Spotkanie 2. - Dlaczego pytania są ważne?

Dzielenie się Ewangelią

Fragment:

Nie mów: «Pan sprawił, że zgrzeszyłem», czego On nienawidzi, tego On nie będzie czynił. Nie mów: «On mnie w błąd wprowadził», albowiem On nie potrzebuje grzesznika. Pan nienawidzi wszystkiego, co wstrętne, i nie pozwala, by ci, którzy się Go boją, mieli z tym styczność. On na początku stworzył człowieka i zostawił go własnej mocy rozstrzygania. Jeżeli zechcesz, zachowasz przykazania: a dochować wierności jest [Jego] upodobaniem. Położył przed tobą ogień i wodę, co zechcesz, po to wyciągniesz rękę. Przed ludźmi życie i śmierć, co ci się podoba, to będzie ci dane. Ponieważ wielka jest mądrość Pana, potężny jest władzą i widzi wszystko. Oczy Jego patrzą na bojących się Go - On sam poznaje każdy czyn człowieka. Nikomu On nie przykazał być bezbożnym i nikomu nie zezwolił grzeszyć.

—Syr 15,11-20

Pytania z Namiotu Spotkania:

  • Przykłady ważnych decyzji z mojego życia (jakie były w ostatnim czasi, co mnie jeszcze czeka). Jakie były ich konsekwencje?
  • Co wpływa na moje decyzje? Czyich rad słucham, a czyje od razu odrzucam?
  • Czy nie boję się decyzji?

Dodatkowe na dzielenie:

  • Jakie decyzje lubisz podejmować? Które są łatwe i przyjemne, a które trudne?
  • Dlaczego tak postępuję? - czy robię to świadomie czy pozwalam, żeby “decydowało się samo”? (jeśli ktokolwiek lub cokolwiek decyduje za mnie, to życie ucieka mi przez palce, staję się biernym obserwatorem)
  • Jakie wyzwania spotykają mnie przy podejmowaniu decyzji?

Cel spotkania i wprowadzenie dla animatora

To spotkanie grupowe jest umiejscowione w środku rekolekcji. To moment gdy powinniśmy mieć już zawiązaną wspólnotę i być gotowi do wypływania na głębie. Będzie trwało ponad 1,5 godziny. Wykorzystaj ten czas by zbudować przestrzeń osobistego wejścia w temat każdego z uczestników Twojej grupy. Zapamiętaj co poszło gładko i “chwyciło”, a co było ciężkie i przekaż to moderatorce oraz diakonii duchowości w dowolnej formie jeszcze przed dzisiejszym wieczorem.

Konspekt ma momenty trudniejsze intelektualnie (teksty z Księgi Kapłańskiej czy teksty z IIw). Nie chciałbym, aby to spotkanie grupowe było jakąś formą warsztatów aktywizujących. Walczymy o atmosferę swobodnej rozmowy i wymiany myśli. Potrzebujemy koniecznie takiego momentu rekolekcji gdzie to uczestnicy mogą mówić, a nie tylko nas słuchać. Z tego powodu w konspekcie znajduje się ponad 25 pytań dzieleniowych. Nie zadawaj ich wszystkich (100 minut / 25 pytań / 6 osób w grupie = 40s na odpowiedź gdyby w ogóle nic innego nie robić), mają Ci pomóc kształtować spotkanie po swojemu.

  • stworzenie przestrzeni w której uczestnicy mogą powiedzieć co sami myślą
  • odpowiedzieć sobie na pytanie co to znaczy szukać prawdy?
  • pokazać jak ważne jest zadawanie sobie pytań dotyczących naszej wiary
  • pokazać, że wiara to proces! i że wymaga on świadomego wysiłku

Wprowadzenie

Note

łącznik z tym co działo się przed spotkaniem grupowym

W piątek rozmawialiśmy o wolności. Dzisiaj cały dzień poruszaliśmy temat tego, że wiara jest wyborem. Chrystus nas wybrał i składa nam pewną ofertę. Czy my ją przyjmujemy? Jak odpowiadamy na to wezwanie?

  • Jak Ci jest na rekolekcjach? Co Cię póki co najbardziej zaskoczyło?
  • Czy wierzysz w to, że Bóg ma dla Ciebie ofertę, która będzie dla Ciebie dobra?
  • Co w wyborze wiary jest trudnego? Kiedy wybór wiary jest łatwy?
  • Jak obecnie wygląda moja relacja z Jezusem?

Note

Jest to ważny moment dla całości rekolekcji. Grupa pracuje razem już kilkanaście godzin. Jest to dobry moment na to, aby spróbować zrobić dzielenie nie tylko faktami i historiami, ale tym co w nas. Dla Ciebie animatorze to moment w którym musisz bardzo dużo słuchać i jak najmniej mówić, a już totalnie wyłączyć chęć wyjaśnienia wszystkiego.

Wybór szczery i konsekwentny

Z czym kojarzy Wam się Stary Testament i Prawo Żydowskie? Być może z licznymi szczegółowymi przepisami, które nie są dla nas chrześcijan obecnie jakość szczególnie interesujące :). Spróbujmy otworzyć początek Księgi Kapłańskiej w której właśnie znajdują się takie przepisy. Nie będziemy jej czytać od deski do deski, ale wybierzmy z niej kilka zapisów:

A jeżeli kto chce złożyć w darze ptaka jako całopalenie dla Pana, niech złoży w darze synogarlicę lub młodego gołębia.

