Spotkanie 4. - Ojcze Mój - Ojcze Nasz

Tagi: Modlitwa, Wspólnota, Posłanie, Tradycje żydowskie, Praca z tekstem, Pytania do dzielenia, Praca w grupach, Formacyjne

Wprowadzenie dla animatora i cele

Poznałeś/-łaś już swoją grupę. Zastanów się, czy jest ona gotowa na to, aby finałem tego spotkania grupowego realnie stała się wspólna modlitwa wstawiennicza. Jeśli nie, dostosuj ostatni punkt tak, aby stał się Twoją modlitwą wstawienniczą (wtedy możesz przeznaczyć na niego mniej czasu).

Od ostatniego spotkania grupowego wiele się działo - Seder, Msza z Biskupem, dwie konferencje, obecność gości - nie chcemy tego „przeskoczyć”. To były ważne momenty szczytowe rekolekcji. Chcemy je wzmocnić poprzez podzielenie się nimi.

Celem tego spotkania jest przejście z roli odbiorcy treści do bycia głoszącym Ewangelię.

Informacja

Bardzo możliwe, że spora część Twojej grupy to przejście ma za sobą dawno temu i od lat jest już animatorami. To tylko lepiej! Nie musisz zmieniać tego celu. Potraktujcie to wtedy jako odnowienie zapału, żarliwości i pasji. Nawet jak ktoś jest animatorem z funkcji (posługa we wspólnocie czy parafii) to nigdy dość integralności poprzez rozszerzenie animatorstwa z ”salek” do wspólnego picia kawy. A jeśli masz kogoś na spotkaniu kto jest od lat w pełni integralnym animatorem, który zjada na śniadanie Ewangelię - on nie tylko nie będzie miał nic przeciwko takiemu celowi, ale jeszcze Cię w nim wesprze :).

To przejście ma dokonać się na tym spotkaniu niejako mimochodem, w sposób dyskretny i naturalny. Składają się na nie następujące etapy:

  1. Uczestnicy sami dzielą się swoim przeżyciem rekolekcji i modlitwą Ojcze Nasz. Funkcja: wiara ma być w sercu, a nie tylko w głowie.

  2. Uczestnicy dostają karty pracy i jawnie wkraczają w animowanie spotkania. Funkcja: zatarcie rozróżnienia między uczestnikiem a animatorem.

  3. Uczestnicy słuchają świadectwa animatora i otrzymują karty pracy oraz gotowe konspekty. Funkcja: wyposażenie w konkretne narzędzia (które nie są teorią, bo właśnie na nich pracowaliśmy), stworzenie poczucia, że są przygotowani, i zmniejszenie progu wejścia (wystarczy otworzyć notatnik albo wziąć kartkę, a nie trzeba zaczynać od czytania encyklopedii teologii katolickiej).

  4. Wspólna modlitwa wstawiennicza. Funkcja: „bo nasze głoszenie Ewangelii wśród was nie dokonało się przez samo tylko słowo, lecz przez moc i przez Ducha Świętego, z wielką siłą przekonania” (1 Tes 1,5). Udzielenie sobie wzajemnie wsparcia.

Na to spotkanie przynieś z sobą „karty pracy Awinu”. Potrzebujesz po 5 kart dla każdego z Twoich uczestników.

Informacja

Karty będą do odebrania u diakonii poligrafii, najprawdopodobniej już na samych rekolekcjach. Znajdzie się na nich to, co w konspekcie opisano w punkcie 4.

Zatrzymać się i nazwać dobro

Zanim wejdziemy w dzisiejsze, ważne treści, zatrzymajmy się na chwilę. Nie chcemy zaczynać spotkania od nowych tematów, ale od tego, co już zostało nam dane.

Modlitwa „Ojcze nasz” uczy nas postawy wdzięczności. Dlatego najpierw wracamy do tego, co wydarzyło się w nas od ostatniego spotkania. Jeśli to potrzebne, sięgnij po identyfikator i zobacz plan dnia - pozwól, by konkret wydarzeń pomógł Ci wrócić pamięcią do tego, co było. Nie po to, by odtworzyć wszystko, ale by uchwycić to, co było dla Ciebie najważniejsze.

