójdzie z tobą! - on pójdzie z tobą. O którym zaś powiem: Ten nie pójdzie z tobą! - on nie pójdzie». Zaprowadził więc lud nad wodę, a Pan rzekł do Gedeona: «Wszystkich, którzy będą wodę chłeptać językiem, podobnie jak pies, pozostawisz po jednej stronie, a tych wszystkich, którzy przy piciu uklękną, pozostawisz po drugiej stronie». Liczba tych, którzy chłeptali z ręki podnoszonej do ust, wynosiła trzystu mężów. Wszyscy inni pijąc zginali kolana. Rzekł wówczas Pan do Gedeona: «Przy pomocy tych trzystu mężów, którzy chłeptali wodę językiem, wybawię was i w ręce twoje wydam Madianitów. Wszyscy inni mężowie niech wracają do siebie». Lud wziął ze sobą żywność i rogi, a Gedeon odesłał mężów izraelskich, każdego do swego namiotu, z wyjątkiem owych trzystu mężów. A obóz Madianitów znajdował się w dolinie poniżej jego stanowiska.

—Sdz 7,1-8

  • Ilu wojowników liczyła armia Gedeona na początku? (22 tysiące + 10 tysięcy = 32 tysiące)
  • Ilu wojowników zostało na końcu? (300 wojowników)

Nie musimy traktować tych liczb dosłownie. Z całej armii pozostał niecały 1%, czyli “bardzo bardzo mało”.

  • Jak czuje się 300 żołnierzy, którzy mają iść zwyciężyć licznego nieprzyjaciela? Jakie myśli ma w głowie?
  • Skąd była w nich odwaga?

Armia (jakby) w letargu

Note

 10 minut

Mamy zatem przed sobą obraz nielicznych spośród wielu, którzy przeszli przez próby, mają odwagę i ruszają do boju. Są to ludzie przekonani, że mogą zwyciężyć. Bóg chce, aby walczyli ludzie, którzy są odważni, którzy mu ufają i którzy wiedzą, że to mocą Boga zwyciężą.

Jeden z najbardziej wpływowych teologów XX wieku powiedział takie słowa:

Chrześcijanin przyszłości albo będzie mistykiem, albo go w ogóle nie będzie

—Karl Rahner SJ

  • Jak rozumiesz te słowa? Czy się z nimi zgadzasz?
  • Od czego zależy przyszłość chrześcijaństwa?
  • Czy jesteś mistykiem?

Boimy się takich określeń! Czy słowo mistyk nie wydaje nam się zarezerwowane dla kilku “wybranych spośród Winnicy Pańskiej”? Kim jest mistyk? Człowiek który poprzez wiarę, bezpośrednio spotyka się z Bogiem już w życiu doczesnym. św. Jan od Krzyża określa doświadczenie mistyczne tak (pominąć w młodszych grupach):

Gdy Bóg sam bezpośrednio nawiedza duszę (...) wtedy majestat Boży przebywa substancjalnie w duszy... Te udzielania się, jakie sam Bóg powoduje, są całkowicie boskie i nadprzyrodzone. Są to jakby substancjalne dotknięcia w boskim zjednoczeniu duszy i Boga.
  • Ilu jest pośród nas mistyków? Ile jest pośród nas Synów Gromu?
  • Jakie widzisz analogie do historii z wojskiem Gedeona?

Chrześcijaństwo jest ogromne (jak 32 tysiące) lecz większość wojowników tylko pomaga otrzymać imponującą “liczbę”, bo tak naprawdę boją się iść na wojnę i przy pierwszym pytaniu ogromna część odchodzi (22 tysiące). Ci ludzie jednak nie są przekreśleni, straceni. Są jakby w letargu. Noszą zbroję, przynależą do dowódcy, ale nie ma w nich zapału, nie ma w nich ognia. Gdy pojawia się możliwość dalszego “trwania bez działania” wykorzystują ją. Czy na linii frontu chciałabyś/chciałbyś, aby Twoje życie zależało od pomocy ludzi tak zmotywowanych? Dlatego Bóg pozwala im odejść, to jeszcze nie ich pora. Jeszcze!