—Kpł 1,14a

Jeżeli chce złożyć na ofiarę całopalną dar z bydła, niech weźmie samca bez skazy i przyprowadzi go przed wejście do Namiotu Spotkania, aby Pan przyjął go łaskawie.

—Kpł 1,3a

Jeżeli kto chce złożyć w darze dla Pana ofiarę pokarmową, niech złoży w darze najczystszą mąkę.

—Kpł 2,1a

Jeżeli kto chce złożyć dar z większego bydła jako ofiarę biesiadną, niech złoży zwierzę bez skazy, samca lub samicę przed Panem.

—Kpł 3,1

Jeżeli zaś kto chce złożyć na ofiarę całopalną dar z trzody, z baranków lub koziołków, niech weźmie samca bez skazy.

—Kpł 1,10

Jeżeli chcesz złożyć w darze jako ofiarę pokarmową ciasto pieczone w piecu, będą to placki przaśne z najczystszej mąki zaprawionej oliwą albo przaśne podpłomyki, pomazane oliwą.

—Kpł 2,4

Jeżeli chcesz złożyć jako dar spalany dla Pana ofiarę pokarmową z pierwocin, to będą nią kłosy prażone na ogniu albo kasza z nowego zboża.

—Kpł 2,14

  • Co jest wspólną cechą tych przepisów? (Jeżeli chcesz…)
  • O czym to świadczy? (Wolność. Prawo Boże opiera się na woli!)
  • Ile zasad, które słyszysz w życiu zaczynają się od “Jeżeli chcesz”? (“Jeżeli chcesz to wynieś śmieci”, “Jeżeli chcesz to umyj zęby”, “Jeżeli chcecie to zróbcie zadanie domowe”, “Jeżeli chcecie to przyjdźcie na sprawdzian”)
  • Co mówi Ci ten fragment o Bogu? (Oferta, szanowanie wolności)

Ten schemat “jeśli chcesz” rzuca się w oczy, ale nie jest to jedyna cecha wspólna. Prawo Mojżeszowe mówi o dawaniu Bogu bardzo różnorodnych rzeczy. Jest w czym wybierać. Rzeczy, które dajemy mają jednak swoją cechę wspólną - muszą być najlepsze.

  • Czy bliska jest Ci postawa “jak coś robić to na maksa”? Jak ją realizujesz?
  • Przekładając to na Twoje życie co oznacza dla Ciebie danie Bogu “najczystszego”/”bez skazy”?

Note

Jak idę do restauracji spodziewam się otrzymania potrawy z najlepszych składników przygotowanych przy wykorzystaniu wszystkich zdolności kucharza. Co to oznacza dla Ciebie animatorze? Powiedz o tym krótkie świadectwo czym jest bycie “uczciwym” wobec Boga. Czym jest uczciwa modlitwa?

Bóg nie zmusza Cię do kontaktu z nim. Wymaga natomiast, aby jeżeli już się na ten kontakt decydujesz to abyś traktował to serio i nie “po macoszemu”. To jest uczciwe. Nikt z nas nie chciałby mieć przyjaciela na 50%, czy ukochanej osoby, która jest wierna tylko w każdy poniedziałek i wtorek. Porozmawiajmy o wierze, która będzie gorąca, a nie letnia.

O co (nie) chodzi w tej wierze?

Żyjemy w Polsce. W katolickim społeczeństwie gdzie wiara chrześcijańska otacza nas od pierwszych dni życia. Z tego powodu wielu z nas nie musiało się nigdy nad nią jakoś więcej zastanawiać, jest “oczywista”. Szkoda, bo z tego powodu bardzo wiele spraw jest niejasnych i niezrozumiałych. Obserwując wiarę z boku moglibyśmy wyciągnąć takie wnioski:

W wierze chodzi o to, by codziennie wieczorem mówić wierszyk na trzech wdechach zaczynający się od “Ojcze nasz”. Jako wierzący co siedem dni ubierasz się inaczej i idziesz do dużej sali gdzie mówisz to co inni starając się trzymać się wspólnego taktu. Ważną cechą wiary jest też notowanie swoich złych czynów, aby co miesiąc przedstawiać je w drewnianej budce i posłuchać co na ten temat sądzi wiara. Wiara to też trochę jak nauka, która lubuje się w układaniu wiedzy w postaci list. Musisz więc znać ich kilka: sakramentów, uczynków względem ciała i duszy, przykazań kościelnych, dekalogu, tajemnic różańca. Jak opanujesz te rzeczy raz to musisz sobie je regularnie przypominać aż do końca życia. To jest wiara.

Racjonalny obserwator, 13 lat

  • Co myślisz o tym opisie? Co w nim jest Ci bliskiego? Co byś dodał/dodała?
  • Czy starasz się wiarę zrozumieć, a nie tylko w niej uczestniczyć? W jaki sposób?
  • Co w wierze przychodzi Ci łatwo i jest “oczywiste”? (że Bóg Cię kocha? że Bóg stworzył świat? że Jezus zmartwychwstał?)
  • Co w wierze sprawia Ci jakieś trudności?

Ta obserwacja 13 latka to zatrzymanie się na rzeczach zewnętrznych (Nie chcemy powiedzieć przez to, że są one nieistotne i możemy je odrzucać). Opisuje to co się widzi na pierwszy rzut oka. Warto sobie otwarcie powiedzieć, że wielu z nas na wiarę tak patrzyło. Ciężko nazwać taką wiarę “wiarą na maksa”, o której mówiliśmy po przeczytaniu Księgi Kapłańskiej.

