Spotkanie 2. - Poznał i uwierzył

Cele spotkania + wprowadzenie dla animatora

Część treści tego spotkania prawdopodobnie pokrywać się będzie z Homilią, którą wygłosi Biskup. Jest to zamierzone. Wsłuchajmy się w Homilię i nawiążmy do niej w trakcie tego spotkania wzmacniając w ten sposób przyswojenie treści. Nawet jeżeli część pytań wprost zostanie poruszona przez Biskupa, to nie bójmy się na spotkaniu ich ponownie poruszyć, tworząc przestrzeń do twórczego podzielenia się osobistym spojrzeniem.

Cele spotkania:
  • Pokazanie dojrzewania w wierze jako nie tyle poszukiwania nowych treści co nasłuchiwania swoim życiem prawd już znanych.
  • Próba stworzenia nawyku, by w życiu religijnym znajdować krótkie chwile na przypominanie sobie po co coś robimy.

Bóg jest pośród ludzi...

Na porannej konferencji rozmawialiśmy o poznawaniu i odkrywaniu. Czasami tak jest, że mamy intuicję, że coś istnieje, że “coś tam jest”, choć nie potrafimy tego nazwać, określić, zdefiniować. Niektórzy z nas mają takie odczucia w relacjach z innymi: “Coś między nami jest. Coś zaiskrzyło. Jeszcze nie wiem co to dokładnie będzie, ale czuję, że coś ważnego”.

Tak rozpoczyna się jedna z najpiękniejszych historii w dziejach ludzkości.

Przeczytajmy:

Mojżesz zaś rzekł Bogu: «Oto pójdę do Izraelitów i powiem im: Bóg ojców naszych posłał mię do was. Lecz gdy oni mnie zapytają, jakie jest Jego imię, to cóż im mam powiedzieć?» Odpowiedział Bóg Mojżeszowi: «JESTEM, KTÓRY JESTEM». I dodał: «Tak powiesz synom Izraela: JESTEM posłał mnie do was».

—Wj 3,13-14

  • Jaka jest pierwsza rzecz, którą wierzący Izraelici dowiedzieli się o Bogu? Dlaczego tak niewiele?
  • Jak Ty byś przedstawił się Bogu, gdyby Cię zapytał kim jesteś?

W człowieku ta myśl jest niejako wpisana w serce - intuicja, że istnieje Bóg, który nie jest oderwany i daleki, ale jest kimś kto czuwa i się troszczy. Ktoś kto jest.

Przeczytajmy

Zabrali go i zaprowadzili na Areopag*, i zapytali: «Czy moglibyśmy się dowiedzieć, jaką to nową naukę głosisz? Bo jakieś nowe rzeczy wkładasz nam do głowy*. Chcielibyśmy więc dowiedzieć się, o co właściwie chodzi». A wszyscy Ateńczycy i mieszkający tam przybysze poświęcają czas jedynie albo mówieniu o czymś, albo wysłuchiwaniu czegoś nowego*. «Mężowie ateńscy - przemówił Paweł stanąwszy w środku Areopagu widzę, że jesteście pod każdym względem bardzo religijni*. Przechodząc bowiem i oglądając wasze świętości jedną po drugiej, znalazłem też ołtarz z napisem: “Nieznanemu Bogu”*. Ja wam głoszę to, co czcicie, nie znając.

—Dz 17,19-23

  • W czym ateńczycy są podobni do izraelitów?
  • Co w moim życiu sprawiło, że uznałem, że jest Bóg?
  • Co w moim życiu sprawiło, że uznałem, że jest Bóg pośród nas?

W każdym wieku, miejscu i czasie Bóg poszukuje człowieka i drogi do jego serca. Bóg jest obecny w naszej historii, wchodzi w naszą przestrzeń, kulturę, pragnienia. Bóg wzbudza w sercach pragnienie spotkania się z nim. Niezależnie czy mówimy o czasach Mojżesza XIII w. przed Chrystusem, czy o czasach św. Pawła I w. po Chrystusie czy o czasach współczesnych 2000 lat po Zmartwychwstaniu Jezusa - cały czas ma miejsce to samo poszukiwanie człowieka, aby został zbawiony. Bóg był, jest i będzie.