Warning

Animatorze: Opowiedz o tym jak się przebudziłeś i z człowieka, który praktykował religię stałeś się żołnierzem Pana (2 Tm 2,3). To jest miejsce na Twoje świadectwo.

Przyzwyczailiśmy się, że Kościół jest, że życie religijne “się kręci”. Wizja, że coś co istnieje 2000 lat mogłoby się zmienić jest poza naszym wyobrażeniem. Karl Rahner mówi bardzo ostro “w ogóle go nie będzie”. Jesteśmy w jakimś punkcie przełomowym.

Potrzebnych jest tych symbolicznych “trzystu ludzi” którymi Bóg będzie mógł się posłużyć. Potrzebnych jest trzystu “Bożych szaleńców”, ludzi wierzących, ludzi gotowych. Oni wystarczą - historia Gedeona kończy się zwycięstwem po którym naród chciał obwołać go królem.

Note

Można autorowi konspektu stawiać tutaj zarzut ekskluzywizmu. Jest on świadomy tego zagrożenia, wie on też, że takie same zarzuty padają wobec wielu inicjatyw zaangażowanych katolików. To, że szukamy ludzi gorących/zaangażowanych/poświęconych czyli w jakimś sensie wybranych nie wyklucza w żadnym razie powszechnego powołania do tej grupy.

Dość tej samej (pobożnej) teorii

Note

 25 minut

Przeczytajmy:

On też sprawił, żeśmy mogli stać się sługami Nowego Przymierza, przymierza nie litery, lecz Ducha; litera bowiem zabija, Duch zaś ożywia

—2 Kor 3,6

  • Czemu litera zabija? Co to oznacza?
  • Czy doświadczyłeś/aś w swoim życiu tego, że zasady/teorie coś zabiły?
  • Jak rozumiesz sformułowanie “duch ożywia”?

Jest w każdym z nas takie ryzyko, że zafascynujemy się tym, aby “wiedzieć” tak bardzo, że już samo to nam wystarczy, aby uznać, że zrozumieliśmy. To zabija! Zabija chęć doświadczania świata, zabija entuzjazm. Nasze życie jest pełne teorii. Dużo wiemy, ale niewiele z tego zastosowaliśmy w życiu. Mamy internet i możliwość kontaktu, ale mamy coraz mniej rozmów. Mamy coraz więcej ludzi wykształconych, ale nie przekłada się to na jakość naszego życia. Praktycznie wyeliminowaliśmy analfabetyzm, ale częściej sięgamy po teksty wątpliwej wartości itd.

Wykonajmy takie ćwiczenie (każdy indywidualnie). Zapiszmy na kartce listę rzeczy, które wiemy o naszej religii. Nie więcej niż 15. Np.

  1. Mamy cztery Ewangelie
  2. Nie ma rozwodów w Kościele
  3. Bóg jest wszechwiedzący
  4. Są święta, wspomnienia i uroczystości
  5. Duże uroczystości mają po sobie oktawę
  6. W wielkim Poście nie śpiewamy Alleluja
  7. ...

Jeżeli czas na to pozwala możemy podzielić się naszymi listami. Następnie zapytajmy:

  • Czy było Ci ciężko czy łatwo stworzyć taką listę? Dlaczego?
  • Czy myślisz, że ze stworzeniem takiej listy mieliby problem ludzie “ze świata”?

Stwórzmy teraz drugą listę. Listę spraw wiary w których spotkaliśmy się z Bogiem (mistyka!) osobiście, były dla nas bardzo ważne i o których moglibyśmy zaświadczyć wobec innych. Należy koniecznie zaznaczyć, że ta lista nie będzie czytana.

  • Czy było Ci ciężko czy łatwo stworzyć taką listę? Dlaczego?
  • O czym to świadczy?

Note

Oczywiście być może będą uczestnicy dla których stworzenie obu list nie będzie większym problemem. Bogu za takich dziękować! Wtedy należy zmienić akcent na: co łatwiej było stworzyć?