Przeczytajmy inny tekst pewnego obserwatora sprzed 1800 lat:

Chrześcijanie nie różnią się od innych ludzi ani miejscem zamieszkania, ani językiem, ani strojem. Nie mają bowiem własnych miast, nie posługują się jakimś niezwykłym dialektem, ich sposób życia nie odznacza się niczym szczególnym. (...) Żenią się jak wszyscy i mają dzieci, lecz nie porzucają nowo narodzonych. Wszyscy dzielą jeden stół, lecz nie jedno łoże. Są w ciele, lecz żyją nie według ciała. Przebywają na ziemi, lecz są obywatelami nieba. Słuchają ustalonych praw, a własnym życiem zwyciężają prawa. Kochają wszystkich ludzi, a wszyscy ich prześladują. Są zapoznani i potępiani, a skazani na śmierć zyskują życie. Są ubodzy, a wzbogacają wielu. Wszystkiego im nie dostaje, a opływają we wszystko. Pogardzają nimi, a oni w pogardzie tej znajdują chwałę. Spotwarzają ich, a są usprawiedliwieni. Ubliżają im, a oni błogosławią. Obrażają ich, a oni okazują wszystkim szacunek. Czynią dobrze, a karani są jak zbrodniarze. Karani radują się jak ci, co budzą się do życia. Żydzi walczą z nimi jak z obcymi, Hellenowie ich prześladują, a ci, którzy ich nienawidzą, nie umieją powiedzieć, jaka jest przyczyna tej nienawiści.

autor nieznany, “List do Diogneta”, IIw.

  • Czy chciałbyś/chciałabyś mieć taką siłę, aby ktoś o Tobie tak napisał?
  • Czy widzisz w wierze coś więcej niż tylko zewnętrzne gesty? Co to jest?
  • Dlaczego obecnie łatwiej nam spotkać się z wersją z pierwszego opowiadania a nie tego drugiego? (uważać, aby nie przerodziło się w dyskusje poprzedzającą Sobór Watykański III :P)
  • Dlaczego oni żyli tak jak żyli? (pytanie niedzieleniowe służące do wyjścia z podsumowaniem)

Wiara to zawsze tajemnica serc wierzących. Wiemy na pewno, że pierwsi chrześcijanie brali wiarę bardzo na serio (groziła im śmierć za jej wyznawanie). Wiemy też, że zadawali bardzo wiele pytań i dociekali. Jesteśmy pewni, że taka wiara jest możliwa także teraz. Nie mamy wątpliwości jednak, że “nie zrobi się to samo”.

Note

od 325r. do 787r. odbyło się 7 soborów powszechnych. Czyli średnio co 66 lat.

Ciągle uderza pytanie: dlaczego tak żyli, co było ich motywacją? Chrześcijanie to ludzie, którzy odkryli coś bardzo ważnego. To odkrycie ma taką moc, że przemienia ich życie i całe ich otoczenie. Chrześcijanie to ludzie, którzy odkryli prawdę o Bogu i sobie samym. Jesteśmy poszukiwaczami, ludźmi stawiającymi pytania i słuchającymi odpowiedzi. Samo to poszukiwanie jest doświadczeniem wiary.

Wiara jako szukanie prawdy - “duże dzwony”

Note

Szukanie prawdy fundamentalnej nie jest kluczem naszych rekolekcji (wbrew pozorom). Takie wielkie pytania często mogą onieśmielać i w praktyce nie będą pomocne, a nawet poprzez prostotę sprowadzenia ich do groteski mogą przeszkodzić. Zdecydowanie ważniejszy będzie punkt kolejny. (patrz: wprowadzenie do niego)

Przeczytajmy:

Unikamy postępowania ukrywającego sprawy hańbiące, nie uciekamy się do żadnych podstępów ani nie fałszujemy słowa Bożego, lecz okazywaniem prawdy przedstawiamy siebie samych w obliczu Boga osądowi sumienia każdego człowieka. A jeśli nawet Ewangelia nasza jest ukryta, to tylko dla tych, którzy idą na zatracenie, dla niewiernych, których umysły zaślepił bóg tego świata, aby nie olśnił ich blask Ewangelii chwały Chrystusa, który jest obrazem Boga. Nie głosimy bowiem siebie samych, lecz Chrystusa Jezusa jako Pana, a nas - jako sługi wasze przez Jezusa.

—2 Kor 4,2-5

  • Jaką troskę wyraża św. Paweł w tym fragmencie? (by Prawda nie została naruszona, by osoby przekazujące wiarę nie zmodyfikowały Prawdy)
  • Jakie znaczenie ma dla Ciebie to czy to co otrzymujesz/oglądasz/czytasz jest prawdziwe? Dlaczego?