Przeczytajmy poniższe dwa pytania, a potem dajmy sobie chwilę ciszy:

Informacja

Realnie 1 minuta.

  • Co z ostatnich wydarzeń rekolekcji najmocniej poruszyło Twoje serce?

  • Co z tego czasu najbardziej zatrzymało Twoją myśl, uwagę, rozum?

Podzielmy się odpowiedziami.

Nasza modlitwa

Zaczynamy od krótkiej części merytorycznej. Animator może ją dowolnie przemodelować, np. w formie osobistego świadectwa.

Podczas dzisiejszej konferencji usłyszeliśmy, że gdy odmawiamy Modlitwę Pańską, w gruncie rzeczy mówimy: „Ojcze mój, który jesteś nasz”. Czasem pojawia się w nas pokusa, by wiarę „indywidualną” i wiarę „wspólnotową” rozdzielać — niemal traktować je jako dwie osobne przestrzenie. Lubimy porządkować i kategoryzować: Amida jako modlitwa indywidualna, Kadisz jako modlitwa wspólnotowa.

Jezus pokazuje jednak inną drogę. Tworzy „Ojcze nasz”, łącząc modlitwę osobistą i wspólnotową w jedną całość. To nie jest przypadek — to wyraźny plan, a dla nas bardzo konkretna konfrontacja.

Przeczytajmy:

A tego, który jest słaby w wierze, przygarniajcie życzliwie, bez spierania się o poglądy. Jeden jest zdania, że można jeść wszystko, drugi, słaby, jada tylko jarzyny. Ten, kto jada [wszystko], niech nie pogardza tym, który nie [wszystko] jada, a ten, który nie jada, niech nie potępia tego, który jada; bo Bóg go łaskawie przygarnął. Kim jesteś ty, co się odważasz sądzić cudzego sługę? To, czy on stoi, czy upada, jest rzeczą jego Pana. Ostoi się zresztą, bo jego Pan ma moc utrzymać go na nogach. Jeden czyni różnicę między poszczególnymi dniami, drugi zaś uważa wszystkie za równe: niech się każdy trzyma swego przekonania!

—Rz 14,1-5

To jest punkt wyjścia do tego, co za chwilę zrobimy. Jesteśmy wezwani, by przyjmować siebie nawzajem życzliwie — bez sporów, bez pogardy. Jako wierzący mamy tworzyć taką atmosferę, w której nikt nie boi się wejść do wspólnoty ze swoją indywidualną duchowością. Taką, w której nikt nie musi „przełączać serca w tryb wspólnotowy”.

Przeczytajmy:

Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecięce. Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz: Teraz poznaję po części, wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.

—1 Kor 13,11-12

Ile jest w tym nadziei. Nie tylko różnimy się między sobą — i to jest w porządku — ale nawet nie musimy być przywiązani do tego, jacy jesteśmy dziś. „Ja” dzisiaj, „ja” sprzed dziesięciu lat i ”ja” za dziesięć lat to osoby, które również będą się od siebie różnić.

Z takim nastawieniem wejdźmy w kolejny punkt naszego spotkania.

Animator wyciąga wydrukowane wersje modlitwy Ojcze Nasz, każdy z uczestników odnajduje swoją i zabiera.

Informacja

Wydrukowane wersje modlitw otrzymasz od diakonii „drukarzy” przed spotkaniem. Możesz spotkać się z tym, że ktoś z różnych powodów nie oddał w ogóle swojej modlitwy (np. nie chciał jej oddać, bo dziecko płakało, czuł się z tym niekomfortowo itd.). To jest OK. Spróbuj zachęcić taką osobę do podzielenia się swoimi refleksjami.

  • Jak się czułem/czułam w trakcie pisania tej modlitwy?