Przeczytajmy wiersz Laputa autorstwa Jacka Kaczmarskiego:

Głupio jest żyć wśród mądrych ludzi
Co świat do końca zrozumieli
I o nic się nie muszą trudzić,
Nie wiedzieć, czego nie wiedzieli.

Znając Zasadę i Mechanizm
W Muzykę zasłuchani Sfer
Wiecznie unoszą się nad nami
Jak nad ruchomą kartą zer.

Trzeba uderzać ich po uszach
By w żywy się wsłuchali los -
Trzeba uderzać ich po ustach
By mogli własny wydać głos.

Ale króciutko trwa ocknienie
Nim wrócą we wszechwiedny sen,
A nam, z pałaców ich, kamienie
Lecą na głowy w biały dzień.

Nie wiedzą już, choć wiedzą wszystko
Jak zwykłe bułki się wypieka,
Jak chronić źródło, by nie wyschło,
Jak łatać dach, by nie przeciekał.

Nikt nigdy ich już nie obudzi,
Śmiech z klątwą się na usta cisną…
Głupio jest żyć wśród mądrych ludzi
Z ich piękną Latającą Wyspą.

—Laputa, Jacek Kaczmarski

  • Czy masz poczucie, że za dużo w Twoim życiu jest teorii? Co z tym robisz?
  • “Nie wiedzą już, choć wiedzą wszystko jak zwykłe bułki się wypieka, jak chronić źródło, by nie wyschło” - co jest tym miejscem Twojego życia w którym chciałbyś/chciałabyś “wrócić do praktyki” i przestać być teoretykiem?

Głupio jest żyć wśród mądrych ludzi, jeszcze gorzej byłoby się stać takimi, którzy wszystko do końca zrozumieli, ale nic z tego nie wynika. Może to jest ten moment, aby powiedzieć sobie: “nie chcę już tylko wiedzieć, chcę działać!”? To nie oznacza, że trzeba zapomnieć (byłoby to wręcz złe!) o wszystkim czego się nauczyliśmy. Jest starochrześcijański znak , który dobrze oddaje idee takiego “radykalnego sprzeciwu” wobec świata w którym światło/wiedza są oderwane od życia. Pewno wielu z Was go zna lub kiedyś widziało:

Note

Animator rysuje znak na kartce dla uczestników

Składa się on z dwóch napisów greckich: ΦΩΣ - światło oraz ΖΩΗ - życie

  • Jak interpretujecie ten znak?
  • Jakie wyzwania z sobą niesie?

Jestem Christianoi

Note

 20 minut

Chcemy być Chrystusowi. Jeździmy na rekolekcje, chodzimy na spotkania, modlimy się, rozmawiamy z księżmi, nawet książkę pobożną przeczytamy! To nie jest tak, że się nie staramy. Dlaczego zatem jest jak jest? Czemu wczoraj na modlitwie jak miałem podpisać 10 przykazań, które znam od czasów gdy byłem mały był to dla mnie problem?

Przeczytajmy:

A kiedy im umył nogi, przywdział szaty i znów zajął miejsce przy stole, rzekł do nich: «Czy rozumiecie, co wam uczyniłem? Wy Mnie nazywacie “Nauczycielem” i “Panem” i dobrze mówicie, bo nim jestem. Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wyście powinni sobie nawzajem umywać nogi. Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem.

—J 13,12-15

  • Czym się różni relacja nauczyciel-uczeń, którą znamy z naszego życia od tej opisanej w tym fragmencie?

Opisaną tutaj relacje lepiej oddają słowa uczeń-mistrz. Mistrz nie prawi kazań, mistrz daje przykład. Jezus nie przedstawia teorii w jaki sposób należy umywać nogi (widocznie uznał, że to nie jest tak ważne?), a potem nie robi sprawdzianu w którym ocenia postępy swoich apostołów. To nie taka szkoła jaką znamy. W Szkole Uczniów Chrystusa przygląda się temu co robi mistrz, a później stara się go naśladować. Życie rodzi się z życia!