...niezauważony

Przeczytajmy:

Zapytali go: «Cóż zatem? Czy jesteś Eliaszem?»* Odrzekł: «Nie jestem». «Czy ty jesteś prorokiem?» Odparł: «Nie!» Powiedzieli mu więc: «Kim jesteś, abyśmy mogli dać odpowiedź tym, którzy nas wysłali? Co mówisz sam o sobie?» Odpowiedział: «Jam głos wołającego na pustyni: Prostujcie drogę Pańską*, jak powiedział prorok Izajasz». A wysłannicy byli spośród faryzeuszów. I zadawali mu pytania, mówiąc do niego: «Czemu zatem chrzcisz, skoro nie jesteś ani Mesjaszem, ani Eliaszem, ani prorokiem?» Jan im tak odpowiedział: «Ja chrzczę wodą. Pośród was stoi Ten, którego wy nie znacie, który po mnie idzie, a któremu ja nie jestem godzien odwiązać rzemyka u Jego sandała».

—J 1,21-27

  • Co to znaczy “którego wy nie znacie”?
  • Dlaczego Jezus nie był rozpoznany przez ludzi swoich czasów?
  • Kim byli wysłannicy?

Obecnie Faryzeusze kojarzą nam się głównie z czymś negatywnym. Jak w każdej społeczności i pośród Faryzeuszy nie brakowało osób obłudnych, nieprawdziwych. Warto jednak, abyśmy przez chwilę zastanowili się kim byli Faryzeusze.

Note

To taki moment spotkania, który może “uderzać” w mocno utrwalone sposoby myślenia. Polecam, abyśmy jako animatorzy sami się z tym zmierzyli i poczytali zanim podejdziemy do spotkania.

Przeczytajmy:

Faryzeusze byli ekspertami od rozumienia i interpretacji Pisma Świętego. Byli w zasadzie stronnictwem ludzi świeckich, w odróżnieniu od kapłańskiej arystokracji saduceuszów, starali się jednak w swoim postępowaniu przestrzegać świątynnych reguł czystości. Faryzeusze wywodzili się z biedniejszych warstw społeczeństwa żydowskiego i reprezentowali żydowską religijność ludową. Ustanawiali wszędzie szkoły i synagogi. Pouczali też ojców rodzin, aby dokładali starań, by ich synowie otrzymali wykształcenie w Prawie. Również codzienne odmawianie “Słuchaj, Izraelu” oraz inne części synagogalnej służby Bożej są zasługą faryzeuszy. Wierzyli w nadejście Mesjasza. Nadzieje mesjańskie – w odróżnieniu od poglądów saduceuszy, którym były one obce – były najważniejszą częścią ich nauczania, widoczną we wszystkich częściach liturgii synagogalnej. Oznaczało to oczekiwanie królestwa Bożego. Ruch faryzejski rozwijał się od końca III w. p.n.e.

(na podstawie “Józef Flawiusz: Dawne dzieje Izraela”. Zygmunt Kubiak, Jan Radożycki)

Kto był zatem lepiej na ziemi przygotowany intelektualnie i duchowo do rozpoznania Mesjasza jak nie Faryzeusze? Od ponad 200 lat kilka pokoleń czytało Pismo, aby przygotować się na Jego nadejście. Robili to gorliwie - szerząc nauczanie wśród zwykłych ludzi z przekonaniem i oddaniem. Byli ekspertami.

  • Jak mogli czuć się Faryzeusze słysząc od św. Jana zapowiedź, że nie poznali Mesjasza, który nie tyle nadchodzi co już jest pośród nich?
  • Dlaczego Jezus nie jest rozpoznawany przez współczesnych nam ludzi?
  • Co dla nas współcześnie oznacza przykład opisany w Ewangelii?

Można założyć Ruch, który przetrwa 200 lat i zbudować setki szkół. Można codziennie w modlitwach wyrażać nadzieję na przyjście Mesjasza. Można przestrzegać wielu reguł. Można robić to wszystko i przeoczyć Jezusa...

Dostrajanie duchowe

Niektórzy jednak Jezusa rozpoznali.

  • Jak myślisz dlaczego św. Jan rozpoznał Jezusa? Co takiego miał w sobie?
  • Na jakie rzeczy duchowe jesteś wrażliwy?
  • Jakie sprawy duchowe “przechodzą obok Ciebie”?

Są ludzie, którzy mają w sobie gotowość serca, aby przyjąć Jego osobę i nauczanie. Kluczowa jest pewnego rodzaju wrażliwość i otwartość. Czasami mówimy, że z kimś “nadajemy na tych samych falach”, prawda? Spotkanie z Bogiem wymaga takiego “dostrojenia duchowego”. Św. Jan to miał w sobie - był wrażliwy na głos Boga.