Wiara szuka odpowiedzi na najważniejsze pytania jakie możemy sobie postawić. Jest też na te pytania odpowiedzią. Po co jesteśmy na świecie? Dlaczego mam takie dary jakie mam? Dlaczego na ziemi będę tylko przez kilkadziesiąt lat i czym jest śmierć? Co jest najważniejsze ze wszystkich spraw? Dlaczego ja jestem świadomy, a zwierzęta mają instynkt? Co to jest wolność i gdzie są jej granice? Wiara się tych pytań nie boi, a co ważniejsze nie udaje, że ich nie ma. Nie próbuje też ich wyśmiać i uznać za mało współczesne. Te pytania istnieją, a odpowiedź na nie jest ważniejsza niż się wydaje (Dla starszych grup: w XXw. były dwa nurty filozoficzne, które bardzo błędnie zdefiniowały odpowiedzi na zasadnicze pytania o sens życia. Doprowadziło to do największego cierpienia w dziejach ludzkości). Odpowiedzi na takie pytania nie da się udzielić poprzez demokratyczne głosowanie. To proces w sercu każdego z nas.

Note

Zastanów się czy jesteś w stanie samemu zaświadczyć o swojej drodze poszukiwania Boga i wnikania coraz głębiej w Tajemnice Wiary.. To jest miejsce na to, aby twórczo przekształcić to w świadectwo animatora

  • Czym dla Ciebie jest poszukiwanie prawdy?
  • Jakie pytania w sprawach wiary/filozofii/sensu sobie zadajesz?

Wyobraźcie sobie, że stoi przed Wami mędrzec, który może Wam udzielić w 100% poprawnej odpowiedzi na pytania. Nie ma jednak dla Was wiele czasu i możecie zadać mu tylko jedno pytanie. Które wybierzecie?

Note

Ten punkt to “plan zapasowy” na wypadek gdyby ktoś na poprzednie pytania o “ważne pytania” nie umiał żadnego wskazać. Chcemy ukonkretyzować jakiego typu to mogą być pytania. W pozostałych przypadkach jest to dobra okazja do dzielenia się. W starszyh grupach można nie robić listy i od razu przejść do pytania jakie pytanie by zadali sami z siebie

(Animator czyta listę dwa razy, uczestnicy mówią które wybierają. Listę można dostosować do swojej grupy wiekowej)

  1. Dlaczego wszechświat jest tak ogromny skoro nie możemy go zwiedzić?
  2. Jakie pytania otrzymamy na sądzie ostatecznym?
  3. Co jest najważniejszą rzeczą jaką powinienem/powinnam zrobić w ciągu najbliższego roku?
  4. Jak będzie w niebie? Co na co dzień robią tam mieszkańcy?
  5. Co trzeba by zrobić, aby pojednać wszystkich chrześcijan ponownie?
  6. Jak kochać by nie ranić drugiej osoby?
  7. Jaki jest sens cierpienia i choroby?
  8. Dlaczego niektórzy rodzą się w biedzie, a inni bez zasług w bogactwie?
  9. Skąd na świecie tyle różnych religii?
  10. Dlaczego ludzie którzy byli bardzo dobrzy przez całe życie, a na koniec życia stali się źli mają się gorzej niż Ci którzy przez całe życie byli źli, a na koniec życia się nawrócili?

Zapytajmy:

  • Które wybrałeś? Dlaczego?
  • Gdybyś nie musiał wybierać z listy to zadałbyś inne? Jakie?

Wiara ma w sobie te odpowiedzi. Nie zawsze są one dostępne “od ręki”. Nie zawsze my sami jesteśmy gotowi, aby odpowiedź skierowaną do nas zrozumieć, ale Kościół i wiara będzie czekała na nas. Zauważcie to na przykładzie liturgii! Uczestniczą w niej ludzie którzy są wierzącymi od 2 miesięcy i tacy co wybrali Chrystusa 60 lat temu, a mimo to wszyscy z dokładnie tych samych słów, wydarzeń, homilii, czytań, modlitw wyciągają coś co pozwala im pogłębiać wiarę. To wyraźny znak, że odpowiedzi często są przed nami, a my staramy się je dostrzec.

Pytania o wiarę - “małe dzwonki”

Rozmawialiśmy o tzw. “Wielkich pytaniach”. Są one potrzebne, ale… czasami wydają się nieco abstrakcyjne. Wstając rano i pijąc herbatę nie zawsze rozmyślam o gwiazdach, miłości i wolności. Czasami pytania są bardziej zwyczajne i dotyczące po prostu sprawy, która akurat jest przed naszymi oczami.

Przeczytajmy:

Fides querens intellectum” (wiara szuka zrozumienia)

św. Anzelm z Canterbury

  • Jak rozumiesz zdanie św. Anzelma?
  • W jakich sprawach obecnie “szukasz zrozumienia”?

Mówiliśmy o wolności i wyborze wiary. Stawianie pytań o wiarę jest niejako naszym obowiązkiem. Chcemy wiedzieć coraz więcej o tym co wybraliśmy. Działa to tak jak w bliskim nam przykładzie z życia: jeśli rodzice wybrali mi szkołę do której pójdę, to mogę narzekać gdy w niej jestem, ale jeśli ja wybieram sobie studia, to ja ponoszę odpowiedzialność za ten wybór. Wybieram sobie studia informatyczne? Zrozumiałe, że muszę przyłożyć się do matematyki, a jeżeli tego nie zrobię to nie mam co narzekać. Nie inaczej jest w sprawach wiary.

Warning

Jest to kluczowy element spotkania.

Animator wyciąga kartki z zapisanymi pytaniami z poniższej listy i rozkłada na stole tak by napis nie był widoczny dla uczestników [by w trakcie spotkania koncentrowali się na jednej karcie w danej chwili].