  • Które sprawy, które “podejrzałeś/aś u Mistrza” wprowadziłeś/aś w życie?
  • Co w wierze jest Ci tak najbliższe, że poznałeś/aś to umysłem i sercem?
  • Czym w Twojej sytuacji życiowej byłoby obmywanie innym nóg?

Jednak nie tylko nogi mamy sobie myć. Nasze zadanie jest szersze.

Przeczytajmy:

I rzekł do nich: «Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie».

—Mk 16,15-20

  • Kiedy ostatni raz opowiadałeś komuś o Jezusie?
  • Co mnie krępuje w głoszeniu Ewangelii?

Głoszenie Ewangelii to nie tylko zadanie, to łaska. Umywanie nóg to naśladowanie mistrza. Głoszenie Ewangelii to stawanie się (na jakiś czas) nauczycielem dla innych.

Warning

Animatorze: Opowiedz o tym jak to jest być animatorem i prowadzić innych do Jezusa. Opowiedz o tym czy potrzebne Ci do tego było bardziej KODA czy bardziej otwarte serce i odwaga? Dla części animatorów wskazówką będą takie słowa: “Powołani przez słowo Jezusa. Z pośród świata wybrani na światków, przyjmujemy zadanie i łaskę czynić uczniów ze wszystkich narodów. W tej wspólnocie jesteśmy Kościołem, Uczniem Pana i drogą dla uczniów. Jak latorośl w Winnym Krzewie, by być drzewem dojrzałym i siewem.”

To jest mój czas

Note

 25 minut

Zróbmy teraz listę (minimum pięciu) rzeczy, które przeszkadzają mi w stawaniu się Synem Gromu, świadkiem Ewangelii. Każdy uczestnik w notatniku na nowej stronie tworzy listę.

Przeczytajmy:

lecz [Pan] mi powiedział: «Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali». Najchętniej więc będę się chlubił z moich słabości, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusa.

—2 Kor 12,9

Spodziewam się, że żaden uczestnik nie stworzył listy takiej, by nie było miejsca na kartce. Niech uczestnicy teraz przepiszą ten wers Pisma Świętego pod swoją listą wraz z sygnaturką i datą.

  • Jak patrzysz na swoją kartkę w notatniku, wierzysz w to?
  • Czy ten fragment sugeruje, że słabości zostaną usunięte? Dlaczego?

Słabości nie znikną magicznie. Nie muszą. Przeczytajmy taki wiersz:

To jest mój czas. Na moją miarę i skalę.
Mój czas. Nie będę miał innego.
Dobrze jest nie mieć za złe swoim czasom.
Dobrze jest żyć w zgodzie z pomysłem Najwyższego.
Nie myli się zapewne w przydziale współrzędnych
i epoki najwłaściwszej

Jak dobrze, że jesteśmy.
Właśnie teraz.
Nie było nas wczoraj, nie będzie nas jutro.
Jesteśmy dzisiaj.
To i owo jest tu do zrobienia.

-— ks. Jerzy Szymik

  • Jak rozumiesz ten wiersz?
  • Opowiedz nam jak wygląda Twój czas? Jaki on jest? Jest smutny czy wesoły? Jest głośny czy cichy? Kolorowy czy monotonny?
  • Dlaczego mamy koncentrować się na “teraz”?

Warning

kluczowy moment spotkania grupowego

Pomyślcie teraz przez chwilę co dla Was osobiście najważniejszego uczynił Bóg w ostatnich godzinach, a może dniach, a może miesiącu. (animator daje czas uczestnikom)

Czy potraficie wytłumaczyć komuś dogmat o Bogu w Trójcy Jedynym? Czy potraficie wskazać wszystkie typy starotestamentalne? Czy wyjaśnicie komuś Prolog Ewangelii według Świętego Jana? Nie musicie. To o czym pomyśleliście przed chwilą wystarczy. To jest Wasza historia, której nikt podważyć nie może, nikt nie może zakwestionować. To Twoje doświadczenie. Co przekona ludzi bardziej - opowieść o teorii, której sami już mają wiele czy opowieść świadka?