Przed rekolekcjami umieszczaliśmy na naszym profilu różne zapowiedzi Mesjasza ze Starego Testamentu.

Important

Z racji oszczędności czasu proponuje, aby jednak animator je przeczytał z konspektu lub dał komuś do przeczytania - nawigacja w ST może zabrać nam sporo czasu.

Między innymi takie:

Judo, ciebie sławić będą bracia twoi, twoja bowiem ręka na karku twych wrogów! Synowie twego ojca będą ci oddawać pokłon! Judo, młody lwie, na zdobyczy róść będziesz, mój synu: jak lew czai się, gotuje do skoku, do lwicy podobny - któż się ośmieli go drażnić? Nie zostanie odjęte berło od Judy ani laska pasterska spośród kolan jego, aż przyjdzie ten, do którego ono należy, i zdobędzie posłuch u narodów!

—Rdz 49,8-10

A ty, Betlejem Efrata, najmniejsze jesteś wśród plemion judzkich! Z ciebie mi wyjdzie Ten, który będzie władał w Izraelu, a pochodzenie Jego od początku, od dni wieczności.

—Mi 5,1

Raduj się wielce, Córo Syjonu, wołaj radośnie, Córo Jeruzalem! Oto Król twój idzie do ciebie, sprawiedliwy i zwycięski. Pokorny - jedzie na osiołku, na oślątku, źrebięciu oślicy.

—Za 9,9

Oto nadchodzą dni - wyrocznia Pana - kiedy wypełnię pomyślną zapowiedź, jaką obwieściłem domowi izraelskiemu i domowi judzkiemu. W owych dniach i w owym czasie wzbudzę Dawidowi potomstwo sprawiedliwe; będzie wymierzać prawo i sprawiedliwość na ziemi.

—Jr 33,14-15

Oto Ja wyślę anioła mego, aby przygotował drogę przede Mną, a potem nagle przybędzie do swej świątyni Pan, którego wy oczekujecie, i Anioł Przymierza, którego pragniecie. Oto nadejdzie, mówi Pan Zastępów.

—Ml 3,1

  • Jakiego Mesjasza mogli spodziewać się izraelici na podstawie tych fragmentów? Kim on jest?
  • Która z tych zapowiedzi okazałą się nieprawdziwa?

Wszystkie są prawdziwe! Ale jak bardzo Jezus wszystkich zaskoczył. On przyszedł jak Król i prawdziwie królował - z Krzyża oraz obmywając apostołom nogi. Pierwsi chrześcijanie mieli w sobie gotowość do zmiany swojego sposobu myślenia - do dostrojenia się do tego o czym Mesjasz mówił. Słuchając nauk Jezusa próbowali je zrozumieć ze świeżym spojrzeniem. Byli gotowi na zmianę rozumienia co to znaczy być królem.

  • Na jakiego Mesjasza czekasz? Z jakim chcesz się spotkać dzisiaj na modlitwie wieczornej?

Uważność

Na naszych rekolekcjach chcemy razem spróbować wejść w taką gotowość i otwartość na Boga. Chcemy oczekiwać na Jezusa takiego, jaki chce do nas przyjść. Widzimy na przykładzie faryzeuszów jak kluczowa to sprawa. Żeby to się udało, musimy nie utracić tej świadomości. Musimy być uważni.

  • Czym dla Ciebie jest uważność? Kiedy Ci łatwo być uważnym/uważną?
  • Jaka wizja jest Ci bliższa: rozwoju duchowego jako systematycznego przechodzenia z pokoju do pokoju czy do rozglądania się po wielkiej katedrze stojąc w jej środku?

Note

Obie odpowiedzi są dobre!

Wchodzimy w trudną przestrzeń wiary gdzie nazywanie rzeczy jest mocno zależne od naszej wrażliwości i wcześniejszych doświadczeń. Rozwój duchowy opisują w zależności od perspektywy oba te obrazy.

Z perspektywy osoby, w procesie rozwoju często czujemy się jakbyśmy przechodzili z pokoju do pokoju odkrywając nowe Tajemnice, aspekty, powiązania. Czytamy księgi Starego Testamentu i nagle odsłania się przed nami typiczność Mojżesza względem Jezusa, Ewy względem Maryi. To jak schodzenie na kolejne kręgi wtajemniczenia, a każde przejście rozszerza nasze serce i powoduje większą wdzięczność wobec Planu Zbawienia przez, który Dobry Bóg nas prowadzi.