  • Dlaczego napisałeś/-aś ją właśnie w ten sposób? Co było trudne? Czy od początku taki był plan?

  • Gdybyś miał/miała na to o 2 h więcej, co zrobiłbyś/zrobiłabyś inaczej?

Wiara potrzebuje ożywiania tego, co „dobrze znane”. Złóżcie kartkę z Waszą modlitwą i włóżcie ją do notatnika.

Awinu

Animator rozdaje karty pracy - po jednej dla każdego uczestnika. Na kartach znajduje się poniższa treść.

Informacja

Po jednej! Masz ich po 5 na uczestnika, ale na tym etapie rozdaj tylko po jednej i nie pokazuj, że masz ich więcej.

Rozdajemy wam fragment konspektu. Chcemy jawnie i świadomie przejąć RAZEM odpowiedzialność za przestrzeń tego spotkania. Do tej pory mogliście doświadczać, że ktoś przygotował treść, zaplanował dynamikę, wyznaczył kierunek. Teraz robimy krok dalej - ta przestrzeń staje się wspólna. To już nie jest „spotkanie dla was”, ale „spotkanie z wami i przez was”.

Za chwilę będziemy wybierać po jednym pytaniu, którym każdy z nas chce się podzielić na danym etapie. To oznacza, że w praktyce może to być nawet 20-25 krótkich wypowiedzi w 30 minut. To wymaga uważności, zwięzłości, wzajemnego szacunku dla czasu i gotowości, by nie mówić wszystkiego, ale powiedzieć to, co najważniejsze. Każdy z nas współtworzy dynamikę tego czasu - swoim słowem, milczeniem, długością wypowiedzi i sposobem słuchania.

Nie wchodzimy w nowe treści. To, co macie przed sobą, nie jest kolejną konferencją ani nową teorią. To jest podsumowanie naszej wspólnej drogi od piątku. Wracamy do tego, co już zostało zasiane - do doświadczeń, modlitw, rozmów i poruszeń serca. Wracamy, aby zobaczyć głębiej.

Od samego początku chodziło o „Ojcze Nasz”. Wszystko, co przeżywaliśmy - Seder, konferencje, wspólne modlitwy - prowadziło właśnie tutaj: do odkrycia, że „Ojcze mój” i „Ojcze nasz” nie są dwiema rzeczywistościami, ale jednym doświadczeniem.

Teraz to doświadczenie przechodzi przez Wasze słowa.

אבינו

א (głowa, początek)

  • Opowiadając komuś o sensie, od czego bym zaczął/zaczęła?

  • Kiedy poznałem „Alef” życia? Kiedy zrozumiałem, że to on?

  • W czym zakorzeniona jest moja duchowość/wiara?

אב (pierwszy w domu, fundament rodu, ojciec)

  • Który z domów, w których mieszkam, jest otwarty jak litera „bet” (litera bet wygląda jak namiot w przekroju bocznym; namioty przez wiele lat były domem dla Izraelitów - por. święto Sukkot)?

  • Co robi we mnie fakt, że pisząc po hebrajsku „Boże Ojcze”, rysuję na kartce dom?

  • Dla kogo ja jestem Ojcem lub Matką, czyli „twórcą domu”?

אבי (ja stojący obok ojca, tatuś)

  • Co się we mnie zmienia, gdy dodaję siebie י obok ojca - gdy Ojciec staje się osobisty, a nie anonimowy?

  • Kiedy i w jaki sposób moje doświadczenie religijne dopuściło do siebie bliskość?

  • Gdzie w doświadczeniu wiary najbardziej widzę relacyjność, która jest ujęta w tym słowie?

אבינו (mój tatuś, który równocześnie jest nasz)

  • W jaki sposób przenosić relacyjność i intymność zawartą w „avi” na wspólnotę wierzących - „awinu”?

  • Określenie tatuś jest intymne, a równocześnie wspólnotowe - nasz tatuś. Gdzie w doświadczeniu Kościoła widzę przejawy takiej relacji?