Przeczytajmy:

[To wam oznajmiamy], co było od początku, cośmy usłyszeli o Słowie życia, co ujrzeliśmy własnymi oczami, na co patrzyliśmy i czego dotykały nasze ręce - bo życie objawiło się. Myśmy je widzieli, o nim świadczymy i głosimy wam życie wieczne, które było w Ojcu, a nam zostało objawione - oznajmiamy wam, cośmy ujrzeli i usłyszeli, abyście i wy mieli współuczestnictwo z nami.

—1 J 1,1-3a

Każdy z nas jest powołany do świadectwa. Chcielibyśmy teraz zrobić krok z teorii do działania o którym mówimy od początku tego spotkania. Każdy z nas (zaczynając od animatora) powie świadectwo o działaniu Boga w jego życiu, nie ubarwionym, nie wymyślonym w pocie czoła przez 5h przygotowań - takim jakim jest teraz. Nie trzeba kombinować!

Niech każdy z animatorów rozezna jak zrobić to najlepiej. W starszych grupach może warto, aby miało to charakter bardziej oficjalny, aby się też przełamać - np w pozycji stojącej. Warto zapytać grupę czy wszystko jest jasne, jakby co to odpowiedzieć na wszystkie pytania i wątpliwości.

Ewangelia mówi, że gdy świadczymy o Jezusie to Duch Święty wstawia się za nami, aby nam pomagać. Pomódlmy się teraz wzajemnie za siebie.

Note

Świadectwo animatora, a następnie uczestników.

  • Czy wyzwałeś/aś kiedyś świadectwo w taki sposób?
  • Jak się czujesz?

Wieniec zwycięstwa

Note

 10 minut

Przeczytajmy:

Ale to wszystko, co było dla mnie zyskiem, ze względu na Chrystusa uznałem za stratę. I owszem, nawet wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, Pana mojego. Dla Niego wyzułem się ze wszystkiego i uznaję to za śmieci, bylebym pozyskał Chrystusa i znalazł się w Nim - nie mając mojej sprawiedliwości, pochodzącej z Prawa, lecz Bożą sprawiedliwość, otrzymaną przez wiarę w Chrystusa, sprawiedliwość pochodzącą od Boga, opartą na wierze - przez poznanie Jego: zarówno mocy Jego zmartwychwstania, jak i udziału w Jego cierpieniach - w nadziei, że upodabniając się do Jego śmierci, dojdę jakoś do pełnego powstania z martwych. Nie [mówię], że już [to] osiągnąłem i już się stałem doskonałym, lecz pędzę, abym też [to] zdobył, bo i sam zostałem zdobyty przez Chrystusa Jezusa.

—Flp 3,7-12

To jest postawa chrześcijańska. Jeżeli Chrystus jest zbawicielem to nie ma już rozterek co do naszego postępowania - wszystko należy uznać za stratę co nas do niego nie prowadzi.

Note

świadomie pytania zamknięte, ważniejsze jest dzielenie w następnym punkcie

  • Czy jesteś zdobyty przez Jezusa Chrystusa?
  • Czy “pędzisz, abyś zdobył doskonałość”?

Niech ostatnim fragmentem przeczytanym na tym spotkaniu będzie obietnica nagrody. Przeczytajmy:

Bądź wierny aż do śmierci, a dam ci wieniec życia.

—Ap 2,10

  • Jak rozumiesz określenie “wieniec życia”?
  • Kto potrzebuje Twojego świadectwa najbardziej?

Zakończenie i zastosowanie

Note

 10 minut

  • Jak to co przeżyliśmy na tych rekolekcjach przenieść w życie?
  • Co mogę zrobić w najbliższym dniu, aby móc nazywać się Synem Gromu?
  • Co mogę zrobić w najbliższym tygodniu, aby móc nazywać się Synem Gromu?
  • Co mogę zrobić w najbliższym miesiącu, aby móc nazywać się Synem Gromu?
  • Co z tego zrobię?

Modlitwa na zakończenie spotkania niech będzie uwielbieniem Boga, za wszystko co zdziałał w tej grupie.