Z drugiej strony to wszystko odbywa się z naszym pełnym dostępem do Tajemnicy. Stoimy od razu w środku katedry i możemy widzieć i poznawać wszystko. Nie, nie formujemy chrześcijan tak, że zanim przyjdą na Mszę Święta, wymagamy od nich przejścia przez 50 pokoi i zrozumienia w pełni co w nich się dzieje. Mamy dostęp “od razu” do “Szczytu i źródła”. Nie ma “Adwentu dla początkujących” i “Adwentu dla mistyków” - jest Adwent.

Msza, Adwent, Pismo Święte się nie zmienia. Jednak my mamy poczucie, że “przechodzimy dalej” - dlaczego? Coś w nas się zmienia. Zmienia się właśnie nasza uważność na Tajemnicę. Wchodzimy w nią, wypływamy na głębię.

  • Na jakie elementy w modlitwie jesteś teraz szczególnie wrażliwy/wrażliwa?

Ujął ten temat wspaniale Pieter Bruegel w swoich obrazach. Chcielibyśmy teraz zobaczyć jeden z nich:

../_images/droga_krzyzowa.jpg
  • Co przedstawia ten obraz?

Note

Dopiero po dokładnym przyjrzeniu się można dostrzec sceny nowotestamentalne. W centralnej części, zaraz nad jeźdźcem na białym koniu, zauważyć można upadek Chrystusa pod ciężarem krzyża. Jego oprawcy kłócą się czy go podnieść, czy pozostawić na ziemi. Ich niezdecydowanie związane jest z drugą sceną rozgrywającą się równocześnie nieco niżej po lewej stronie. Z grupy chłopów powracających do domu, zostaje wyciągnięty mężczyzna. Jego żona trzyma męża nie chcąc go puścić. Żołnierz na koniu toruje miejsce wśród gapiów i oglądając się za siebie ponagla go do podejścia do krzyża i upadłego Jezusa. Mężczyzną opierającym się oprawcom jest Szymon Cyrenejczyk. (Wikipedia)

Zapytajmy:

  • Jak myślisz co artysta w ten sposób chce nam przekazać?

Moglibyśmy być jedną z wielu postaci na obrazie, które nie zauważają jak ważny moment w historii właśnie ma miejsce. Możemy jednak spojrzeć na samo funkcjonowanie obrazu - Breugel stworzył dzieło, które samo stało się tym co opisuje - moglibyśmy też być jedną z wielu osób przechodzącą koło płótna nie poświęcając mu za wiele uwagi i nie zastanawiając się nad tym co przedstawia. Historia faryzeuszy jak echo powtarza się na przestrzeni wieków.

  • Co możemy zrobić, aby być bardziej uważnymi?
  • Jakie działania Boga widzę w mojej codzienności?
  • Jak wygląda moje poszukiwanie Boga? Czy widzę Boga w moim “dzisiaj” czy oczekuję na wielkie przyjście na końcu czasów?

Note

Pierwsze pytanie bardzo mocno zależy od grupy wiekowej. Warto samemu się nad tym zastanowić. Trzeba, aby były to konkrety. Jednym pomaga krzyż na ścianie w pokoju (głupio się grzeszy przy krzyżu… nie jest to może mistrzostwo motywacji, ale na niektórych działa [dla starszych: taką barierę uważności dla narzeczonych często stanowi krzyżyk noszony pod ubraniem - przywraca czujność w krytycznych momentach]), a innym ustawione powiadomienie w telefonie, że czas się pomodlić.

Bóg czasami przychodzi spektakularnie. Część z nas bardzo to lubi - aniołowie, trąby, gwiazda na niebie. Zdaje się, że cały wszechświat wtedy woła do nas “patrz! Dzieje się coś ważnego”. Ale to nie jedyny sposób… To chyba rzadki sposób.

Poznał i uwierzył

Opieramy całe rekolekcje o fragment z 1 listu Św. Jana:

Myśmy poznali i uwierzyli miłości, jaką Bóg ma ku nam.

—1 J 4,16a

Św. Jan kieruje swoje listy i Ewangelię do chrześcijan, którzy już mają ugruntowaną wiarę. W miejsce opisów narodzenia Jezusa u św. Łukasza znajdziemy więc prolog Janowy. Jak bardzo różnie ewangeliście rozpoczynają swoje dzieła! Św. Jan nie tyle chce nas zafascynować postacią Jezusa co kierować nas w stronę głębszego Jego zrozumienia. Znając pisma janowe fragment powyższy budzi pewne skojarzenia.