  1. Dlaczego w składamy ręce razem a nie trzymamy się za kolana?
  2. Czym się różni woda święcona od ustronianki?
  3. Czy to w jakich dżinsach idę do kościoła ma dla Boga takie znaczenie?
  4. Czy mam być dobry dlatego, że Bóg tak każe? czy może Bóg nakazuje dobro, dlatego, że jest dobre?
  5. Skąd wiemy, że Jezus się urodził 25 grudnia?
  6. Dlaczego klęczymy na większości modlitw? W czym ta postawa jest lepsza od siedzenia?
  7. Po co robić rachunek sumienia skoro Jezus i tak wie co robiliśmy?
  8. Skąd wiemy co Jezus mówił w trakcie modlitwy w Ogrójcu skoro był tam sam?
  9. Jak Noe zmieścił tyle zwierząt na arkę zbudowanej z drewna?
  10. Czemu mamy chleb eucharystyczny, a nie coś innego, np. popcorn?
  11. Skąd wiara wie tak dużo co się dzieje po śmierci z człowiekiem?
  12. Po co robimy znak krzyża wodą święconą wchodząc do kościoła?
  13. Dlaczego na ołtarzu daje się świece skoro nie jest potrzebne ich światło?
  14. Po co księża noszą koloratkę? Ba! czemu chodzą w kieckach? :|
  15. Co oznacza “amen”? Czemu nie przetłumaczyli tego na polski?
  16. Jaki sens ma powiedzenie 50 razy w 30 minut tej samej modlitwy?
  17. Jak to jest możliwe, że Bóg wszystko wie, a mimo to ja mam wolną wolę?
  18. Czemu w czasie przeistoczenia ministrant uderza w gong?
  19. Dlaczego nie mogę pójść do nieba ze swoim psem?
  20. Po co Bogu nasze zdobne świątynie, skoro w niebie ma pewnie nieskończenie ładniej?

Animator prosi uczestników o wybranie kolejno kart. Czytamy wspólnie kartę, a następnie zadajemy trzy pytania z poniższej listy. Nie musimy wykorzystać wszystkich kart - kontroluj czas. Animator może dorobić swoje dostosowując je do grupy.

  • Kto zadał sobie kiedyś to pytanie?
  • Co może dać Ci znajomość odpowiedzi na to pytanie? (to pytanie jest o wiele ważniejsze od kolejnego)
  • Kto zna odpowiedź? Kto chce spróbować na intuicje wymyślić odpowiedź?

Nie ma złych pytań. Warto pytania sobie stawiać nawet o te najmniejsze sprawy! Możemy być takimi “dociekaczami w sprawach wiary” :). Tego wymaga odpowiedzialność, aby poznać i zrozumieć to co się wybrało. W wierze jest całe mnóstwo detali, które będą dla nas czystą formą bez treści jeśli nie zadamy sobie pytania i nie poszukamy odpowiedzi o ich sens. Wyobraźcie sobie, że macie znajomego spoza Polski, którego ktoś nauczył, że gdy Was widzi to ma mówić: “To dla mnie zaszczyt, że się spotykamy” i ten wasz znajomy nauczył się wymawiać to zdanie, ale totalnie nie wie co ono znaczy. Jakie miałoby dla Was znaczenie to co mówi? Pewno niewielkie.

  • Które pytanie z omówionych najbardziej Ci się podobało? Dlaczego?
  • Czy chciałbyś/chciałabyś poznawać takie rzeczy?

Jako pomoc w odpowiedzi na pytania gdyby uczestnicy dociekali udostępniamy “ściągę”:

Note

Animatorzy nie muszą się zgadzać z przedstawionym tutaj punktem widzenia. Możecie pokazać inne spojrzenie. Ważne żeby na pytnia odpowiadać klarownie i prosto z mostu, jak to ostatnio jest popularne: “mówić jak jest”. Taki styl mówienia ma np. o. Adam Szustak. Ludzie chcą informacji, wiedzy, a nie bajerowania. Wyczuwają bajerowanie na 5 km.