  • Połączenie intymności relacji z jej otwartością na innych jest wymagające. Co to mówi mi o Jezusie? Jak przekłada się to na moją wiarę?

Podzieliliśmy się naszym odczytywaniem „Awinu” - „Ojcze mój, który jesteś nasz”. Jako podsumowanie przeczytajmy:

Albowiem wszyscy ci, których prowadzi Duch Boży, są synami Bożymi. Nie otrzymaliście przecież ducha niewoli, by się znowu pogrążyć w bojaźni, ale otrzymaliście ducha przybrania za synów, w którym możemy wołać: «Abba, Ojcze!» Sam Duch wspiera swym świadectwem naszego ducha, że jesteśmy dziećmi Bożymi. Jeżeli zaś jesteśmy dziećmi, to i dziedzicami: dziedzicami Boga, a współdziedzicami Chrystusa, skoro wspólnie z Nim cierpimy po to, by też wspólnie mieć udział w chwale.

—Rz 8,14-17

  • Jak się czujesz z tym, że Apostoł nazywa nas „synami Bożymi”, mając świadomość, kogo „normalnie” nazywamy Synem Bożym („Początek Ewangelii o Jezusie Chrystusie, Synu Bożym”. Mk 1,1)?

  • Z kim wołamy „Abba, Ojcze!”?

Bądźmy animatorami!

Animator rozdaje uczestnikom dodatkowe 4 „karty pracy” dla każdego.

  • Jak myślisz, dlaczego daję Ci kilka kartek z tym samym?

To jest moment bardzo prosty, ale ważny: nie tyle „prowadzimy spotkanie”, ile zaczynamy współtworzyć miejsce, w którym inni mogą poczuć się bezpiecznie, swobodnie i prawdziwie. Przestrzeń nie powstaje z gotowego planu, ale z naszej obecności, uważności i życzliwości wobec siebie nawzajem.

Zabierzcie to spotkanie z sobą do waszych domów, środowisk, znajomych i przyjaciół. Porozmawiajcie z nimi o „Ojcze mój, który jesteś nasz”, o tym, co tutaj przeżyliście, i o tym, co oni przeżywają w wierze.

To nie jest zadanie dla „wybranych”. Każdy z nas może tworzyć tę przestrzeń: swoją postawą, cierpliwością, tym, że nie ocenia, nie poprawia, nie przyspiesza. W ten sposób zaczynamy doświadczać, że bycie animatorem to nie rola, ale sposób bycia przy drugim człowieku.

Wsparcie uczestnika:

W notatniku znajdziesz linki do PDF-ów — możesz do nich zajrzeć w każdej chwili, gdy będziesz potrzebować punktu odniesienia, inspiracji albo krótkiego przypomnienia drogi, którą przeszliśmy.

Masz tam również konspekty spotkania. Nie po to, by kurczowo się ich trzymać, ale po to, by dały Ci poczucie oparcia. Czasem wystarczy jedno zdanie, jedno pytanie z kartki, by ruszyć dalej.

Modlitwa

Modlitwa wstawiennicza o to, aby spotkania wokół Awinu stały się rzeczywistością.

Otwórzmy poniższy fragment i niech nasze pierwsze słowa modlitwy będą słowami św. Pawła:

A zatem zachęcam was ja, więzień w Panu, abyście postępowali w sposób godny powołania, jakim zostaliście wezwani, z całą pokorą i cichością, z cierpliwością, znosząc siebie nawzajem w miłości. Usiłujcie zachować jedność Ducha dzięki więzi, jaką jest pokój. Jedno jest Ciało i jeden Duch, bo też zostaliście wezwani do jednej nadziei, jaką daje wasze powołanie. Jeden jest Pan, jedna wiara, jeden chrzest. Jeden jest Bóg i Ojciec wszystkich, który [jest i działa] ponad wszystkimi, przez wszystkich i we wszystkich.

—Ef 4,1-6