Przeczytajmy kilka fragmentów:

Myśmy poznali i uwierzyli miłości, jaką Bóg ma ku nam.

—1 J 4,16a

Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył.

—J 20,8

Poznał więc ojciec, że było to o tej godzinie, o której Jezus rzekł do niego: «Syn twój żyje». I uwierzył on sam i cała jego rodzina

—J 4,53

Rzekł więc Jezus do Dwunastu: «Czyż i wy chcecie odejść?» Odpowiedział Mu Szymon Piotr: «Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego. A myśmy uwierzyli i poznali, że Ty jesteś Świętym Boga».

—J 6,67-69

Słowa bowiem, które Mi powierzyłeś, im przekazałem, a oni je przyjęli i **prawdziwie poznali**, że od Ciebie wyszedłem, oraz uwierzyli, żeś Ty Mnie posłał

—J 17,8

Jeżeli jednak dokonuję, to choćbyście Mnie nie wierzyli, wierzcie moim dziełom, abyście poznali i wiedzieli, że Ojciec jest we Mnie, a Ja w Ojcu».

—J 10,38

Popatrzmy teraz na te 6 fragmentów i zobaczmy co mają wspólnego.

  • Dlaczego poznanie i wiara są tak ściśle powiązane?
  • Czym byłaby wiara bez poznania?
  • Jaki jest Bóg, którego poznałem?

Chrystus chce żebyśmy byli wierzącymi, ale nie łatwowiernymi i naiwnymi! Bóg chce być poznany.

Duch Święty

Dużo treści jak na godzinne spotkanie, prawda? Wszystko to wydaje się być zbyt duże i zbyt trudne dla człowieka. I tak jest. Bóg o tym wie dlatego przychodzi z pomocą. Jest taki fragment, który może wielu z nas już słyszało, ale jakże inaczej się go odczytuje w tym momencie w którym teraz jesteśmy!

Przeczytajmy:

Nikt też nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego: «Panem jest Jezus»

—1 Kor 12,3

Zanim pierwszy raz w życiu powiedzieliśmy “Jezus jest moim Panem” już Duch Święty w nas działał. To On uzdalnia nas do modlitwy i wiary.

  • Jak często rozpoczynasz Mszę Świętą od modlitwy do Ducha Świętego?
  • Jak często rozpoczynasz jakąkolwiek modlitwę od modlitwy do Ducha Świętego?

Współpraca z łaską jest kluczowa dla wzrostu duchowego. To umiejętność jak każda inna - trzeba ją trenować, aby wzrastała. Na początku utrzymamy uważność, skupienie na 10 sekund w czasie Mszy gdy pomyślimy sobie “o czym Ty myślisz? Jest przeistoczenie!”. Potem będzie to minuta, potem dwie… A potem?

Przeczytajmy:

Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus. Choć nadal prowadzę życie w ciele, jednak obecne życie moje jest życiem wiary w Syna Bożego

—Ga 2,20

To realna perspektywa. Świadczą o tym nie tylko święci, ale wielu wierzących chrześcijan. Wtedy czujesz się jak w domu. Czujesz, że poznałeś wiarę jako swój dom i **uwierzyłeś**.

Zastosowanie

Spróbujemy wyjść z tego spotkania z postanowieniem zrobienia kroku do przodu. Nie musi to być wielka rzecz. Najcenniejsze są rzeczy, które sami w sercu postanawiamy. Dla inspiracji podajemy kilka możliwości:

  • Przed każdym czytaniem na dzisiejszej modlitwie wieczornej westchnąć w sercu o błogosławieństwo dla czytającego, aby dobrze czynił posługę (trening uważności)

  • Na chwilę przed modlitwą wieczorną być na sali i zadać sobie pytania:
    • Po co się modlimy razem?
    • Co tu się będzie działo?
  • W trakcie modlitwy:
    • W jaki sposób ta modlitwa jest ciągła? Czy ta modlitwa się kończy?
    • Dla ambitnych: Zadawanie sobie tych pytań przed każdą Eucharystią, aż do Bożego Narodzenia.

O dwie rzeczy jednak chcemy poprosić wprost: zapisz proszę swoje postanowienie w notatniku, porozmawiaj o nim z jedną osobą (z rekolekcji lub spoza) do końca niedzieli.