Dlaczego w składamy ręce razem a nie trzymamy się za kolana?
Taki sposób składania dłoni na modlitwie zaczął się rozpowszechniać od XIII wieku. Zwyczaj ten praktykowany był w liturgii i w modlitwach prywatnych. Gest ten wywodzi się z germańskiej formy oddawania czci, zgodnie z którą wasal z tak złożonymi rękami przystępował do swego lennika i otrzymywał od niego zewnętrzny znak nadania lenna. W zamian za lenno wasal zobowiązywał się służyć wiernie seniorowi.
Czym się różni woda święcona od ustronianki?
Chemicznie niczym. Może być święcona woda z ustronianki! Popatrzmy na modlitwę wypowiadaną w czasie błogosławieństwa wody: “Wszechmogący, wieczny Boże, Ty chcesz, aby przez wodę, która podtrzymuje życie i służy do oczyszczenia, także nasze dusze zostały oczyszczone i otrzymały zadatek życia wiecznego, prosimy Cię, pobłogosław tę wodę, którą będziemy pokropieni w dniu Twoim, Panie. Odnów w nas źródło swojej łaski i broń od wszelkiego zła nasze dusze i ciała, abyśmy mogli zbliżyć się do Ciebie z czystym sercem i otrzymać Twoje zbawienie. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.” Woda święcona “przenosi” tą modlitwę na osoby, które jej używają.
Czy to w jakich dżinsach idę do kościoła ma dla Boga takie znaczenie?
Zapytaj go. Serio. Dla Boga jest ważne, abyśmy wyróżniali czas świąteczny od powszedniego, bo On sam to zrobił (Stworzenie Świata) i nam nakazał (dekalog). W naszej kulturze wyróżniamy to także poprzez ubiór. Dla Boga najważniejsze jest to, co masz w sercu. Czasami jednak to co na zewnątrz może pomagać nam w tym, co w środku nas. Kojarzysz sytuacje, że gdy ubierzesz się w garnitur/piękną sukienkę to od razu czujesz się także na duchu radośniej? To mechanizm psychologiczny, który znamy i możemy wykorzystać do słusznej sprawy.
Czy mam być dobry dlatego, że Bóg tak każe? czy może Bóg nakazuje dobro, dlatego, że jest dobre?
Dobro, prawda i piękno to wartości uniwersalne niezwiązane stricte z religią ani tym bardziej wyznaniem. Do tego by być człowiekiem dobrym i przyzwoitym nie potrzebujemy nakazu Stworzyciela. Na gruncie czystego rozumu i refleksji filozoficznej dochodzimy do tego, że “dobro jest dobre”. Zostało to zapisane w naszej naturze przez Stworzyciela.
Skąd wiemy, że Jezus się urodził 25 grudnia?
Nie wiemy. To data symboliczna. Przesilenie zimowe jest 21-22 grudnia. Intuicją chrześcijan było umiejscowienie świętowania narodzin Zbawiciela w momencie gdy widzimy, że dni są coraz dłuższe i jasność zwycięża z mrokiem.
Dlaczego klęczymy na większości modlitw? W czym ta postawa jest lepsza od siedzenia?
Nie jest lepsza. To kwestia konwencji, kultury oraz naszej natury. Klęczenie to wyraz w naszej kulturze ogromnego oddania szacunku i postawy miłości (jak oczekujecie, że będą wyglądały oświadczyny? Bez klęknięcia?). Kościół zachodni lubi tę postawę, bo uznał, że jest mu bliska. Jeżeli Ty wolisz modlić się na stojąco nie ma problemu. Postawa ta rozpowszechniła się w Kościele wraz z narastającym rygoryzmem - przekonaniem o tym jak wielkimi jesteśmy grzesznikami, jak bardzo niegodni spotkania z Bogiem. Wraz z pogłębianiem się w Kościele świadomości Bożej miłości i miłosierdzia, które jest większe od naszego grzechu, a przejawia się w tym, że Bóg sam wszedł między niegodnych spotkania z nim grzeszników, przybywa modlitwy uwielbienia, a do niej bardziej pasuje dynamiczna postawa stojąca. Postawa siedząca sprzyja zasłuchaniu, dlatego w takiej postawie modlimy się brewiarzem.
Po co robić rachunek sumienia, skoro Jezus i tak wie co robiliśmy?
Bo rachunek sumienia nie jest dla Jezusa tylko dla nas. To my potrzebujemy zatrzymać się i zobaczyć kawałek naszego życia i jakoś go podsumować - ocenić, wzbudzić żal, wyciągnąć wnioski na przyszłość postanawiając zmiany. Mamy doświadczenie jednak, że Jezus się cieszy z tego gdy to robimy i nas w tym wspiera, bo chce naszego dobra.
Skąd wiemy, co Jezus mówił w trakcie modlitwy w Ogrójcu skoro był tam sam?
“A Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy* i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem.” (J 14,26) Bóg chciał, byśmy znali część treści tej modlitwy, dlatego w nadprzyrodzony sposób (por. “natchnienie biblijne”) objawił te słowa ewangelistom.
Jak Noe zmieścił tyle zwierząt na arkę zbudowaną z drewna?
Sorry, ale nie zmieścił. Księga Rodzaju to Księga alegoryczna w swoich pierwszych 11 rozdziałach. Jest opowieścią w której jest Prawda, ale nie dotycząca nauki i historii tylko wiary. Opowieść o Noe mówi o tym, że człowiek jest nadal odpowiedzialny za całe stworzenie (dostał tę odpowiedzialność w Edenie) i nie olewa go (dosłownie :D). Mówi też o tym, że Bóg prosi człowieka czasem o rzeczy nie do ogarnięcia po ludzku (budować wielką łódź na suchej ziemi?)
Czemu mamy chleb eucharystyczny, a nie coś innego, np. popcorn?
Chleb jest powszedni i prosty. Każdy go potrzebuje i ma do niego dostęp. Bóg jest właśnie taki: chce być w codzienności pod każdym domem, a nie tylko w pałacach. Tak wybrał. Ten znak był bardzo wyrazisty dla ludzi z tego kręgu kulturowego (nawiązanie do Paschy Żyydowskiej). W Polsce ten aspekt kulturowy mamy wspólny. Chleb jest dla nas tym samym.
Skąd wiara wie tak dużo co się dzieje po śmierci z człowiekiem?
Powiedział nam to Duch Święty, a my słuchamy go intensywnie od 2000 lat. To wystarczająco długi czas, aby popytać go o różne tematy. Poza tym nasz założyciel umarł i wrócił do nas. Apostołowie na pewno pytali go “jak tam było”.
Po co robimy znak krzyża wodą święconą wchodząc do kościoła?
Woda święcona w kościele przede wszystkim nawiązuje do wody chrztu. Czyniony nią Znak krzyża jest przypomnieniem sobie, a zarazem ponowieniem przymierza zawartego na chrzcie z Chrystusem. Wyznaniem wiary, która jest warunkiem owocnego przeżywania Eucharysti, na która idziemy, czy zanoszonej do Boga modlitwy. Także, by przypomnieć sobie, że wchodzimy do miejsca świętego. Symbolicznie obmyć to, co nie święte i być gotowym na spotkanie z Jezusem.
Dlaczego na ołtarzu daje się świece, skoro nie jest potrzebne ich światło?
Światło świecy symbolizuje czuwanie, obecność, a przede wszystkim zmartwychwstałego Chrystusa, który jest “światłością świata”. Nie będziemy też ukrywać, że jest to po prostu tradycja, która została nam z czasów gdy elektryczności jeszcze nie ujarzmiliśmy jako ludzkość. Lubimy te świece, pomagają nam. Świeca sama się spala by dawać innym światło i ciepło - odnajdujemy w tym ważną prawdę o powołaniu każdego z nas.
Po co księża noszą koloratkę? Ba! czemu chodzą w kieckach? :|
Czym obrączka dla małżonków (pokazuje związek, odstrasza osoby skłonne do szukania partnera życiowego) tym koloratka dla księży. Jeśli chodzi zaś o chodzenie w “kiecce” (w obszarze kościoła katolickiego nazywanej zasadniczo sutanną lub w wypadku zakonnika habitem), to mamy się podobnie jak instytucja sądownicze. Strój uzewnętrznia naszą wewnętrzną tożsamość: metalowcy chodzą w skórach (przepraszam, jeśli jestem nieprecyzyjny w przypisywaniu subkultur), skini na czarno i w glanach. Czasem związany jest z pełnionym zadaniem, czy funkcją (np. mundury żołnierzy, czy policjantów). W jednych formacjach podlega stałej ewolucji, w innych zatrzymuje się w jakimś momencie (por. gwardziści pilnujący pałacu królewskiego w Londynie). Nie znam pełnej historii sutanny. Spodziewam się, że w którymś etapie dziejów strój ten nawiązywał wprost do bieżącej mody. Potem jego rozwój się zatrzymał i dziś mocno odróżnia duchownych od innych osób (por. togi i peruki noszone w brytyjskich sądach). Podobnie jak koloratka jest czytelnym znakiem, iż mamy do czynienia z osobą duchowną - nie nadaje się na kandydata na męża, służy pomocą w sprawach duchowych.
Co oznacza “amen”? Czemu nie przetłumaczyli tego na polski?
z hebr. amen – „niech się stanie”, „wierność”. Przyjęło się bardzo mocno i tak już zostało. Fajnie jest też mieć jakieś słowo wspólne mimo mnogości języków, prawda? Buduje to jedność pomiędzy nami. A dlaczego nie przetłumaczono na polski takich słów jak: fizyka, filozofia, muzyka, kalkulator, komputer, klaun, parasol, studia, nie wspominając o słowach “młodszych” takich jak czat czy pen-drive? Owszem były, takie próby w XVIII wieku, ale “nie pykło” bo sprowadzały się mniej więcej do tego, że idąc ich tropem dziś mówilibyśmy “maszyna licząca”, zamiast “kalkulator, albo “mózg elektronowy” zamiast komputer :D
Jaki sens ma powiedzenie 50 razy w 30 minut tej samej modlitwy?
Powiedzenie ma mały sens; tylko taki, że ćwiczy się dykcję. Za słowami idą jednak intencje i medytacja. Różaniec pozwala skoncentrować się na jednej myśli i szukać w niej odpowiedzi - ma charakter, rzec by można, medytacyjny. Ale różaniec to nie tylko klepanie “zdrowasiek” - każda dziesiątka to inna Tajemnica opisująca życie Chrystusa - bo wbrew pozorom ta modlitwa jest mocno chrystocentryczna czego dowodem jest “Jezus” w środku każdego “Zdrowaś Maryjo”. Jednak tu to życie rozważamy z perspektywy Maryi, która tak jak my, była zwykłym człowiekiem, który wszystko musiał przyjąć przez wiarę.
Jak to jest możliwe, że Bóg wszystko wie, a mimo to ja mam wolną wolę?
Odpowiedział na to św. Augustyn i jest to jeden z ważniejszych owoców jego życia. My żyjemy w czasie, a to oznacza, że mamy przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Bóg i całe niebo jest poza czasem. Widzi równocześnie przeszłość i przyszłość. Widzi zatem Twój obecny wybór i ten którego dokonasz za godzinę. Zmiana punktu obserwacji nie zmienia faktu, że z perspektywy kogoś żyjącego w czasie podejmuje on wolne wybory
Czemu w czasie przeistoczenia ministrant uderza w gong?
Wyobraź sobie długie świątynie w których Msza odprawiana jest po łacinie. Lud wierny w tym czasie nie rozumiejąc za wiele modli się tak jak umie po swojemu. Przy długiej świątyni i słabym oświetleniu nie zawsze wszyscy wiedzieli jaki jest moment akcji liturgicznej. Dzwonki czy gong ułatwiał sprawę. Spodobało nam się to i zostawiliśmy mimo, że obecnie w sumie można by z tego zrezygnować. Bez ogródek: czasami sami lubimy ten gong, bo gdy myśli odpływają (tak! Zaangażowani chrześcijanie nie zawsze na Mszy są na pełnym skupieniu) to taki gong doprowadza w momencie do porządku :).
Dlaczego nie mogę pójść do nieba ze swoim psem?
Bo pies nie ma duszy i nie jest osobą.
Po co Bogu nasze zdobne świątynie, skoro w niebie ma pewnie nieskończenie ładniej?
Nie są mu one potrzebne. Jezus jednoznacznie przedstawił swój punkt widzenia na przepych rozumiany po ludzku w 6 rozdziale Ewangelii św. Mateusza: “Przypatrzcie się liliom na polu, jak rosną: nie pracują ani przędą. A powiadam wam: nawet Salomon w całym swoim przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich.“ Świątynie budujemy w ten sposób, bo są wierni, którym to pomaga. Chcemy Bogu tak w naszym rozumieniu, dać to co najlepsze i najszlachetniejsze (Por. J 12,1-8). Nie mamy jednak wątpliwości, że Bóg nie chce tak naprawdę niczego od nas, chce nas.

Wiara jest procesem

Droga wiary wiedzie przez wiele pytań. Ile ich trzeba zadać? Kiedy będzie “wystarczająco dobrze”?

Przeczytajmy:

Mądrość jest wspaniała i niewiędnąca:
ci łatwo ją dostrzegą, którzy ją miłują,
i ci ją znajdą, którzy jej szukają,
uprzedza bowiem tych, co jej pragną, wpierw dając się im poznać.
Kto dla niej wstanie o świcie, ten się nie natrudzi,
znajdzie ją bowiem siedzącą u drzwi swoich.
O niej rozmyślać - to szczyt roztropności,
a kto z jej powodu nie śpi, wnet się trosk pozbędzie:
sama bowiem obchodzi i szuka tych, co są jej godni,
objawia się im łaskawie na drogach
i wychodzi naprzeciw wszystkim ich zamysłom.
Początkiem jej najprawdziwszym - pragnienie nauki,
a staranie o naukę - to miłość,
miłość zaś - to przestrzeganie jej praw,
a poszanowanie praw to rękojmia nieśmiertelności,
a nieśmiertelność przybliża do Boga.
Tak więc pragnienie Mądrości wiedzie do królestwa.

—Mdr 6,12-20

  • Czym jest mądrość w ujęciu biblijnym?
  • Co trzeba robić, aby znaleźć mądrość? O czym świadczy użycie słowa “szukają”? (wiara to proces, coś co trwa w czasie, nie jest instant)
  • Co to znaczy, że “mądrość sama bowiem obchodzi i szuka tych, co są jej godni”? (Bóg chce, abyśmy mądrość mieli. Czeka na nasz krok w tym kierunku)

Przeczytajmy zdanie starożytne chrześcijańskiego myśliciela:

“Non nascuntur sed fiunt Christiani!” (“Nie rodzimy się, lecz stajemy chrześcijanami!”)

Tertulian

  • Jak rozumiesz to zdanie?
  • Dlaczego wiara jest procesem? Czemu nie można jej osiągnąć i położyć na półce w pokoju i mieć do końca życia?

Stajemy się cały czas i będziemy stawać chrześcijanami. Wiara to proces. Wymaga świadomego wysiłku i obrania kierunku (decyzji). O wszystkim tym mówiliśmy od wczoraj by teraz w pełni świadomie móc na to spojrzeć. Ten proces zaczyna się jak każdy: od pierwszego kroku. Wiara będzie przed nami otwierała swoje tajemnice.

Gdy wiarę się poznaje to rozbija się pewne fałszywe wyobrażenia. Podobnie jak w przypadku odsłaniania kart dzisiaj na spotkaniu. Prawda wyzwala, bo pozwala rozumieć i wierzyć, a nie tylko “ślepo podążać”.

Przeczytajmy:

Gdy ktoś twierdzi, że jest niewierzący, pytam go: jak wygląda ten Bóg, w którego nie wierzysz? A gdy ten ktoś opisze Boga, w którego nie wierzy, często muszę mu z ulgą pogratulować: Bóg zapłać, że w takiego Boga nie wierzysz. W takiego Boga nie wierzę i ja

ks. Tomáš Halík

  • Jak do tej pory zmieniło się Twoje patrzenie na wiarę i Boga?
  • Czy jesteś otwarty na to, aby coś się jeszcze zmieniło?
  • Jaki może być Twój pierwszy krok w tym kierunku?

Pierwszym krokiem może być wybranie jednego pytania i powiedzenie go Bogu dzisiaj na modlitwie wieczornej. Wiele osób koncentruje się na tym, aby od Boga koniecznie usłyszeć jakąś odpowiedź. To zrozumiałe. Mamy nadzieję, że po dzisiejszym spotkaniu zanim zaczniemy od Boga oczekiwać odpowiadania nam na różne tematy kilka minut zastanowimy się jakie pytanie mu chcemy zadać i dlaczego.

Zastosowanie i modlitwa

Porozmawiać z jedną osobą z rekolekcji na temat pytania związanego z wiarą, które sobie stawiacie. Może to być kolega lub koleżanka może być animator lub ksiądz. Nie chodzi o to, aby druga osoba Wam na to pytanie śpiewająco odpowiedziała tylko o samo podzielenie się tym.

Dla osób przygotowujących się do bierzmowania polecam dodatkowo takie pytanie:

  • Czym ja po bierzmowaniu będę się różnił od siebie przed bierzmowaniem?